Unijny rynek jaj nie zmienia się z dnia na dzień. Ale czasem jedna decyzja proceduralna potrafi wyznaczyć kierunek na kolejne lata. Tak jest w przypadku zgody Komisji Europejskiej na stosowanie wobec Brazylii systemu tzw. pre-listingu, na co zwraca uwagę Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) w swoim komunikacie.
Na pierwszy rzut oka to techniczny szczegół. W praktyce – sygnał, że Brazylia dostaje łatwiejszy dostęp do unijnego rynku jaj, nawet zanim zapadną ostateczne decyzje polityczne wokół umowy UE-Mercosur.
Na czym polega pre-listing importu jaj?
Do tej pory brazylijskie zakłady musiały przejść indywidualną procedurę dopuszczenia do importu po stronie unijnej. Był to proces długi i kosztowny. Od teraz część tej odpowiedzialności przejmują brazylijskie służby weterynaryjne. To one wskazują zakłady spełniające uzgodnione z UE wymagania sanitarne i techniczne. Pisaliśmy o tym w artykule „Brazylia przygotowuje się do eksportu jaj i mięsa drobiowego do UE. Co z normami?”.
Komisja Europejska nie prowadzi już oddzielnych audytów każdego zakładu. Dla rynku oznacza to skrócenie formalnej ścieżki. Jeśli Brazylia będzie chciała zwiększyć sprzedaż jaj do UE, administracyjnych barier będzie mniej niż wcześniej.
Pierwsze efekty tej zmiany pojawiły się już pod koniec 2025 r. Według KIPDiP w grudniu (9-19.12.2025) na unijnej liście zakładów dopuszczonych do handlu pojawiło się pięć podmiotów należących do największych producentów w Brazylii (m.in. Granja Faria S.A., Mantiqueira Alimentos S.A., Ovos Santa Mônica). Obejmują one zarówno przetwórstwo jaj, jak i zakłady pakowania oraz chłodnie.
„Do potencjalnych kupców w UE już trafiły oferty importowe z propozycjami realizacji dostaw na pierwszy kwartał 2026 roku” – czytamy w komunikacie KIPDiP.
Ile jaj importuje Unia Europejska?
Żeby dobrze ocenić znaczenie tej decyzji, trzeba spojrzeć szerzej na sytuację importową Unii. Dane Eurostatu (dostępne już do października 2025 r.) pokazują, że UE coraz częściej sięga po jaja spoza Wspólnoty. W okresie styczeń-październik 2025 r. import jaj do UE z krajów trzecich wyniósł nieco ponad 154 tys. ton w przeliczeniu na ekwiwalent jaj. Rok wcześniej, w analogicznym okresie 2024 r., było to ok. 101 tys. ton. Oznacza to wzrost rzędu ok. 65%. Ogólny import jaj do Polski stanowił w pierwszych jedynastu miesiącach 17,9 tys. ton.
Ten wzrost ma bardzo konkretną strukturę. Zdecydowaną większość importu pochodzi z Ukrainy, na co wskazują dane KE (Dashboard: Eggs z dnia 7 stycznia 2026 r.). Wg danych Eurostat w pierwszych dziesięciu miesiącach 2025 r. do UE trafiło z tego kierunku ok. 102 tys. ton (ekwiwalent jaj). Rok wcześniej było to ok. 61 tys. ton. Przy tym import ukraińskich jaj do Polski w styczniu-październiku 2025 r. wyniósł ok. 15,1 tys. ton.
Ile jaj wysyła Brazylia na rynek unijny?
A gdzie w tym wszystkim jest Brazylia? Na tle tych liczb Brazylia pozostaje dziś graczem marginalnym. Według danych Eurostatu w całym 2025 r. import jaj z Brazylii do UE wyniósł zaledwie 36 ton, a rok wcześniej – 12 ton. To ilości, które nie mają wpływu na ceny ani na bieżącą sytuację rynkową.
Jednocześnie decyzja o pre-listingu zapada w momencie, gdy import jaj do UE już wyraźnie rośnie. Dla producentów oznacza to, że zmiany proceduralne trzeba oceniać w szerszym kontekście rynku, a nie w oderwaniu od trendów.
Z punktu widzenia europejskiego rolnika kluczowe są więc nie tylko same wolumeny, ale warunki, na jakich jaja trafiają na rynek. To, czy ewentualny rozwój importu z Brazylii będzie miał znaczenie rynkowe, zależy nie od samego ułatwienia administracyjnego, lecz od tego, czy brazylijska produkcja faktycznie będzie spełniać te same wymogi sanitarne, jakościowe i dobrostanowe, które dziś obowiązują producentów w Unii.
Dlatego dla unijnego rynku ważne będzie nie tylko tempo otwierania drzwi, ale to, czy pozostaną one otwarte na równych zasadach. Odpowiedź na to pytanie przyniosą kolejne miesiące, a nie sama decyzja administracyjna.
„Siedem lat bez Brazylii” – tak widzi to druga strona
W brazylijskich komentarzach nie brakuje emocji. Tamtejszy minister rolnictwa Carlos Fávaro przypominał, że możliwość wstępnego dopuszczania zakładów na rynek UE była zamknięta od 2018 r.
- To siedem lat bez Brazylii na rynku Unii Europejskiej – mówił, podkreślając, że rozmowy o ponownym otwarciu trwały kilka lat.
Dla Brazylii unijny rynek ma znaczenie strategiczne. To rynek wymagający, ale oferujący stabilność i dobre ceny. Powrót do niego wzmacnia pozycję eksportera także wobec innych partnerów handlowych.
Mercosur i ochrona rynku: więcej zapowiedzi niż konkretów
W tle całej dyskusji pojawia się też temat umowy UE-Mercosur. Trzeba jednak jasno zaznaczyć: pre-listing nie wynika z tej umowy i funkcjonuje niezależnie od negocjacji handlowych.
Jednocześnie w Brukseli trwają prace nad wzmocnieniem mechanizmów ochronnych dla produktów uznawanych za wrażliwe, w tym jaj. Wśród zapowiedzi pojawia się m.in. możliwość szybszego uruchamiania klauzuli ochronnej, jeśli import zacząłby gwałtownie rosnąć i wywierać presję na ceny – pisała o tym jeszcze w grudniu Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj (KFHDiPJ).
Na początku 2026 r. brakuje jednak twardych limitów ilościowych i jasno zapisanych progów dla jaj. Oznacza to, że rynek wchodzi w nowy rok z ułatwionymi procedurami po stronie importu, ale z wciąż niedoprecyzowanymi „bezpiecznikami”.
Oprac. Mkh na podst. KIPDiP, KE, Eurostat, KFHDiPJ
