StoryEditor

Rolnictwo regeneratywne na żywym przykładzie

Regeneratywna Rewolucja w Rolnictwie, czyli jak przejść do rolnictwa regeneratywnego to temat spotkania zorganizowanego przez EIT Food oraz Fundację Terra Nostra w Strzelcach Wielkich w dniach 13.03 - 14.03 2024 roku, podczas którego połączono aspekty teorii z praktyką i pokazami na polu. Co się działo podczas tegorocznej edycji?
16.03.2024., 09:00h

Rolnictwo regeneratywne, jako holistyczny system zarządzania gospodarstwem

- Przez ostatnie dwa dni w tym cudownym miejscu, jakim jest Ranczo Nad Wodami w gospodarstwie państwa Wrońskich, mieliśmy okazję gościć ponad 40 rolników. Wszystko to, co łączyło te osoby to rolnictwo regeneratywne. Rolnictwo regeneratywne jako holistyczny system zarządzania gospodarstwem. Rolnictwo regeneratywne, to nie jest ani jedna, ani dwie praktyki to jest sposób myślenia, sposób gospodarowania, sposób przede wszystkim dbania o zasoby naturalne, jakimi są gleba i woda – mówi Katarzyna Jórga z Fundacji Rozwoju Rolnictwa Terra Nostra. 

- Jeżeli zadbamy o wodę i glebę, to będziemy mieć pewność, że nasze rośliny będą bardziej odporne na coraz częstsze zmiany atmosferyczne oraz bedizmey mieć, jakąkolwiek gwarancje plonowania. Te dwa dni to nie tylko wykłady, ale tez dyskusje, wymiana doświadczeń i wzajemna nauka. To jest właśnie najcenniejsze. Wszyscy ci rolnicy, którzy z nami byli są otwarci i głodni wiedzy. Ten obszar wymaga edukacji i pracy i wymaga dobrych praktyk - dodała Katarzyna.

Hodowla połączona z promocją wołowiny

Podczas spotkania nie mogło zabraknąć właścicieli Rancza Nad Wodami.

- Wraz z bratem, siostrą oraz rodzicami stworzyliśmy projekt pod nazwą Ranczo Nad Wodami. Posiadamy tutaj hodowlę bydła szkockiej rasy highland, brat zajmuje się głównie uprawą około 150 ha zbóż. To zboże wykorzystujemy m.in. na karmę na naszych krów i byków. Staramy się również łączyć hodowlę z promocją naszej wołowiny. Całe stado składa się z około 50 krów i 150 byków - mówi Marcin Wroński Agros Wrońscy.

image
Rolnictwo regeneratywne Terra Nostra
FOTO: Drożdż

EIT FOOD wdrażanie innowacji

- EIT food jest największą na świecie społecznością zajmującą się wdrażaniem innowacji w branży rolno-spożywczej. Dla nas rolnictwo regeneratywne jest priorytetem. Uważamy, że dzięki wdrożeniu rolnictwa regeneratywnego jesteśmy w stanie nie tylko ograniczyć emisję dwutlenku węgla, ale również zapewnić korzyści finansowe producentów żywności. Od kilku lat prowadzimy program rolnictwa regeneratywnego EIT Food, którego celem jest wpieranie rolników w przejściu na rolnictwo regeneratywne i w ramach tego też programu odbyło się to szkolenie - mówi Weronika Kosiń EIT Food.

Rolnictwo regeneratywne na żywym przykładzie

- Ten program i nasza działalność ma pokazać rolnikom, zainicjować, zrobić pierwszy rok w kierunku rolnictwa regeneratywnego, pokazać jak może to funkcjonować, jak uniknąć błędów. A dalej przy nastopnych etapach to my jako fundacja wyselekcjonujemy 6 gospodarstw, które będą w programie. Będziemy ich wspierać, nasi doradcy będą tam jeździć, planować, pomagać w produkcji dawać rekomendacje nawozowe i spowodować, aby te gospodarstwa funkcjonowały jako regeneratywne. A co się działo podczas szkolenia, wczoraj była część teoretyczna, wykłady, prezentacje i dyskusje. Dzisiaj natomiast pojechaliśmy na pole, zobaczyć na żywym przykładzie, na przykładzie gospodarstwa jak to działa. Zobaczyć różnicę na własne oczy, jak rośliny wyglądają w rolnictwie regeneratywnym, w porównaniu do konwencjonalnego. Glebę trzeba dotknąć, zabrać do ręki, wtedy można poczuć tę różnicę, a nie na slajdach na wykładzie - Adam Baucza prezes Fundacji Rozwoju Rolnictwa Terra Nostra. 

Obornik, płodozmian i międzyplony

- Z rolnictwem regeneratywnym, mam do czynienia od 2, od kiedy to współpracuję z Fundacją Terra Nostra. Przede wszystkim musimy bardzo dużo pracować nad glebą, aby mieć widoczne rezultaty w plonie. Ja użytkuje słabe gleby są to klasy IV b i V, dlatego potrzeba tutaj dużo pracy, aby osiągnąć sukces. Dlatego też stosujemy obornik, międzyplony, płodozmian, który u mnie wygląda następująco: najpierw żyto, następnie mieszanka gorzowska, kolejno kukurydza i groch i po grochu jęczmień i wracamy do żyta. Dzięki temu zbudujemy żyzność gleby. Po jęczmieniu i po życie zbieramy słomę, ale na jej miejsce idzie obornik. Zaczynamy widzieć efekty, ale myśle, że takie konkretne będą za około dwa, trzy lata, aż płodozmian przejdzie cały swój cykl - Tomasz Wroński Agros Wrońscy, Rancho nad Wodami w Dębowcu Wielkim. 

A co mówią rolnicy, którzy uczestniczyli w szkoleniu? Koniecznie zobacz nasz film!

Patrycja Bernat
Autor Artykułu:Patrycja Bernat Redaktorka portalu topagrar.pl, specjalistka ds. rynku nawozów i uprawy roślin
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
29. maj 2024 10:25