StoryEditor

Dokładne nawożenie od granicy? Najlepszy jest opryskiwacz

Od kiedy stosujemy r.s.m., mamy idealnie równy łan od granicy. Nawóz trafia wyłącznie na nasze pole, a nie spada za miedzę czy na polną drogę – mówi Tomasz Głowacki z miejscowości Brożec w woj. dolnośląskim. Zobacz w jaki sposób gospodarz oszczędza podczas wiosennego nawożenia.

04.03.2026., 21:43h

Rolnik wspólnie z bratem Adamem prowadzi rodzinne gospodarstwo rolne ATP Głowacki o areale 540 ha. – Nasza największa działka ma 26 ha, mamy mocno rozdrobione pola. Przykładowo w ub.r. pszenica ozima zasiana była na 125 ha i 22 działkach – mówi Adam Głowacki, który jest operatorem opryskiwacza Amazone UX 5201 Super, którym aplikowany jest także płynny nawóz azotowy. W precyzji aplikacji azotu od granicy rolnicy upatrują duże oszczędności i przede wszystkim dbałość o środowisko. – Podczas rozsiewania granulowanych nawozów zawsze 3 m od miedzy uprawa jest gorzej odżywiona m.in. ze względu na redukcję dawki – dodaje operator opryskiwacza.

Nawóz na szerokości 36 m

Opryskiwacz Amazone UX pracuje w rodzinnym gospodarstwie od 2019 r. W tym samym czasie rolnicy kupili także rozsiewacz Amazone ZA-TS. – To były świadome decyzje zakupowe. Zdecydowaliśmy się ścieżki technologiczne o szerokości 36 m. Daje znacznie większą wydajność i pozwala wykonać zabiegi nawożenia i ochrony w krótszym czasie – argumentuje Tomasz Głowacki. Rolnicy pierwsze doświadczenia z r.s.m. zdobywali w 2017 r. Wtedy za płynnym azotem w największym stopniu przemawiała cena. W tamtym czasie w gospodarstwie pracował starszy opryskiwacz 28 m innej marki. – Na początku rozważaliśmy pozostawienie obu opryskiwaczy, starszy miał być wykorzystywany wyłącznie do nawożenia azotowego – mówi Adam Głowacki.

image
Adam (od lewej) i Tomasz Głowaccy prowadzą rodzinne gospodarstwo ATP Głowacki: powierzchnia 540 ha: rzepak ozimy (100 ha), jęczmień ozimy (80 ha), pszenica ozima (125 ha), jęczmień jary (35 ha), kukurydza ziarnowa (200 ha).
FOTO: Konieczka

Okazało się, że belka nowego opryskiwacza daje wiele możliwości. Składa się ona z czterech segmentów i pozwala pracować np. z szerokością 28 m. – To był dla nas bardzo ważny argument, ponieważ na niektórych polach ze względu na niewielki areał stosujemy ścieżki opryskowe o szerokości 28 m – mówi Adam Głowacki.

Rolnicy przyznają, że wydajność powierzchniowa rozsiewacza jest znacznie większa niż opryskiwacza, ale nie jest ona dla nich najważniejsza. – Cofanie opryskiwaczem w narożniki pola nie jest tak bardzo uciążliwe, najważniejsze jest to, że płynny nawóz w precyzyjnej dawce trafia w każdy narożnik pola – mówi Tomasz Głowacki. Rozsiewacze odśrodkowe nie są tak precyzyjne, jeśli chcemy dorzucić granule w narożnik, dużo musi zostać wyrzuconych do tyłu za rozsiewacz. Jedynie najnowsze maszyny mają oprogramowanie zapewniające taką precyzję.

