Współczesna produkcja trzody chlewnej przechodzi głęboką transformację.
– Dzisiaj hodowla to już nie tylko kwestia wyników ekonomicznych. To także dobrostan zwierząt, bezpieczeństwo żywności, zrównoważone zarządzanie zasobami i odpowiedzialność wobec środowiska oraz konsumentów – podkreślał dr Stanisław Niemyjski, prezes Axiom Polska, głównego organizatora Akademii Dobrych Praktyk. Jak zaznaczył, coraz większego znaczenia nabiera szybki dostęp do informacji i umiejętność ich wykorzystania.
– W nowoczesnym modelu produkcji nie ma miejsca na zgadywanie. Dane pozwalają podejmować decyzje na podstawie faktów, a nie przypuszczeń – mówił do uczestników spotkania w Trojanowie w województwie lubelskim. Według prelegenta hodowla przyszłości opiera się na połączeniu biologii i technologii.
– Musimy wykorzystywać potencjał biologiczny zwierząt, wspierając go automatyzacją i cyfryzacją, ale nie zapominając o człowieku – zaznaczył. Współczesne programy hodowlane skupiają się nie tylko na liczbie urodzonych prosiąt, ale również na ich przeżywalności, wyrównaniu miotów i efektywności wykorzystania paszy.
– Genetyka wyznacza górne możliwości stada, ale to tylko szansa. To od naszej wiedzy, zarządzania i organizacji pracy zależy, czy ten potencjał zostanie wykorzystany – mówił Niemyjski.
Początek decyduje o wszystkim – kluczowe znaczenie odchowu loszek
Jednym z najbardziej praktycznych wystąpień była prezentacja poświęcona zarządzaniu stadem podstawowym.
– Początek decyduje o wszystkim. Każdy etap produkcji jest początkiem kolejnego sukcesu lub kolejnego problemu – mówiła Iwona Sielicka-Kozłowska, specjalistka ds. produkcji trzody w Axiom Polska. Podkreślała, że loszki remontowe wymagają odpowiedniego przygotowania nie tylko pod względem zdrowotnym, ale również behawioralnym.
– Trzeba z tymi zwierzętami pracować. Podejść, porozmawiać, przyzwyczaić je do obecności człowieka. To zwierzęta, które mają pracować przez kilka cykli produkcyjnych – tłumaczyła. Według niej jednym z najczęściej popełnianych błędów jest zbyt szybkie wprowadzanie loszek do rozrodu.
– Nie warto się spieszyć. Trzeba dać tym zwierzętom czas na dojrzewanie. To inwestycja, która później zwraca się w produkcji – podkreśliła. Ekspertka podkreślała także fakt, że pierwsze godziny życia prosiąt mają dla nich kluczowe znaczenie dla późniejszej przeżywalności i wyników produkcyjnych.
– Pierwsze sześć godzin życia prosięcia to najważniejszy moment. Wtedy powinno pobrać jak najwięcej siary – zaznaczała prelegentka. Siara dostarcza nie tylko energii, ale przede wszystkim przeciwciał budujących odporność bierną noworodków.
– Im więcej siary pobierze prosię, tym lepiej radzi sobie później w środowisku produkcyjnym i tym lepsze osiąga wyniki – wskazywała.
Jakość i bezpieczeństwo materiału genetycznego
O jakości materiału hodowlanego decyduje nie tylko genetyka, ale również sposób pozyskiwania i kontroli nasienia. Podczas konferencji Grzegorz Chmielowski, kierownik Centrum Genetycznego Axiom Polska, podkreślał, że nowoczesne centrum powinno być przede wszystkim gwarantem bezpieczeństwa dla hodowcy. Jak wyjaśniał, w centrum każdego roku wymienianych jest około duży procent knurów, co zapewnia stały dostęp do najnowszego postępu hodowlanego.
– Szybka rotacja zwierząt w naszym centrum zapewnia dostęp do najświeższej genetyki i produktów najwyższej jakości, które przekładają się na wyniki produkcyjne w stadach – podkreślał.Duży nacisk położono również na bioasekurację i jakość samego procesu pozyskiwania nasienia.
– Nasienie pobierane jest do specjalnego worka i nie ma kontaktu z otoczeniem fermy. Dzięki temu jest znacznie czystsze pod względem bakteriologicznym niż w tradycyjnych systemach pobierania – zaznaczył Chmielowski. Ekspert zwrócił także uwagę na znaczenie czasu w procesie produkcji.
– Ejakulat trafia do laboratorium w ciągu siedmiu sekund od pobrania. Czas ma ogromne znaczenie, ponieważ nasienie bardzo szybko traci swoje właściwości biologiczne – wyjaśniał.
