Rok 2025 w przypadku wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) nie skończył się spokojnie. Choć przez wiele miesięcy na bieżąco opisywaliśmy kolejne ogniska HPAI, końcówka roku przyniosła kolejne, które wyraźnie zmieniły skalę problemy. A początek 2026 r. tylko to potwierdził.
HPAI – podsumowanie 2025 roku
Z danych Głównego Inspektoratu Weterynarii wynika, że w całym 2025 roku potwierdzono 128 ognisk HPAI w gospodarstwach, a w stadach objętych chorobą utrzymywano łącznie ponad 10,26 mln sztuk drobiu. Dla porównania – rok wcześniej ognisk było wyraźnie mniej, a liczba ptaków nie przekraczała 3,3 mln. To zestawienie samo w sobie pokazuje, że 2025 r. był rokiem strat w dużych stadach, a nie tylko dużej liczby ognisk.
Stada zdecydowały o wielkości strat
Od ogniska nr 113 do nr 128 stwierdzono 16 nowych przypadków, w których utrzymywano łącznie około 1,5 mln sztuk drobiu. To właśnie ta końcówka roku sprawiła, że 2025 r. zapisał się jako rok wyjątkowo dużych stad objętych HPAI.
Najbardziej jaskrawym przykładem było ognisko nr 127 w woj. lubuskim, gdzie w jednym gospodarstwie utrzymywano 965,5 tys. kur niosek. Tak duże stado sprawia, że jedno ognisko ma realny wpływ na ogólnokrajowe statystyki — i to nie tylko w skali tygodnia, ale całego roku.
W tej samej końcówce roku pojawiły się też inne duże ogniska niosek, m.in. w woj. pomorskim i mazowieckim. Warto przy tym pamiętać, że w tabelach GIW część tych ognisk była opisywana jeszcze „w trakcie działań”, co widać po brakach w datach dezynfekcji wstępnej. To pokazuje, jak dynamiczna była sytuacja w ostatnich dniach grudnia.
Grypa ptaków w 2026 r.: gdzie pojawiły się nowe przypadki? [MAPA]
Gdy zaczynał się 2026 r., trudno było mówić o wyraźnym wyhamowaniu. Na dzień 12 stycznia potwierdzono już 14 nowych ognisk HPAI, a liczba drobiu w stadach objętych chorobą przekroczyła 1,27 mln sztuk.
Co istotne, większość tej liczby skupia się w jednym regionie. W powiecie średzkim w woj. wielkopolskim stwierdzono trzy ogniska u kur niosek, które razem odpowiadają za blisko 75% całej liczby ptaków z ognisk wykrytych w 2026 r. Największe z nich to gospodarstwo, w którym utrzymywano 770,2 tys. kur niosek.
Poza Wielkopolską na mapie styczniowych ognisk pojawiają się też inne regiony – m.in. Lubelszczyzna, Podlasie, Mazowsze i Lubuskie — ale tam są to już znacznie mniejsze stada (chociaż i tak liczą co najmniej kilka tysięcy): indyki rzeźne, kaczki czy pojedyncze stada hodowlane.
Dlaczego HPAI wraca i czemu zima nie daje taryfy ulgowej?
Analizując dane z kilku ostatnich lat, widać wyraźnie, że grypa ptaków ma swój rytm. W cieplejszych miesiącach – szczególnie latem – ogniska HPAI w gospodarstwach albo nie występują wcale, albo pojawiają się sporadycznie. To potwierdzają zarówno krajowe statystyki, jak i nasze wcześniejsze podsumowania sezonów.
Sytuacja zmienia się jesienią i zimą. To właśnie wtedy ryzyko ponownego pojawienia się wirusa rośnie, a liczba ognisk zaczyna się kumulować. Z jednej strony ma to związek z migracjami ptaków dzikich, z drugiej – z warunkami środowiskowymi. Wirus HPAI lepiej utrzymuje się w niższych temperaturach, co sprzyja jego przetrwaniu poza organizmem ptaka.
Z perspektywy hodowcy kluczowe pozostają te same elementy: szybkie zauważenie niepokojących objawów i natychmiastowe zgłoszenie podejrzenia choroby. Nagłe padnięcia, spadek pobierania paszy i wody czy objawy ze strony układu oddechowego to sygnały, których nie da się „przeczekać”.
Oprac. Maryia Khamiuk na podst. GIW