Szeroki zakres dawek od 70 do 220 l/ha

Do wylewania r.s.m. na belce opryskiwacza Amazone UX montowane są sześciootworowe rozpylacze Albuz ESI o rozmiarze 04. – Ten rozmiar jest dla nas najbardziej uniwersalny. W zależności od dawki r.s.m. pracuję z prędkością od 9 do nawet 20 km/ha. Staram się, aby nie przekraczać ciśnienia 5 barów – mówi Adam Głowacki. Rolnicy wspominają, że pierwsze lata doświadczeń nauczyły ich, aby r.s.m. wylewać na suche rośliny. – Gdy jest przymrozek, a rośliny są pokryte szronem, istnieje duże ryzyko poparzeń, zwłaszcza w rzepaku – mówią bracia. Dlatego często nawożenie r.s.m. rozpoczynają od godzin południowych lub nawet popołudniowych. – Czasami, gdy są dobre warunki, pracujemy nawet całą noc – mówi Tomasz Głowacki.

image
Rolnicy wykorzystują rozpylacze rozlewowe. Albuz ESI 04 i wylewają z reguły dawki od 70 do 220 l/ha.
FOTO: Konieczka
image
Belka opryskiwacza Amazone UX 5201 Super ma 36 m szerokości i składana jest na 4 segmenty.
FOTO: Konieczka

Jednego dnia rolnicy rozlewają r.s.m. nawet na ponad 100 ha. Nawóz dowożony jest na pole wozem asenizacyjnym Fortschritt. – Do zbiornika opryskiwacza o pojemności 5 tys. l nalewany ok. 4 tys. l r.s.m. – mówi Tomasz Głowacki. Wynika to z troski o nieprzekraczanie DMC opryskiwacza i nośności opon. Każdy tysiąc litrów r.s.m. 32% waży ponad 1300 kg. Również beczka wozu Fortschritt nie jest napełniana do pełna. Przy dawce 220 l/ha, jaką rolnicy stosują przy pierwszym nawożeniu rzepaku, wystarcza to na ok. 55 ha. – Dowozimy nawóz na pole beczką, bo przy takim rozdrobnieniu rozłogu nie moglibyśmy wyrobić się z robotą na czas – mówi Adam Głowacki.

W przypadku rzepaku druga dawka r.s.m. wylewana jest po kilku dniach od zastosowania pierwszego nawożenia. W przypadku pszenicy ozimej czas pomiędzy pierwszą i drugą dawką wynosi ok. 3 tygodni. Trzecia dawka azotu w pszenicy podawana jest w formie granulowanej.

Krótki czas magazynowania

image
Nawóz r.s.m. przechowywany jest krótkoterminowo w dwóch zbiornikach. Dostawy realizowane są na bieżąco podczas aplikacji.
FOTO: Konieczka

Na podwórku Głowackich znajdują się dwa zbiorniki do magazynowania r.s.m. Jeden metalowy 25 tys. l, drugi z tworzywa 22 tys. l – r.s.m. dostarczany jest do zbiorników kilka dni przed aplikacją. Mamy bardzo dobry układ z naszym wieloletnim dostawcą, nie chcemy mieć nawozu u siebie na zimę, dlatego nie musimy go mieszać, gdy temperatura spada poniżej 0 st. C – zaznaczają Głowaccy. Kolejne dostawy płynnego nawozu azotowego realizowane są na bieżąco w czasie rozlewania r.s.m. – Każdego roku kupujemy 6 aut r.s.m., wszystkie uprawy są nim nawożone w niemal 100%. Wyjątkiem jest kukurydza, pod którą od kilku lat wysiewamy mocznik – informuje Adam Głowski.

image
Spalinowa pompa montowana na zaczepie beczki służy do zasysania nawozu ze zbiorników i napełniania opryskiwacza na polu.
FOTO: Konieczka
image
Płynny r.s.m. dostarczany jest na pole wozem asenizacyjnym Fortschritt. Bardzo dobrze sprawdza się tutaj zbiornik z włókna i żywicy.
FOTO: Konieczka

Beczka Fortschritt jest specjalnie przygotowana do dostarczania r.s.m. na pole. Standardowa pompa napędzana WOM została zdemontowana. Na zaczepie beczki znajduje się podest, na którym montowana jest spalinowa pompa. – Zasysamy nią nawóz ze zbiorników na podwórku, a na polu napełniamy nią opryskiwacz. Mamy długi wąż do tankowania, więc nie trzeba składać belki na czas napełniania – zaznacza Adam Głowski. Wydajność pompy wynosi 800 l/min, więc tankowanie opryskiwacza trwa ok. 5 minut.

Dawid Konieczka
Autor Artykułu:Dawid Konieczka

redaktor „top agrar Polska”, specjalista w zakresie techniki rolniczej.

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
04. marzec 2026 23:01