Ograniczanie antybiotyków staje się koniecznością
Jednym z tematów konferencji było także ograniczanie stosowania antybiotyków. Maciej Janus z firmy AdiFeed zwracał uwagę, że rozwój antybiotykooporności staje się jednym z największych wyzwań dla produkcji zwierzęcej.
– Żyjemy już dzisiaj w erze poantybiotykowej. Od ponad 30 lat nie pojawiła się żadna nowa grupa antybiotyków, która mogłaby rozwiązać problem narastającej oporności bakterii – mówił. Dlatego coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania wspierające naturalną odporność zwierząt.
– Zdrowie nie zaczyna się od leczenia problemu, lecz od kontroli środowiska, w którym ten problem powstaje – podkreślał ekspert. Jak zaznaczył, kluczową rolę odgrywa mikroflora jelitowa.
– Cała odporność zaczyna się od jelit. To właśnie tam budowana jest naturalna bariera chroniąca organizm przed patogenami – tłumaczył. Prelegent wskazywał również, że odpowiednio dobrane substancje fitogeniczne mogą poprawiać strawność składników pokarmowych i ograniczać straty energii przeznaczanej na walkę organizmu ze stanami zapalnymi.
Cyfrowa ferma świń pod kontrolą 24 godziny na dobę
Przedstawiciele firmy Wesstron zaprezentowali podczas wydarzenia system zarządzania fermą Fetura Cloud, który integruje monitoring żywienia, mikroklimatu, zużycia paszy, pracy urządzeń oraz kondycji zwierząt w jednej platformie. Jak podkreślał Krzysztof Stankiewicz, cyfryzacja ferm nie jest już futurystyczną wizją, ale codziennym narzędziem wspierającym zarządzanie produkcją.
– Fetura jest systemem chmurowym, a Rolnictwo 4.0 de facto zmusza nas do gromadzenia i analizowania danych. Dzięki temu hodowca ma wszystkie najważniejsze informacje o fermie w jednym miejscu i może szybciej podejmować decyzje – mówił podczas prezentacji. Ekspert zwracał uwagę, że nowoczesne systemy pozwalają natychmiast identyfikować problemy związane z żywieniem lub funkcjonowaniem poszczególnych sektorów produkcji.
– W prosty sposób wychodzimy z urządzeniem i wiemy, gdzie jest problem. Nie musimy biegać po całej fermie. Możemy od razu zająć się tym, co wymaga naszej uwagi – podkreślał.
Długowieczne lochy i cięższe prosięta. Kluczowe znaczenie żywienia
Podczas wykładu poświęconego nowoczesnym strategiom żywienia podkreślano, że przyszłość produkcji świń zależy od połączenia wysokiej wydajności z dobrostanem zwierząt.
– Dobrostan i funkcjonalna długowieczność stają się dziś kluczowym obszarem produkcji. Nasza strategia polega na tym, żeby produkować liczne mioty, ale o wyższym poziomie zdrowia i lepiej rozwiniętych prosiętach o wyższej masie urodzeniowej – mówił Daniel Urbaniak z Axiom Polska zajmujący się żywieniem trzody chlewnej. Ekspert zwrócił uwagę, że jednym z największych wyzwań pozostaje ograniczenie liczby prosiąt rodzących się z niską masą ciała.
– Prosięta ważące poniżej jednego kilograma przy urodzeniu mają zaledwie około 50 proc. szans na przeżycie. Dlatego powinniśmy skupiać się nie tylko na liczebności miotu, ale przede wszystkim na jakości i masie urodzeniowej prosiąt – podkreślał. Według wykładowcy kluczową rolę odgrywa precyzyjne żywienie loch, szczególnie w pierwszym okresie ciąży i w końcowej fazie rozwoju płodów.
– Dzisiaj mamy do czynienia z bardzo wysoką plennością loch, dlatego musimy niezwykle precyzyjnie zadbać o dodatkowe mikroskładniki odżywcze. Standardowe normy żywieniowe często nie są tworzone dla maksymalnej wydajności współczesnych zwierząt – zaznaczył. Ważnym elementem jest także właściwe bilansowanie wapnia i fosforu.
Dane i technologia będą decydować o opłacalności produkcji
Uczestnicy Akademii Dobrych Praktyk zgodnie podkreślali, że przyszłość produkcji świń będzie należała do gospodarstw, które potrafią łączyć wiedzę biologiczną z nowoczesnymi narzędziami zarządzania.
– Sukces należy do tych, którzy najszybciej obserwują zmiany i podejmują przemyślane decyzje – podsumował dr Stanisław Niemyjski. I dodał, że rentowna ferma przyszłości to taka, która wykorzystuje potencjał genetyczny zwierząt, monitoruje kluczowe wskaźniki produkcyjne, skutecznie zarządza zdrowiem stada i potrafi podejmować decyzje na podstawie danych, a nie intuicji.
