Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Składki OC będą zależne od mandatów i punktów karnych. Uwaga na nowe przepisy!

Obrazek

Zgodnie ze znowelizowanymi przepisami ustawy Prawo o ruchu drogowym, od 17 czerwca firmy ubezpieczeniowe zyskały dostęp do danych o mandatach i punktach karnych kierowców. Co to oznacza dla kierowców? Dla niektórych z pewnością wzrost płaconych składek ubezpieczeniowych. Kto konkretnie może się spodziewać podwyżek?

Karol Pomeranek17 czerwca 2022, 21:07
O wgląd w historię mandatów i punktów karnych kierowców ubezpieczyciele zabiegali od pięciu lat. W piątek zyskali właśnie nowy, bardzo ważny parametr, który z pewnością wezmą pod uwagę przy wycenie indywidualnej składki. Obok tradycyjnych, takich jak:

- rodzaj pojazdu (osobowy, ciężarowy, specjalistyczny itd.),
- pojemność silnika,
- miejsce zamieszkania ubezpieczonego,
- marka pojazdu,
- przebieg ubezpieczenia – szkodowy/ bezszkodowy,
- wiek posiadacza pojazdu,
- okres posiadania prawa jazdy,
- wiek pojazdu,
- posiadanie innych ubezpieczeń w ZU,
- innych ubezpieczonych pojazdów,
- liczba użytkowników pojazdu,

do tej listy zostały dopisane mandaty i punkty karne.

Ubezpieczyciele biją rządowi brawo

– PIU od dawna zabiegała o to, by zakłady ubezpieczeń miały dostęp do danych o mandatach i punktach karnych – tłumaczy Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU). – Jeżeli ktoś przejeżdża skrzyżowanie na czerwonym świetle, to chociaż nie miał wypadku, wiadomo że jest kierowcą niebezpiecznym. Podobnie, jeśli kogoś złapano kilka razy na przekroczeniu prędkości. Takie osoby powinny płacić więcej za OC, ale też dzięki temu rozwiązaniu ci, którzy jeżdżą bezpiecznie, będą płacili relatywnie mniej – dodaje, podkreślając zarazem, iż dostęp do informacji o mandatach i punktach karnych pozwoli ubezpieczycielom na lepsze dopasowanie składki do ryzyka spowodowania wypadku przez kierowcę.

Na pewno piraci zapłacą więcej

W jaki sposób ubezpieczyciel podchodzić będzie do punktów karnych? PIU tłumaczy, że to zawsze sprawa indywidualna, niemniej jednak należy liczyć się z tym, że będą one miały podobny wpływ jak informacje o przebiegu ubezpieczenia. Tym samym więc kierowcy, którzy nagminnie łamią przepisy drogowe stanowią w oczach ubezpieczyciela większe ryzyko i ich składki ubezpieczeniowe będą to większe ryzyko odzwierciedlały.

– Szkodowi kierowcy płacą więcej. Jednak tu funkcja jest przede wszystkim prewencyjna. Oczywiście, działać to będzie też w drugą stronę. Osoby, które nie mają punktów karnych, mogą liczyć na łagodniejsze traktowanie ze strony ubezpieczycieli. Zakłady ubezpieczeń będą premiowały tych, którzy jeżdżą bezpiecznie – zakłada PIU.

Nie wiadomo od kiedy

Od kiedy zakłady będą naliczały wyższe składki piratom drogowym? Tak do końca, to nie wiadomo, mimo wspomnianego terminu 17 czerwca. Jak objaśnia Polska Izba Ubezpieczeń, nie oznacza to bowiem, że automatycznie każda umowa ubezpieczenia zawierana od tej daty będzie uwzględniała ten czynnik ryzyka.

– Dostęp do danych możliwy będzie za pośrednictwem narzędzi Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Zakłady ubezpieczeń potrzebowały będą czasu na uzyskanie odpowiednich certyfikatów dostępu, przygotowanie taryf itp. Póki co trudno jest więc określić konkretną datę, od której dany zakład wprowadzi taryfikator uwzględniający punkty karne i mandaty. Od 17 czerwca jest jednak taka możliwość – czytamy w komunikacie.

Wszyscy zapłacimy więcej za OC?

Pomijając kwestie związane z dostępnością do naszej kartoteki, zdaniem portalu Money, podwyżki OC komunikacyjnego są w najbliższym czasie nieuniknione, a borykający się z rentownością ubezpieczyciele raczej nie będą mieć lepszej okazji do podniesienia cen polis w segmencie komunikacyjnym. Jak czytamy, wynik techniczny za pierwszy kwartał tego roku (który w uproszczeniu pokazuje, ile branża zarabia na działalności ubezpieczeniowej) w tej części biznesu spadł rok do roku o 28 proc.

– Tymczasem składki OC od dziesięciu kwartałów są trendzie spadkowym, podczas gdy naprawa pojazdów drożeje w zawrotnym tempie. Szacuje się, że koszty napraw wzrosły od ubiegłego roku o 40-60 proc. Wraz z tym jeszcze bardziej w górę powinny pójść składki OC – przypomina portal.

Karol Pomeranek

źródło: money.pl, Polska Izba Ubezpieczeń
Fot. pixabay

 


Picture of the author
Autor Artykułu:Karol Pomeranek
Pozostałe artykuły tego autora

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy