StoryEditor

Przyczepa z balotami ścięła dach Porsche

W miniony piątek koło Sztabina (woj. podlaskie) elektryczne Porsche Taycan wjechało pod przyczepę ciągnika wiozącego bele siana. Z samochodu wartego ponad 700 tys. zł zostało niewiele. Na szczęcie kierowcy obu pojazdów z wypadku wyszli bez szwanku.
04.10.2020., 15:10h
Jak informuje dziennik.pl, powołując się na informacje od podlaskiej policji i od kierowcy Porsche, samochód zderzył się z przyczepą przewożącą bele siana.

- Prowadzący elektryczne Porsche wyjeżdżając z łuku drogi nie zdążył wyhamować. Uderzenie było tak silne, że dosłownie wjechał pod spód przyczepy, a jedna z bali spadła na dach Taycana – relacjonuje dziennik.pl. 

Kierowca samochodu może jednak mówić o wielkim szczęściu, bo od śmierci dzieliły go jedynie centymetry. Jak czytamy na portalu, rama przyczepy niemal odcięła dach elektryka, a do tragedii brakowało ok. 10 cm. 

Policja wstępnie uznała winnego wypadku właśnie kierowcę elektrycznego porsche, ale on sam zamierza złożyć pozew traktorzyście o to, że wyjechał na drogę bez oświetlenia i nie zabezpieczył ładunku. Tłumaczy, że na liczniku miał 96 km/h.

ksz, oprac. na podst. dziennik.pl, fot. www.facebook.com/d1ckpl
Kamila Szałaj
Autor Artykułu:Kamila Szałaj
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
07. maj 2026 10:59