StoryEditor

Ślimaki ciągle groźne

Mimo ochłodzenia ciągle możemy obserwować ślimaki żerujące na oziminach. Nie stanowią już takiego zagrożenia jak późnym latem, ale ciągle mogą być groźne.
08.11.2017., 09:11h
Gatunki ślimaków będące szkodnikami roślin najintensywniej żerują w temperaturze powyżej 15oC. Najgroźniejszy jednak dla ozimin pomrowik plamisty może aktywnie żerować nawet w temperaturze 2oC, zatem obecnie panujące temperatury sprzyjają jego aktywności. Warto monitorować występowanie ślimaków szczególnie na glebach ciężkich, z dużą zawartością materii organicznej oraz na stanowiskach gorzej doprawionych – z większą ilością grud. Większej liczby ślimaków można też spodziewać się na glebach o dużej wilgotności. Takie występują obecnie na większości obszaru kraju.
Jak już wspomniałem najgroźniejszy wśród ślimaków uszkadzających oziminy jest pomrowik plamisty, który w ciągu doby może zjeść roślinę rzepaku znajdującą się w fazie 3–4 liści. Duża liczebność tego gatunku może spowodować zniszczenie plantacji nawet w 80%.

Jak zwalczać?

Dla ślimaków określone są progi szkodliwości, jednak tylko dla wczesnych faz rozwojowych ozimin. Dla rzepaku progi określa się w dwóch terminach:
  • w fazie wschodów są to 2–3 ślimaki na pułapkę (np. podstawka pod doniczkę umieszczona na glebie do góry dnem, a pod nią wyłożony moluskocyd jako przynęta) lub zniszczenie 5% roślin,
  • w fazie 1–5 liści (BBCH 11–15) 4 lub więcej ślimaków w pułapce lub 10% roślin uszkodzonych w stopniu silnym (uszkodzenia w stopniu silnym oznaczają ubytek więcej niż 50% blaszki liściowej, zniszczenie stożka wzrostu oraz wyraźne ślady śluzu na glebie i roślinach).
Dla pszenicy metodyka integrowanej ochrony tego gatunku nie podaje progów szkodliwości.

W pszenicy ozimej jest zarejestrowanych 10 moluskocydów, a w rzepaku 17. Wszystkie oparte są na tej samej substancji czynnej – metaldehydzie. Mają one postać granulatu, dzięki czemu można je łatwo zastosować. Najczęściej preparat ślimakobójczy stosuje się rzutowo na obrzeżach pól, gdzie ślimaki najczęściej żerują. Jeśli jednak ich liczebność jest bardzo wysoka konieczne może okazać się zastosowanie preparatu na całej powierzchni pola.

jd, fot. Bromirski
Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
07. maj 2026 18:17