Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.pl
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Związek Sadowników apeluje o niesprzedawanie jabłek po niskich cenach

Obrazek

Związek Sadowników zaapelował do producentów owoców o nieuleganie panice i niesprzedawanie jabłek po zbyt niskich cenach. Jabłek jest w tym roku na rynku mało więc ceny powinny być wysokie.  Apel okazał się być skuteczny, bo ceny w punktach skupu wróciły do poprzednich poziomów.

wk9 października 2019, 09:34
Sprawa zaczęła się kilkanaście dni temu i sprawiała wrażenia skoordynowanej akcji wszystkich zakładów skupujących jabłka przemysłowe.
- Zakłady przetwórcze nagle obniżyły w jednym czasie w całej Polsce cenę skupu jabłek z 60 groszy na 40 groszy. I zapowiadały, że ta cena jeszcze bardziej spadnie. Zrobiły to po to, aby taniej kupić, jednocześnie wywołać panikę i żeby sadownicy przywozili szybciej towar, bo cena jeszcze bardziej spadnie - relacjonuje Mirosław Maliszewski prezes Związku Sadowników RP.

Dlatego Związek Sadowników zwrócił się do swoich członków z apelem, w którym zwrócił uwagę, że w tym roku zbiory jabłek będą z pewnością niskie, zarówno w Polsce, jak i w wielu innych krajach. Takie zdanie wyraziło wielu światowych ekspertów, obecnych na kongresie „Prognosfruit”. A to oznacza jedno: ceny muszą więc być zdecydowanie większe niż rok temu. Tak też nie dawno kształtował się rynek. Jednak do czasu.
- Niestety po raz kolejny niektóre zakłady przetwórcze, które niemal zmonopolizowały sektor, podjęły próbę niczym nieuzasadnionej obniżki cen skupu jabłek do przetwórstwa. W ślad za tym mogą spaść ceny owoców deserowych. Nie mogąc liczyć na jakąkolwiek pomoc odpowiednich urzędów centralnych, co pokazał poprzedni sezon, apeluję do wszystkich polskich sadowników o nieuleganie panice. W chwilach spadku cen nie dostarczajmy owoców do skupów - napisano w apelu.

Związek Sadowników zwrócił uwagę, że cena musi wzrosnąć, bo jest duże zapotrzebowanie na polski koncentrat jabłkowy na rynkach międzynarodowych a jednocześnie nie ma on obecnie żadnej poważnej konkurencji.
- Niech doświadczenia poprzedniego sezonu nas nauczą, że warto nieraz poczekać, przytrzymać jabłka, bo cena z pewnością znów wzrośnie. Pokażmy, że umiemy rozsądnie reagować w takich momentach. Nie ulegajmy panice i w takich momentach jak obecny ograniczmy sprzedaż, albo nawet ją czasowo wstrzymajmy - napisano w apelu.

- Sadownicy dostosowali się do tego apelu. I dzisiaj ta cena, po kilkunastu dniach wróciła do poziomu sprzed obniżki czyli 60 groszy za kilogram. Co więcej ta cena będzie moim zdanie jeszcze wzrastać - z zadowoleniem zauważa prezes Mirosław Maliszewski.  

Mimo to ocena tegorocznego sezonu będzie raczej negatywna. W zeszłym roku ceny skupu wynosiły nawet 10 groszy za kilogram, co całkowicie nie gwarantowało zwrotu kosztów produkcji. W tym roku ceny są wyższe, ale to efekt wiosennych przymrozków. Jabłek jest zdecydowanie mniej, a więc z wyższych cen będzie mogło skorzystać niewielu sadowników. wk

Ważne Tematy

Ważne Tematy

Ważne Tematy