Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj
Strona główna>Artykuły>Uprawa>Warzywa>

Handlowcy nie informują klientów o kraju pochodzenia produktów

Brak w miejscu sprzedaży owoców i warzyw wymaganych przepisami informacji o państwie pochodzenia, klasie, jakości i odmianie – to najczęstsze uchybienia handlowców stwierdzone podczas kontroli.

6 listopada 2021, 07:00

Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych opublikowała w październiku wyniki kontroli jakości handlowej świeżych owoców i warzyw oraz ziemniaków. Objęto nią 334 podmioty, w tym 226 sklepów i 108 podmiotów działających na pozostałych etapach obrotu: hurtowni, centrów dystrybucyjnych, giełd hurtowych itp. Skontrolowano 1644 partie produktów, tym 1332 partie owoców i warzyw oraz 312 partii ziemniaków.

Naruszenia wymagań jakościowych, jak wykazały kontrole, stanowią margines. Stwierdzono je w 12 partiach (0,7 proc. skontrolowanych), w tym 11 partiach owoców i warzyw (0,8 proc.) oraz 1 partii ziemniaków (0,3 proc.). Kontrolerzy stwierdzili m.in. niespełnienie wymagań minimalnych w przypadku warzyw oraz zapleśniałe bulwy w przypadku ziemniaków.

Brak informacji

Handlowcy nagminnie nie stosują się natomiast do obowiązku prawidłowego znakowania owoców i warzyw oraz ziemniaków, w tym przede wszystkim do podawania kraju ich pochodzenia. Obowiązek ten w przypadku owoców i warzyw wynika z przepisów unijnych. Wymóg podawania kraju pochodzenia dotyczy większości nieprzetworzonych produktów spożywczych, w tym świeżych owoców i warzyw. Natomiast obowiązek takiego znakowania ziemniaków wprowadziło w kwietniu 2019 r. rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

W handlu detalicznym informacji wskazującej państwo pochodzenia ma towarzyszyć wizerunek flagi tego państwa. Jest to wymagane zarówno w przypadku ziemniaków pakowanych, jak i sprzedawanych na wagę. Wprowadzenia tego przepisu domagała się m.in. AgroUnia, argumentując, że konsument ma prawo wiedzieć, skąd pochodzą ziemniaki sprzedawane w sklepie czy na targu i świadomie zdecydować, czy chce kupić polskie, czy importowane.

Kontrole IJHARS wykazały, że źle oznakowane były 430 partie towaru – to jest ponad 26 proc., w tym 349 partii owoców i  warzyw oraz 81 partii ziemniaków, w obu przypadkach co czwarta. Stwierdzono m.in. brak zamieszczenia w miejscu sprzedaży owoców i warzyw informacji o państwie pochodzenia, klasie jakości, odmianie, brak umieszczenia w pobliżu miejsca sprzedaży ziemniaków informacji o państwie pochodzenia lub całkowity brak oznakowania opakowań.

– W przypadku stwierdzenia niewłaściwej jakości handlowej, w tym nieprawidłowego znakowania ziemniaków konsumpcyjnych, wojewódzcy inspektorzy JHARS mogą wydać decyzję administracyjną nakładającą karę do 500 zł. Za wprowadzanie do obrotu artykułów zafałszowanych grozi kara nie niższa niż 1000 zł – informuje Izabela Zdrojewska z Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, nie podając jednak wysokości kar faktycznie nakładanych na sprzedawców.

Takie same kary, tj. co najmniej 500 lub 1000 zł, grożą za złe znakowanie owoców i warzyw. Zafałszowanie informacji o artykułach może polegać np. na wprowadzeniu klienta w błąd co do kraju pochodzenia. 

ar
fot. poglądowe




Ważne Tematy