Każdego roku skupujemy średnio 30 do 35 tys. t słomy, którą przetwarzamy głównie na specjalistyczny pellet ściółkowy dla zwierząt hodowlanych, który jest naszym kluczowym produktem – mówi Ryszard Jelonek z firmy Biomasa Partner Group, dyrektor zakładu produkcyjnego w Ząbkowicach Śląskich. To najpopularniejszy kierunek wykorzystania. Drugim produktem jest pellet energetyczny ze słomy oferowany głównie do energetyki zawodowej, a trzeci kierunek stanowi pellet przeznaczony do biogazowni i biometanowni. Sprzedaż tych produktów zależy od aktualnego zapotrzebowania i uwarunkowań cenowych na rynku.
Podstawowym surowcem do produkcji pelletu jest słoma pszenna. Firma skupuje również słomę jęczmienną, pszenżytnią oraz rzepakową. Rodzaj surowca ma znaczenie dla procesu produkcji, rodzaju pelletu i możliwości jego późniejszego zastosowania.
Z pola do kurnika? Co daje pellet ze słomy?
– Współpracujemy z ok. 50–60 stałymi dostawcami. Są to zarówno rolnicy, którzy dostarczają od 100 do 500 t słomy, jak i wyspecjalizowani dostawcy, obracający kilkoma tysiącami ton. Dostawy są wcześniej kontraktowane – wyjaśnia Jelonek. Wskazuje, że cena słomy zależy od rodzaju, ilości, lokalizacji i dostępności. W ostatnich latach najczęściej mieściła się w przedziale ok. 240–360 zł za tonę.
– W bieżącym sezonie z uwagi na suszę dostępność surowca jest gorsza niż w latach ubiegłych, bo plony zbóż są niższe i wydajność słomy z hektara jest mniejsza. Zakładamy jednak, że planowany wolumen zakupu uda się zgromadzić – dodaje Jelonek. Największym wyzwaniem pozostaje dostępność i cena słomy.
– Wydajność zakładu pozwala produkować więcej, niż wynosi obecny poziom produkcji, ale ograniczeniem jest rynek surowca i jego koszt, szczególnie gdy brakuje surowca – wskazuje Jelonek. Stała współpraca z dostawcami jest więc podstawą funkcjonowania zakładu. Kontrakty dają rolnikom możliwość sprzedaży słomy, a firmie zapewniają surowiec potrzebny do pracy przez cały rok. Jednocześnie rolnik może zdecydować się na przechowywanie słomy we własnym gospodarstwie i dostarczać ją później, zgodnie z zapisami kontraktu.
Z czego wynika duże zainteresowanie drobiarzy?
– W tym sezonie zamierzam sprzedać ok. 700 t słomy – mówi jeden z rolników spotkanych w trakcie wizyty w zakładzie. Taką współpracę z firmą praktykuje od lat, podkreślając, że mimo sprzedaży słomy ok. 300 t rocznie trafia na ściółkę do opasów, a obornik znów zasila glebę.
Pellet jest coraz popularniejszy przede wszystkim w hodowli drobiu, ale także cieszy się rosnącym zainteresowaniem jako ściółka dla pozostałych zwierząt, w tym koni i bydła. Hodowcy podkreślają, że ta czysta ściółka ogranicza nakłady na profilaktykę i leczenie, poprawia dobrostan i bioasekurację.
– Odkąd zdecydowałem się zastąpić słomę pelletem, zdrowotność indyków, zwłaszcza w newralgicznym okresie odchowu w pierwszych czterech tygodniach znacznie się poprawiła – mówi Władysław Piasecki, producent indyków. Każdy sposób poprawy jakości podłoża dla drobiu powoduje, że mamy mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia chorób. – W efekcie rzadziej stosujemy środki przeciwko chorobom, a stado po przejściu do kurników tuczowych jest silniejsze – dodaje. Pomiot z takiego systemu utrzymania jest dodatkową wartością dla gleby.
– Największą część, bo ok. 70–80% sprzedaży z naszej firmy stanowi pellet ściółkowy dla drobiu — wg przedstawiciela firmy Biomasa Partner Group ok. 70–80% produkcji. Produkt trafia do klientów w Polsce i za granicą. Odbiorcami są m.in. firmy z Niemiec, Danii, Szwajcarii, Austrii i Holandii.
Jak wygląda produkcja agropelletu?
W zakładzie stosuje się również zasady bioasekuracji. Słoma przechowywana w stogach jest zabezpieczona specjalną oddychającą włókniną która stanowi ochronę przed czynnikami atmosferycznymi oraz zabezpieczenie bioaesukracyjne (kontakt ze zwierzętami itp.)
– Zbyt wilgotna słoma może się zaparzać, pleśnieć i tracić jakość. Może też powodować problemy podczas przechowywania i zwiększać ryzyko rozwoju mikroorganizmów. Transport słomy niespełniający wymagań jakościowych jest odrzucany – wskazuje Jelonek.
Produkcję rozpoczyna podanie słomy do młynów szarpaczy, które tną ją na odcinki o długości ok. 3–5 cm. Następnie materiał jest transportowany pneumatycznie do czterech młynów końcowego rozdrabniania. Po tym etapie słoma ma postać sieczki o wielkości ok. 2–5 mm, zależnie od rodzaju surowca i ustawień maszyny oraz przeznaczenia pelletu.
W procesie produkcji słoma jest kilkakrotnie odpylana. Usunięcie pyłu jest szczególnie ważne przy produkcji pelletu ściółkowego. Nadmiar pyłu mógłby pogarszać warunki w budynkach inwentarskich i negatywnie wpływać na drogi oddechowe zwierząt. Rozdrobniona i oczyszczona słoma trafia do granulatorów, gdzie ma miejsce pelletyzacja. Wysoka temperatura z komorze granulacji (95–98°C) stanowi naturalny proces higienizacji, czyli eliminacji niepożądanego środowiska bakteriologicznego.
W produkcji ściółki stosuje się także preparat antygrzybiczny i antypleśniowy. Jest to środek wykorzystywany również w produkcji pasz i żywności, ale podawany w odpowiednim stężeniu. Dodawany jest do wszystkich rodzajów pelletu ściółkowego.
