Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

NIK skontrolowała GIOŚ. Zakwestionowała wielomilionowy przetarg

Obrazek

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska – jak donosi „Rzeczpospolita" – w 2021 roku wydał 7,6 mln zł na zakup samochodów osobowych i odzieży ochronnej które miały pomóc w kontrolowaniu obecności w wodach azotanów pochodzenia rolniczego. Zdaniem NIK było to „działaniem nielegalnym”.

Karol Pomeranek21 lipca 2022, 15:09
W myśl obowiązującego prawa, Inspekcja Ochrony Środowiska, w skład której wchodzą Główny Inspektorat Ochrony Środowiska oraz 16 wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska, jest powołana do kontroli przestrzegania przepisów o ochronie środowiska oraz badania i oceny stanu środowiska. Instytucja ta pełni szereg funkcji kontrolnych (SZCZEGÓŁY TUTAJ).

7,6 mln zł na zakup samochodów 

Tymczasem, jak w artykule „Raport NIK: Nielegalnie przeprowadzony wielomilionowy przetarg i poważne błędy w rachunkowości w GIOŚ” donosi „Rzeczpospolita”, która dotarła do wyników kontroli NIK, która to z kolei zbadała działalność GIOŚ w ramach kontroli wykonania budżetów ministerstw i innych najważniejszych instytucji, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska w 2021 roku wydał 7,6 mln zł na zakup samochodów osobowych i odzieży ochronnej, które miały pomóc w kontrolowaniu obecności w wodach azotanów pochodzenia rolniczego. Tym samym – jak podkreśla autor artykułu w „Rz” – ten poważny przetarg miał być przeprowadzony nielegalnie.

Przepis nie upoważnia

Dlaczego NIK zakwestionował wspomniany przetarg? Otóż finansowany ze środków ministra klimatu i środowiska, będący tym samym centralnym organem administracji rządowej GIOŚ w 2021 r. kupił za wspomnianą wyżej kwotę samochody, które następnie – jako tzw. sprzęt zbędny – przekazał podległym sobie wojewódzkim inspektoratom. Problem w tym, że te finansowane są nie z puli centralnej, ale bezpośrednio z budżetu wojewodów. 

Tym samym wydatkowane na zakup aut środki, zdaniem autora tekstu, były znaczone i według założeń miały pomóc w kontrolowaniu obecności w wodach azotanów pochodzenia rolniczego.

– Jakkolwiek (…) Główny Inspektor Ochrony Środowiska jest upoważniony do kierowania działalnością Inspekcji Ochrony Środowiska, to przepis ten nie upoważnia Głównego Inspektora Ochrony Środowiska do finansowania działalności wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska – raportuje NIK cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

GIOŚ odpiera zarzuty

Maciej Karczyński rzecznik GIOŚ w przesłanym redakcji „Rzeczpospolitej” oświadczeniu zaznaczył, że GIOŚ nie zgadza się z wynikami kontroli. Wyraził zdziwienie, że GIOŚ nie może przekazywać inspektoratom wojewódzkim zakupionego z budżetu tej instytucji sprzętu niezbędnego do realizowania przez nie podstawowych zasad kontrolnych. Podkreśla, że nie ma mowy w tym przypadku o jakiejkolwiek niegospodarności, gdyż dzięki realizacji centralnego zakupu udało się wynegocjować o wiele korzystniejszą cenę niż miałoby to miejsce przy realizacji pojedynczych 16 zamówień indywidualnych.
autor: Karol Pomeranek
źródło: „Rzeczpospolita”

Picture of the author
Autor Artykułu:Karol Pomeranek
Pozostałe artykuły tego autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy