StoryEditor

W skupach zbóż spokojniej, ale handel jest dobijany przez transport

Na wagach, w magazynach firm skupowych ruch znacznie się zmniejszył i rynek praktycznie stanął. Niestety w wyczekiwaniu stanęło też wiele realizacji, gdyż rosnące ceny transportu zaczęły dobijać biznes.

18.09.2026., 08:31h

Na giełdzie MATIF notowania pszenicy podjęły próby obniżania lotów, ale w kraju ceny reagowały spokojnie. Spokojniejszy okres w skupie zawsze jest okazją do poukładania nie tylko towarów, w magazynach, ale także myśli.

Pomimo dobrych cen biznes się nie spina

Na bramy magazynów zbożowych znów zawitał marazm. – Choć ceny podnieśliśmy, tu ruchu specjalnie na skupie nie widać – informuje właściciel rodzinnej firmy skupowej z woj. świętokrzyskiego. Tak dziej się w zasadzie na terenie całego kraju.  – Zainteresowanie jakieś jest, bo rolnicy dzwonią i dopytują o ceny, z których nawet są zadowoleni. Na razie jednak nie przyjeżdżają i na skupie nic się nie dzieje – mówi skupująca w centrum kraju.

Spowolniony ruch powoduje, że coraz więcej skupujących zaczęło zastanawiać się nad spieniężeniem części. Te myśli wielu handlowcom podpowiadały właściwy moment na sprzedaż, ale często mocno wzrastające koszty transportu powodowały, że nawet z pozoru atrakcyjny handel okazywał się nierentowny. – Dostrzegłam nawet, wydawałoby się niezły biznes i zaczęłam sprawdzać koszt transportu i okazało się, że za 160 z kierowca zażyczył sobie 100 zł/t zboża. To zupełnie zabiło pomysł o sprzedaży. Transport zabrałby cała z trudem wypracowana marżę – informuje skupująca z Mazowsza.

W podobnej sytuacji jest więcej firm skupowych i handlowcy otwarcie mówią, że ze względu na rosnący koszt paliw, drogi transport sprowadził handel do bardziej lokalnych relacji i trudniej im skleić jakiś biznes. – Ten sezon na końcówce żniw wyjątkowo wyrównał ceny zbóż w całym kraju i albo się ryzykuje biorąc jakiś kontrakt na pozycję, albo można zapomnieć o zakupach – mówi znajomy handlowiec realizujący obrót wyłącznie w modelu bezpośrednim.

Jakie ceny skupu?

W tym tygodniu kursy pszenicy na MATIF niemal cały czas spadały, aż środa przyniosła na nowo wyrównujące te spadki wzrosty. W czwartek (17.09.26 r.) pszenica na grudzień jest wyceniana na 243,50 €/t, a więc 2 euro niżej niż tydzień temu. Kukurydzę na listopad paryska giełda wycenia na 261,75 €/t, o 3,5 euro taniej niż przed tygodniem.

Takie są właśnie giełdy, pomimo niekorzystnych informacji dotyczących zbiorów kukurydzy w USA i niższych plonów w UE, w trakcie kukurydzianych żniw to kukurydza tanieje mocniej. Warto rzucić więc okiem, co się dzieje na krajowym rynku zbóż. Mamy miesiąc od zakończenia żniw, dlatego poza krótkim okresem porównawczym warto jest prześledzić, jak to jest z cenami zbóż w ciągu ostatniego miesiąca.

Pszenica konsumpcyjna drożejąc średnio w tym tygodniu o 4 zł, wróciła do 900 zł/t, tak jak była wyceniana też przed dwoma tygodniami. Nie zmienia to jednak faktu, że w ostatnim miesiącu pszenica konsumpcyjna o standardowej zawartości białka 12,5% podrożała aż o 52 zł/t. Za konsumpcję skupy oferują 840-980 zł/t.

Paszówka natomiast w tym tygodniu podskoczyła o 8 zł, w 14 dni o 13, a w miesiąc o 54 zł i kosztuje obecnie średnio 844 zł. W skupach ceny pszenicy paszowej zaczęły się wyrównywać, choć i tak widełki są spore, bo wynoszą 800–915 zł/t.

Jęczmień w tym tygodniu podskoczył o 3 zł, a w ciągu dwóch tygodni zyskał 9 zł. Ostatni miesiąc poskutkował jednak podwyżką średniej o 37 zł do 698 zł/t. Za jęczmień skupy oferują najczęściej 650–770 zł/t.

Bardzo podobnie w handlu jest wyceniane obecnie pszenżyto. Choć widełki cen mamy takie same jak w jęczmieniu, to średnia cena wynosząc 711 zł/t jest o 13 zł wyższa, co jest głównie zasługą jeszcze wcześniejszych podwyżek. W tym tygodniu pszenżyto też podskoczyło o 3 zł, ale w dwa tygodnie już 11 zł, a w miesiąc o 39 zł.

Żyto praktycznie utrzymuje ubiegłotygodniowe i wcześniejsze wyceny, bo nadal jest wyceniane średnio ok 615 zł/t, a oferty w skupach wynoszą 550–690 zł/t. Warto jednak podkreślić, że w miesiąc żyto podrożało o 16 zł/t.

Nadal o 5 zł na tydzień w górę idą ceny owsa, a że taki regularne podwyżki mamy już trzeci tydzień z rzędu to średnia wynosząca dziś 529 zł w miesiąc podskoczyła o 16 zł. Dziś owies na polskim rynku sprzedamy po 480–580 zł/t.

Ceny kukurydzy się jeszcze dopasowują

Z kukurydzą suchą jest bardzo podobnie jak z pszenicą konsumpcyjną, po tygodniu lekkiej zadyszki w tym tygodniu dzięki wzrostom cen o dosłownie 4 zł, wróciła średnia 934 zł/t, jaka była notowana przed dwoma tygodniami. Tym samym kukurydza, która jest teraz kupowana po 900–1000 zł w miesiąc podskoczyła o 55 zł.

Nadal układają się na rynku ceny kukurydzy mokrej, średnia zmieniając się wręcz symbolicznie zatrzymała się jednak na granicy ustawionej na 600 zł/t. Oznacza to jednak wzrost w dwa tygodnie o 8 zł, a w ciągu ostatniego miesiąca o 36 zł. Proponowane ceny 500–650 zł/t są wciąż zróżnicowane. Z tymi cenami też wiąże się problem z paliwami, który wypunktował jeden z naszych rozmówców. – Kontraktując wcześniej kukurydzę mokrą do wysuszenia po 600 zł/t, podpisałem kontrakt ma port po 1000 zł, rezerwując na koszty 100 zł/t. Dzisiaj po podwyżkach cen paliw ten koszt wynosi już 120 zł/t, co zjada cały zysk– wylicza skupujący będący także rolnikiem.

Tłem tych dyskusji są oczywiście przemyślenia, sprzedawać kukurydzę na mokro, czy ją suszyć. Takich pytań pojawia się coraz więcej i nie ma na nie uniwersalnej odpowiedzi, bo to zależy od faktycznej oferty sprzedaży i możliwości finansowych po stronie gospodarstwa. Wydaje się, że zwłaszcza ceny kukurydzy mokrej jeszcze będą się dopasowywać, bo firmy handlowe nastawione są mocno na rywalizację o towar.

Juliusz Urban
Autor Artykułu:Juliusz Urban

dr Juliusz Urban – ekspert ds. rynkowych AgroHorti Media specjalizujący się w rynku zbóż i rzepaku. Biznesowe doświadczenie uzyskał zarządzając skupem u dużego dystrybutora, był także prezesem firmy przetwórstwa rzepaku oraz właścicielem firmy brokerskiej. Od 2000 roku zajmuje się analizowaniem wpływu bieżących wydarzeń na ceny płodów rolnych i nawozów.
Autor publikacji na stronach rynkowych top agar Polska i na portalu www.topagrar.pl. Jego dziełem jest cotygodniowy Rynkowy Serwis Spod Lady. Jest współautorem cyklu podcastów rynkowych „Czekał(a) na Urbana, czyli rynkowe last minute”, w których są omawiane bieżące trendy cenowe na krajowym rynku zbóż i rzepaku, przedstawiane autorskie prognozy eksperta, a także omawiane bieżące informacje z biznesu oraz produkcji rolnej.
Jego misją jest integrowanie środowiska produkcyjno-przetwórczego w łańcuchu obrotu towarowego. Stara się przedstawiać producentom rolnym sposób patrzenia na biznes przez przetwórców, a przetwórcom tłumaczyć punkt widzenia rolników. W swoich publikacjach zwraca uwagę na najnowsze prognozy dotyczące światowych bilansów produkcji i wykorzystania zbóż, a w swej pracy często wykorzystuje raporty USDA, KE i innych uznanych instytucji.
Obszary specjalizacji: analiza biznesowa, porównanie historyczne cen i trendów rynkowych, bilansowanie produkcji w Polsce i na świecie, biopaliwa rolnicze.
e-mail: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
18. wrzesień 2026 09:07