Ochrona pszenicy jarej pod presją zmian w UE
Pszenica jara należy do najważniejszych gatunków zbóż uprawianych w Polsce. Jak wynika z danych, jest ona atakowana przez około 70 różnych agrofagów, a skuteczna ochrona wymaga regularnego wykonywania zabiegów. Obecnie w kraju zarejestrowanych jest 630 środków ochrony roślin przeznaczonych do ochrony tej uprawy.
- Aktualnie do ochrony pszenicy jarej przed agrofagami zarejestrowanych przez MRiRW w Polsce jest 630 ś.o.r., z czego największą grupę stanowią fungicydy nalistne, których jest 284, następnie herbicydy – 189, zaprawy fungicydowe – 60, insektycydy- 35, regulatory wzrostu – 34, moluskocydy – 28. - pisze prof. dr hab. Marka Mrówczyńskiego, Instytut Ochrony Roślin – PIB, Poznań dla PZPRZ.
ienić. Unia Europejska prowadzi proces oceny kolejnych substancji czynnych, a część z nich może zostać wycofana ze stosowania. W efekcie liczba dostępnych preparatów dla producentów pszenicy jarej może spaść do 495.
- Po ewentualnym wycofaniu przez UE aż 11 substancji czynnych mogą zostać usunięte 125 preparatów, co stanowi około 21 proc. - wskazuje prof. dr hab. Marek Mrówczyński z Instytutu Ochrony Roślin- PIB w Poznaniu.
Polska już ograniczyła zużycie środków ochrony roślin
Według danych GUS oraz IERiGŻ–PIB, obecnie do ochrony pszenicy jarej zużywa się średnio 0,74 kg substancji czynnych na hektar. To znacznie mniej niż przed wejściem Polski do Unii Europejskiej.
W 2003 roku zużycie wynosiło 1,10 kg substancji czynnych na hektar, co oznacza spadek o 0,27 kg. Największy udział mają herbicydy (0,39 kg/ha), następnie fungicydy (0,29 kg/ha), a najmniejszy insektycydy.
Jak podkreślają autorzy opracowania, jest to dowód na konsekwentne wdrażanie działań prośrodowiskowych w polskim rolnictwie.
Mniej preparatów do walki z chwastami
Aktualnie w Polsce zarejestrowanych jest 189 herbicydów przeznaczonych do stosowania w pszenicy jarej. Potencjalne wycofanie substancji takich jak diflufenikan, flufenacet, metsulfuron metylowy czy pendimetalina może ograniczyć tę liczbę do 164 preparatów.
Największa liczba środków dostępna jest obecnie do zwalczania gwiazdnicy pospolitej oraz tasznika pospolitego. Po ewentualnych zmianach liczba dostępnych rozwiązań dla tych chwastów również wyraźnie się zmniejszy.
Ekspert wskazuje jednak, że mniejsza liczba herbicydów może zwiększyć znaczenie metod agrotechnicznych i integrowanej ochrony roślin.
Fungicydy pod największą presją
Jeszcze większe konsekwencje mogą dotyczyć fungicydów nalistnych. Obecnie w rejestrze znajduje się 284 takich preparatów, ale potencjalne wycofanie pięciu substancji czynnych może ograniczyć ich liczbę o 17%.
Szczególnie istotne znaczenie mają substancje takie jak tebukonazol, metkonazol, difenokonazol, benzowindyflupyr oraz bromukonazol. Są one obecne w wielu preparatach stosowanych przeciwko najważniejszym chorobom pszenicy.
Największe ograniczenia mogą dotknąć ochrony przed:
- septoriozą paskowaną pszenicy,
- mączniakiem prawdziwym zbóż i traw,
- rdzą brunatną pszenicy,
- DTR,
- septoriozą plew.
- Ewentualne wycofanie tak dużej liczby fungicydów nalistnych spowoduje duże problemy z prawidłową ochroną pszenicy jarej przed patogenami - podkreśla w swojej publikacji prof. Marek Mrówczyński.
Insektycydów może ubyć o jedną czwartą
Obecnie do ochrony pszenicy jarej przed szkodnikami zarejestrowanych jest 35 insektycydów. W przypadku wycofania części substancji czynnych liczba ta może spaść do 27. Największe znaczenie mają tutaj lambda-cyhalotryna oraz pirymikarb. Ich utrata szczególnie mocno wpłynęłaby na zwalczanie mszyc, gdzie liczba dostępnych preparatów mogłaby zmniejszyć się z 28 do 20. Zdaniem eksperta ograniczenie liczby dostępnych substancji może dodatkowo przyspieszyć rozwój odporności szkodników na stosowane środki.
Zobacz także: Glifosat to główny środek stosowany w Brazylii. Jakie jest zużycie?
Największy problem? Zaprawy nasienne
Najbardziej dotkliwe skutki mogą jednak dotyczyć zapraw fungicydowych. Aktualnie rolnicy mają do dyspozycji 60 takich preparatów. Jeżeli wycofane zostałyby difenokonazol, fludioksonil i tebukonazol, liczba dostępnych zapraw mogłaby spaść do zaledwie 7. Oznaczałoby to redukcję aż o 88%.
Biologiczna ochrona wciąż ma ograniczone znaczenie
Alternatywą dla części środków chemicznych mogą być biopreparaty. Problem polega jednak na tym, że obecnie w ochronie pszenicy jarej zarejestrowane są jedynie trzy preparaty mikrobiologiczne.
Wykorzystują one mikroorganizmy takie jak:
- Bacillus amyloliquefaciens,
- Pythium oligandrum,
- Beauveria bassiana.
Choć biologiczne metody ochrony są postrzegane jako kierunek rozwoju rolnictwa, ich szersze wdrożenie wymaga czasu, wiedzy oraz odpowiednich warunków stosowania.
Przyszłość ochrony pszenicy jarej będzie wymagała nowych rozwiązań
Ekspert nie mają wątpliwości, że ewentualne ograniczenie liczby substancji czynnych zwiększy znaczenie odmian odpornych na choroby, metod agrotechnicznych oraz biologicznych sposobów ochrony roślin.
Jednocześnie podkreśla, że obecnie metody niechemiczne stanowią przede wszystkim uzupełnienie ochrony chemicznej. Dlatego każda większa redukcja dostępnych preparatów może mieć bezpośredni wpływ na skuteczność ochrony plantacji oraz poziom strat powodowanych przez agrofagi.
Źródło: prof. dr hab. Marek Mrówczyński, Instytut Ochrony Roślin – PIB w Poznaniu, opracowanie na podstawie danych MRiRW, GUS oraz IERiGŻ–PIB.
