Głownia pyląca w kukurydzy
Choroba ta nabiera coraz większego znaczenia w Polsce, choć pojawia się zwykle nie epidemicznie, ale punktowo. Dotyczy to właśnie pól, na których w poprzednich latach choroba występowała oraz plantacji z kiepsko zaprawionego ziarna. Chorobę można jednak pomylić z głownią guzowatą lub często jej nie zauważyć, bo objawy nie są tak spektakularne, jak głowni guzowatej.
Zobacz także: Ile rozkłada się słoma po kukurydzy? Od gleby i pogody zależy więcej, niż myślisz
Objawy głowni
Objawy głowni pylącej powstają na organach generatywnych – wiechach i/lub na kolbach. To podobnie jak w przypadku głowni guzowatej – przemiana organów skupiska czarnych tworów wypełnionych teliosporami – zarodnikami grzyba. Jednak o ile głownia guzowata tworzy guzy otoczone błoną, to w przypadku głowni pylącej twory te są zbitkami zarodników i łatwo rozpadają się podczas zbioru kukurydzy.
Czym pryskać na głownię?
Na szczęście mamy zarejestrowane substancje na głownię pylącą kukurydzy. Są to obecnie tritikonazol i sedaksan. Jednak gorsza cecha głowni gzowatej to fakt pojawiania się objawów pod koniec wegetacji, kiedy jest stanowczo zbyt późno na jej zwalczanie.
Ten artykuł pochodzi z wydania top agrar Polska 2/2026
czytaj więcej
