StoryEditor

Strączkowe nieocenione w płodozmianie

Rok 2016 był rokiem roślin strączkowych na świecie. Globalnie poszukuje się dzisiaj różnych źródeł białka i coraz częściej stawia na rodzime gatunki strączkowe.
26.10.2017., 12:10h
– Po drugiej wojnie światowej uprawialiśmy 900 tys. ha strączkowych drobnonasiennych, dzisiaj to już tylko 230 tys. ha wszystkich strączkowych. A rośliny te to przecież nie tylko białko, ale także inne wartości – tymi słowami swój wykład rozpoczął prof. Janusz Prusiński z Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy. 


Jak to się dzieje, że przedplonowa roślina strączkowa może zwiększyć plon kolejnej uprawy? To właśnie jedna z wartości, której w przypadku strączkowych nie można przecenić. Strączkowe leczą glebę i wprowadzają do niej materię organiczną bardzo dobrej jakości.
Dlatego też strączkowe świetnie sprawdzają się w gospodarstwach, które nie mają dostępu do obornika
– Oprócz wzbogacania stanowiska w makroskładniki, przede wszystkim azot, którego strączkowe mogą związać nawet ponad 500 kg/ha/rok wprowadzają do niej także mikroelementy, jak miedź, żelazo, mangan i cynk – podkreślił profesor.


Strączkowe dzięki silnemu systemowi korzeniowemu pozwalają zmniejszyć koszty uprawy dzięki możliwości wprowadzenia uprawy bezorkowej. Te elementy możemy policzyć, co daje nam konkretną korzyść ekonomiczną. Ale strączkowe w płodozmianie dają nam także korzyści niepoliczalne, jak np. poprawa stosunków wodno-powietrznych gleby czy zdolność niektórych gatunków do uruchamiania składników głębiej położonych.


Profesor zwrócił też uwagę na plonowanie pszenicy czy rzepaku uprawianych po przedplonach strączkowych. Nawet po dwóch czy trzech latach ich wpływ na rośliny w płodozmianie jest pozytywny i skutkuje wzrostem plonów.
– W badaniach obserwujemy wzrost plonów chociażby rzepaku o być może skromne kilkadziesiąt kilogramów w stosunku do płodozmianu zbożowo–rzepakowego, ale zawsze jest to wzrost, który pokazuje korzystny wpływ strączkowych w płodozmianie na plonowanie innych roślin – dodał profesor.

jd
fot. Daleszyński

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ!


Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
07. maj 2026 11:27