StoryEditor

Jak poprawić dostępność fosforu dla roślin?

Fosfor jest jednym z ważniejszych składników pokarmowych w uprawie, generalnie w uprawie wszystkich roślin. Czy mamy jednak pewność, że cały fosfor w glebie jest dostępny dla roślin?

24.01.2026., 21:00h

Jaka jest prawda o fosforze? Czy analiza glebowa to wszystko? Czy wynik z analizy gleby oznacza, że jest to fosfor dostępny dla roślin?

– Jak najbardziej to, co badamy glebę, te analizy badające glebę pokazują nam, ile jest fosforu dostępnego dla roślin. Czyli to, co wynika z analiz pokazuje nam, jaka pula tego fosforu jest dostępna, z której rośliny mogą skorzystać. Przyjmuje się, że taka dobra zasobność gleby to jest około 20 mg, co daje w przeliczeniu około 600 kg czystego składnika w warstwie ornej na powierzchnię jednego hektara – mówi Paweł Kossakowski, dyrektor działu biologicznego w firmie Chemirol. – Natomiast według badań naukowych, jak również według doświadczeń, które prowadziliśmy u naszych klientów, pokazuje to, że to jest tylko mały procent tego fosforu, który całkowicie znajduje się w glebie. Wg naukowców, 80 czy nawet więcej procent fosforu całkowitego w glebie jest niedostępnego dla roślin.

Zacznijmy od odczynu

Roślina z tego nie może skorzystać, tylko mały procent tego jest dostępny i to wynika z badań, natomiast cała reszta jest zablokowana, niedostępna dla roślin w glebie. Pytanie jest zasadnicze, bo pewien udział w tym blokowaniu fosforu mają jony wapnia.

– Dokładnie tak. Ilość jony wapnia wynika z odczynu. Na glebach mamy różny odczyn i różny odczyn mieliśmy historycznie. To nie jest tak, że jak mamy na dzisiaj odczyn powiedzmy 6,5, to ta gleba miała zawsze taki odczyn. Wahania były różne, był niższy, był wyższy i w zależności od odczynu fosfor wchodzi, jest to pierwiastek chimeryczny, bardzo kapryśny i ma ładunek ujemny. Wchodzi w połączenia z jonami dodatnimi wapnia przy pH od 5,5 w górę, a w odczynach niższych, kwaśnych łączy się z jonami glinu i żelaza. I to stanowi takie fosforany zablokowane dla roślin – wyjaśnia Paweł Kossakowski.

W jaki sposób możemy udostępnić fosfor dla roślin?

– Pojawiły się produkty stabilne, bezpieczne, które możemy stosować i które zawsze przynoszą efekty. Takim rozwiązaniem jest produkt Bacto ProFos, który zawiera bakterie z rodzaju Bacillus, które przede wszystkim wydzielają enzymy, które w połączeniu z glebą rozpuszczają właśnie zablokowane formy fosforanów wapnia, fosforanów glinu, żelaza czy magnezu. Rozbijając to na ortofosforany i jony, np. wapnia, czyli rozbijając te jony na pojedyncze jony, z których może roślina skorzystać – wyjaśnia.

Jak trzeba zastosować ten produkt, żeby jak najefektywniej wykorzystać działalność bakterii?

– Metod jest bardzo dużo. Produkt jest przede wszystkim stabilny, bakterie są w formie przetrwalnikowej, czyli niezależnie od tego, kiedy to zastosujemy, ten produkt zadziała. Tylko żeby zadziałał szybko, to trzeba zwrócić uwagę na to, żeby była dobra wilgotność i ewentualnie, jeżeli nie ma opadów deszczu w danym momencie, to żeby to wymieszać z glebą – wyjaśnia Paweł Kossakowski. – Możemy stosować ten produkt doglebowo i wymieszać z glebą, wtedy w tej warstwie produkt będzie rozbijał te połączenia fosforu z innymi pierwiastkami. Natomiast jeżeli stosujemy np. w uprawach wiosną, możemy go podać we wczesnych fazach rozwojowych, łącząc z innym zabiegiem, np. deszcz ułatwi jego wnikanie do gleby.

Czy możemy mieszać ten produkt mieszać z dowolnymi środkami ochrony roślin?

– Jedynym ograniczeniem dotyczącym tego produktu jest stosowanie produktów, które zabijają bakterie, czyli tutaj przykładowo produkty miedziowe, ale miedź w takiej formie bakteriobójczej, czyli tlenochlorek miedzi. Natomiast coraz bardziej popularne i coraz bardziej efektywne są nowe formy miedzi, typu miedź systemiczna. – W naszej ofercie jest to produkt Cuprote, który jest w pełni kompatybilny z produktem Bakto ProFos, czyli stosując zabieg czyszczący np. produktem Cuprote czy siarką, możemy z tym też zastosować go zastosować – mówi Paweł Kossakowski. – Produkt jest rekomendowany dla 1 litra na hektar, zawiera 1 miliard bakterii w każdym litrze.

Maria Walerowska
Autor Artykułu:Maria Walerowska

Dr Maria Walerowska – agronom i doradca praktyk, od wielu lat związana z redakcją „top agrar Polska”. Absolwentka Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (dawniej Akademii Rolniczej na Wydziale Rolniczym) w Katedrze Łąkarstwa, gdzie także obroniła pracę doktorską. W 2006 r. rozpoczęła pracę na stanowisku dziennikarz/redaktor w dziale Uprawa w redakcji top agrar Polska. Obecnie redaktor naczelna czasopisma oraz kwartalnika Ziemniaki.
Jako redaktor naczelna „top agrar Polska” odpowiada za kierunek merytoryczny pisma, nadzór nad treściami oraz rozwój oferty dla nowoczesnych gospodarstw. Jest cenionym prelegentem konferencji i szkoleń dla rolników oraz doradców. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z szeroką pojętą agrotechniką roślin uprawnych, od uprawy gleby, przez nawożenie aż po ich ochronę. Z wykształcenia i zamiłowania zajmuje się także optymalizacją produkcji na użytkach zielonych. W swojej pracy łączy doświadczenie naukowe z praktyką polową. Pomysłodawczyni i autorka videobloga poradnika rolniczego: Pogotowie polowe top agrar Polska, w którym na bieżąco pokazuje sytuację na polach, omawia aktualne zagrożenia i proponuje praktyczne zalecenia dopasowane do warunków pogodowych i polowych.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
24. kwiecień 2026 18:36