Następców doczekały się koparki serii ET z przedziału 1,8-2,5 tony a to oznacza, że na zasłużoną emeryturę odchodzą modele ET18, ET20 i ET24 serii pierwszej, które zostaną zasępione analogicznymi modelami, jedyną różnicą będzie ET25 zamiast ET24. Co nowego znajdziemy w serii drugiej?
Nowa hydraulika zmienia możliwości tych minikoparek
Seria druga to wejście na zupełnie nowy poziom. Podczas gdy konkurencja szczypie się z wprowadzaniem delikatnych zmian, Wacker Neuson poszedł na całość i wszystko wskazuje na to, że firma znów będzie chciała wyznaczać trendy w segmencie. O ile w przypadku silnika, nie ma spektakularnych zmian, jest Yanmar, trzycylindrowy 3TNV80F-NPWN o pojemności 1,26 l i mocy 14,6 kw (w przypadku największego ET25-2), o tyle w kwestii hydrauliki zadziała się prawdziwa rewolucja.
W zapomnienie poszedł stosowany w serii pierwszej układ z czterema sekcjami i zastąpiła go pompa o zmiennym wydatku z LS, a to oznacza, że 66 l/min jest dostępne na każdej funkcji; wyjściu i zapewnia zarówno precyzyjny i wolny ruch gdy trzeba coś ostrożnie przenieść, albo szybki i wydajny w chwili, gdy np. trzeba szybko zrobić wykop składając wiele ruchów na raz lub przy pracy z wymagającym osprzętem bez ryzyka utraty wydatku na którymś z ruchów. Dodatkowo dzięki obecności układu Load Sensing, można było zaadoptować do maszyny auto-decelerator czyli automatyczne obniżanie prędkości obrotowej silnika, gdy nie pracujemy hydrauliką. Ciśnienie robocze wynosi 240 barów.
Co więcej, linie dodatkowe można teraz wykorzystać do pracy jednoczesnej tj. np. założyć małą głowicę obrotową lub power-tilt bez przepinania przewodów, a niewykorzystaną linią można zasilić narzędzie zainstalowane na wspomnianych głowicach. Skoro mowa o dodatkowych funkcjach, to nowe koparki otrzymały zmodernizowane dżojstiki z wbudowanymi potencjometrami do sterowania wychyłem konika i liniami AUX (do 5 maksymalnie) – w poprzedniej generacji była to opcja dodatkowa, teraz jest to standard. Tak jak w poprzednikach, Wacker Neuson nie zrezygnował z systemu VDS i jest on również (opcjonalnie) dostępny w nowych modelach.
Klimatyzacja w standardzie i jeszcze lepsza stabilność
Zmiany oczywiście objęły również wygląd, malowanie oraz kilka ciekawych opcji. Jeżeli chodzi o malowanie, to ciemna część kabiny (poprzednicy mieli jaśniejsze barwy) w łatwy sposób zdejmuje się, na wypadek konieczności wjazdu w ciaśniejsze miejsca, a prawie całe oprzyrządowanie koparki jest przykręcone do dolnej części i zostaje na maszynie. Największym atutem nowych maszyn, będzie fabrycznie dostępna klimatyzacja (we wszystkich modelach ET18-25), co oczywiście wymusiło zrezygnowanie z prawych drzwi.
Za to w przypadku lemiesza (typ kubełkowy), wszyscy powinni być zadowoleni, bowiem w standardzie będzie on wyposażony w dłuższe ramiona, co radykalnie poprawi stabilność podczas kopania, umożliwi pracę na bardziej stromych skarpach no i oczywiście ułatwi zjazd z przyczep, tudzież skrzyń ładunkowych, w nieco mniej konwencjonalny sposób. Hydrauliczne rozsuwane podwozie zapewnia od 1120 mm do 1500 mm szerokości (dane dla modelu ET25). Koparki serii ET-2 będą miały dwie prędkości jazdy (dla ET25 Vmax to aż 4,8 km/h).
To ostatni moment na zakup pierwszej generacji ET
Aktualnie seria pierwsza jest już oficjalnie zakończona, ale wciąż można kupić te maszyny, o ile diler posiada je w zapasach. Jest to o tyle dobry moment, że z uwagi na premierę nowych maszyn, odchodzące z oferty są przecenione. Natomiast jeżeli kogoś zainteresowała nowa seria, to już niebawem, place mają wypełnić się maszynami serii drugiej. W najbliższej przyszłości zmiany jakie nastąpiły w ET18-25 zawitają w pierwszej kolejności do ET16, a następnie można spodziewać się odświeżenia gamy większych maszyn.
