Kto głosował przeciw Mercosur?
Przeciwko umowie głosowały Polska, Francja, Austria, Węgry i Irlandia. Wstrzymała się Belgia. Ten sprzeciw nie wystarczył jednak do zbudowania mniejszości blokującej. O wyniku przesądziło stanowisko Włoch, które nie dołączyły do państw przeciwnych porozumieniu i tym samym umożliwiły jego przyjęcie.
Rolnictwo pod presją importu
Znaczenie głosu Włoch było kluczowe, ponieważ to Rzym pozostawał ostatnim państwem zdolnym do zablokowania decyzji na tym etapie procedury. Od kilku tygodni włoski rząd sygnalizował w Brukseli, że jego stanowisko w sprawie Mercosuru jest ściśle powiązane z kwestią ochrony rolnictwa oraz przyszłego finansowania Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 roku.
Według informacji krążących w instytucjach UE, Komisja Europejska zaakceptowała polityczne oczekiwania Włoch dotyczące zwiększenia środków dla rolników w nowej perspektywie budżetowej. To otworzyło drogę do zmiany stanowiska Rzymu i przełamało impas w Radzie.
Dopłaty ważniejsze niż sprzeciw
Sprzeciw wobec umowy, zgłaszany przez część państw członkowskich, koncentrował się na skutkach dla rynku rolnego. Wskazywano na ryzyko napływu taniej wołowiny, drobiu, cukru i etanolu z Ameryki Południowej oraz presję cenową na unijnych producentów. Argumenty te nie zyskały jednak wystarczającego poparcia na poziomie COREPER.
Brak Włoch w obozie przeciwników przesądził, że blok państw sprzeciwiających się porozumieniu nie osiągnął wymaganych progów ludnościowych i liczbowych, by skutecznie zatrzymać decyzję.
Klauzule ochronne bez wzajemności
Spór wokół umowy UE–Mercosur w ostatnich miesiącach koncentrował się także na klauzulach ochronnych. Parlament Europejski domagał się wprowadzenia zasady wzajemności, która uzależniałaby dostęp do rynku UE od spełniania przez kraje Mercosuru unijnych standardów produkcji rolnej. Komisja Europejska konsekwentnie ostrzegała, że taki zapis mógłby podważyć wynegocjowany tekst umowy.
Na etapie COREPER przyjęto rozwiązania uznawane przez część europosłów i organizacji rolniczych za osłabione i niewystarczające do realnej ochrony unijnego rynku.
Spór przenosi się do Parlamentu
Decyzja ambasadorów nie kończy procesu ratyfikacji. Umowa będzie musiała jeszcze uzyskać zgodę Parlamentu Europejskiego, który pozostaje w tej sprawie głęboko podzielony. Sprzeciw wobec porozumienia deklarują liczne grupy polityczne, zwłaszcza z państw o silnym sektorze rolnym.
Informację o przyjęciu umowy przez unijnych ambasadorów potwierdził RMF24. Po zakończeniu procedury pisemnej decyzja stanie się formalnie obowiązująca na tym etapie, a dalszy spór o Mercosur przeniesie się na grunt Parlamentu Europejskiego.
Rolnicy przeciw Mercosur
Polskie organizacje rolnicze sprzeciwiają się przyjęciu umowy UE–Mercosur w obecnym kształcie. W piśmie z 9 stycznia do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny wezwała rząd do odrzucenia ustaleń trilogu i wstrzymania dalszego procedowania umowy do czasu przyjęcia realnych zabezpieczeń rynku rolnego.
Jak podkreśla wiceprzewodniczący PPZW Jacek Zarzecki, obecne rozwiązania nie chronią rolników:
– Ustalenia trilogu w obecnym kształcie nie zapewniają skutecznej ochrony interesów europejskiego, w tym polskiego rolnictwa. Osłabiono mechanizmy ochronne, podnosząc progi ich uruchamiania i wydłużając czas reakcji, co nie gwarantuje realnej ochrony rynku – mówi Zarzecki.
Organizacja domaga się automatycznych klauzul ochronnych, pełnej wzajemności standardów produkcji oraz zakończenia całego procesu legislacyjnego przed głosowaniem nad umową UE–Mercosur. To stanowisko podzielają również rolnicy protestujący dziś w Warszawie w ramach protestu zorganizowanego przez Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników, do którego dołączyła większość organizacji rolniczych.
Albert Katana
