StoryEditor

Oszczędzaj wodę podczas orki

Nawet po okresie bezdeszczowym wykonując orkę można wpłynąć za zmniejszenie strat cennej wody. Trzeba jednak zacząć działać wcześniej.
07.08.2020., 11:08h
Przede wszystkim nie możemy zaniedbać uprawy pożniwnej. Musi być wykonana jak najpłycej, bo tak jak głęboko spulchnimy, tak głęboko stracimy wodę. Po uprawce pole nie może zarosnąć samosiewami, które zużywają wodę. Jeśli tego nie dopilnujemy, orka jesienna będzie utrudniona i będzie wymagać dodatkowego doprawienia, czyli kolejnego przesuszenia. Ściernisko można płytko uprawić 2–3 razy do zniszczenia samosiewów lub zastosować glifosat. Idealnie byłoby uprawiać na 2–3 cm, ale nawet jeżeli uprawimy na 5 cm, to tylko na takiej głębokości przesuszymy glebę. Samosiewy natomiast wypijają wodę z całej warstwy ornej.

Orka pod oziminy  z wałem

Orkę pod same oziminy należy wykonać na płasko i najlepiej z jednoczesnym wyrównaniem, np. wałem połączonym ze zgrzebłem. Przed samym siewem uprawiamy jak najpłycej, najlepiej w jednym przejeździe wraz z siewem, co jest ważne szczególnie dla płytko sianego rzepaku.
Podczas suchej jesieni nie spieszmy się z orką zimową, ale też wykonajmy ją w optymalnych warunkach – najważniejsze, żeby nie było zbyt mokro. Lepiej też nie zostawiać jej w ostrej skibie, która sprawdzała się podczas mroźnych i śnieżnych zim. Jeśli mamy już zaorane na zimę, z pierwszą uprawką na wiosnę wchodzimy jak najwcześniej. I tu znowu – jak głęboko uprawimy, tak głęboko przesuszymy. Nawozy fosforowe i potasowe najlepiej też dać pod orkę, żeby wiosną nie trzeba było już jeździć po polu, które dla wyrównania trzeba będzie głębiej uprawić i tym samym przesuszyć na głębokości uprawy. Takie pole następnie czeka na uprawę przedsiewną i siew, najlepiej w jednym przejeździe.

Orka wiosenna powinna być ostatecznością i nawet przykrycie obornika nie powinno być argumentem, żeby ją wykonać. Dopuszczalna jest np. po życie przeznaczonym na zielonkę, czy mieszankach ozimych, kiedy chcemy zasiać jeszcze np. kukurydzę. Wymieszanie obornika czy gnojowicy można wykonać z powodzeniem talerzówką. Warunek – obornik nie może być słomiasty. Zasiane np. w suchą glebę zboże można zwałować, ale za wałem powinno pracować lekkie zgrzebło, przerywające podsiąk wody do samej powierzchni gleby.

jd, fot. Daleszyński
Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
07. maj 2026 01:38