W piątek rozpoczęła się 27. edycja Agro Show – największej w Polsce wystawy techniki rolniczej. Na blisko 130 hektarach prezentuje się 682 wystawców, w tym 145 firm zagranicznych.
Agro Show 2026 rozpoczęte
Bednary po raz kolejny stały się miejscem spotkania rolników z producentami maszyn, firmami technologicznymi i instytucjami związanymi z rolnictwem. Tegoroczna wystawa obejmuje około 130 hektarów, a swoje rozwiązania prezentuje 682 wystawców, w tym 145 firm zagranicznych.
Skala wydarzenia jest tak duża, że nawet dokładne obejrzenie wszystkich stoisk wymagałoby wielu godzin.
Wiceminister rolnictwa Adam Nowak podczas otwarcia posłużył się konkretnym przykładem: – Gdyby na każde stoisko poświęcić tylko 10 minut (...) to potrzeba ponad 100 godzin, żeby każde z tych stoisk odwiedzić – mówił polityk.
Dla rolników tak duża liczba wystawców oznacza przede wszystkim możliwość porównania maszyn, technologii i usług oraz bezpośredniej rozmowy z ich producentami.
Nowy zakup musi się opłacać
Tegoroczne Agro Show odbywa się w czasie, gdy decyzje inwestycyjne wymagają szczególnie dokładnego liczenia. Zakup ciągnika, kombajnu czy maszyny to dla gospodarstwa często wydatek liczony w setkach tysięcy złotych. Dlatego coraz ważniejsze jest nie to, jak nowoczesny jest sprzęt, ale co konkretnie da gospodarstwu.
– Kluczowym czynnikiem wpływającym na zdolność i chęć gospodarstw do nowych technologii, do modernizacji jest opłacalność produkcji – zaznaczył wiceminister Nowak.
To właśnie z tej perspektywy warto zobaczyć tegoroczne Agro Show. Nowoczesna technologia ma znaczenie wtedy, gdy pozwala efektywniej wykorzystać pracę, ograniczyć koszty lub zwiększyć wydajność produkcji.
– Dzisiejsza wystawa jest nie tylko okazją do podziwiania nowoczesnego sprzętu, ale też rozmów z odbiorcami, nabywcami poszczególnych usług, dostawcami, aby szukać różnych rozwiązań, które pozwolą gospodarstwom rolnym lepiej, efektywniej funkcjonować – podkreślił wiceminister.
Technologia ma zwiększać konkurencyjność gospodarstwa
Automatyzacja, cyfryzacja i rolnictwo precyzyjne coraz mocniej wchodzą do gospodarstw. Maszyny prezentowane w Bednarach mają nie tylko wykonywać pracę szybciej, ale również umożliwiać dokładniejsze wykorzystanie paliwa, nawozów czy środków ochrony roślin.
Dla rolnika najważniejsze pozostaje jednak przełożenie technologii na ekonomię gospodarstwa. Rozwiązanie sprawdzające się w dużym przedsiębiorstwie rolnym nie musi bowiem przynosić takich samych efektów w mniejszym gospodarstwie.
Skąd pieniądze na modernizację?
Drugim kluczowym pytaniem pozostaje finansowanie. Nawet dobrze uzasadniona ekonomicznie inwestycja wymaga kapitału, a dostępność środków może decydować o tym, czy gospodarstwo zdecyduje się na zakup nowej technologii.
Wiceminister zwrócił uwagę na znaczenie środków publicznych: – Bez wsparcia państwa, czy to ze środków krajowych, czy to ze środków europejskich, ten postęp technologiczny w gospodarstwach rolnych nie będzie przebiegał tak szybko.
W tle pozostaje dyskusja o kształcie i wysokości budżetu na rolnictwo w nowej perspektywie finansowej 2028–2034.
Dla rolników oznacza to, że przy planowaniu większych inwestycji znaczenie będzie miała nie tylko oferta producentów maszyn, lecz również możliwość skorzystania z dostępnych instrumentów finansowania.
"To dla Was i dzięki Wam"
Przemysław Bochat, prezes Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych, podkreślał, że to właśnie rolnicy są najważniejszymi uczestnikami wystawy.
– To dla Was i dzięki Wam możemy się tu co roku gromadzić i dla Was przygotowywać te wszystkie atrakcje – mówił podczas otwarcia.
Prezes zwrócił uwagę, że Bednary są również miejscem rozmowy o problemach, z którymi mierzy się dziś polskie rolnictwo. – Możemy spotykać się tutaj, by rozmawiać o inwestycjach, o rozwoju naszych gospodarstw, naszych firm, ale także i o problemach, których dzisiaj w polskim rolnictwie i na polskiej wsi (...) nie brakuje i z nimi musimy się mierzyć – powiedział.
Agro Arena: więcej miejsca na wiedzę
Jedną z nowości tegorocznej wystawy jest Agro Arena. Nowa przestrzeń ma służyć przede wszystkim edukacji, szkolnictwu i wydarzeniom związanym z transferem wiedzy.
– AgroArena to jest obiekt, w którym (...) skupiamy się na edukacji, na szkolnictwie – mówił Paweł Storzyński, wiceprezes i dyrektor zarządzający Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych.
W Agro Arenie prezentują się szkoły i uczelnie rolnicze, odbywają się również konkursy i wydarzenia skierowane do młodzieży.
Jak podkreślał Storzyński, rozwój technologii wymaga odpowiednio przygotowanych pracowników: – Zależy nam na tym, żeby kształcić dobre, młode kadry na rzecz pracy w rolnictwie, na rzecz pracy w gospodarstwach, na rzecz pracy w naszych firmach, jako operatorzy maszyn, pracy w usługach.
Rolnictwo 4.0 zaczyna się od edukacji
Wiceminister Adam Nowak zwrócił również uwagę na inwestycje w zaplecze dydaktyczne szkół rolniczych. Jak poinformował, na rozwój rolnictwa 4.0 w szkołach rolniczych przeznaczono blisko 150 mln zł. – To jest najlepsza lekcja praktyczna, lekcja nowoczesnego rolnictwa – powiedział, odnosząc się do udziału szkół rolniczych w Agro Show.
Nowoczesne gospodarstwo potrzebuje bowiem nie tylko maszyn, ale również ludzi, którzy potrafią właściwie wykorzystać ich możliwości.
W tle ważne zmiany dla rolnictwa
Podczas otwarcia wiceminister odniósł się również do wyzwań związanych z sytuacją na rynku międzynarodowym. Wskazał m.in. na konkurencję z krajami Mercosur, sytuację w Ukrainie oraz dyskusję dotyczącą jej integracji z Unią Europejską.
Tematy te mają być szerzej omawiane podczas kolejnych debat Agro Show. Dla gospodarstw ich znaczenie wiąże się przede wszystkim z przyszłymi warunkami konkurencji i funkcjonowania sektora rolno-spożywczego.
Krzysztof Zacharuk
