StoryEditor

Zasypanie rowu melioracyjnego na polu bez pozwolenia może słono kosztować

Rów od lat przeszkadza w uprawie i najchętniej rolnik po prostu by go zasypał. Czy na własnej działce można zrobić to bez żadnych formalności? Odpowiedź może zaskoczyć, bo przepisy traktują taką zmianę znacznie poważniej, niż mogłoby się wydawać.

19.09.2026., 08:00h

Zasypanie rowu to jego likwidacja

Rów melioracyjny nie jest po prostu zagłębieniem w gruncie. Jeżeli pełni funkcję urządzenia wodnego, jego całkowite zasypanie oznacza w praktyce likwidację istniejącego urządzenia wodnego. I właśnie tutaj pojawia się problem dla rolnika, który chciałby np. wyrównać pole, powiększyć powierzchnię uprawną albo ułatwić przejazd maszyn. Prawo wodne przewiduje bowiem, że przepisy dotyczące wykonywania urządzeń wodnych stosuje się odpowiednio również do ich odbudowy, rozbudowy, nadbudowy, przebudowy, rozbiórki i likwidacji, z wyjątkiem robót związanych z utrzymaniem urządzenia w celu zachowania jego funkcji. To art. 17 ust. 1 pkt 4 Prawa wodnego. Natomiast art. 389 pkt 6 stanowi, że – jeżeli ustawa nie przewiduje wyjątku – pozwolenie wodnoprawne jest wymagane na wykonanie urządzeń wodnych. W połączeniu z art. 17 ust. 1 pkt 4 oznacza to, że wymóg ten obejmuje także likwidację urządzenia wodnego.

Nie wystarczy zgłoszenie wodnoprawne

Rolnik może spotkać się z pojęciem zgłoszenia wodnoprawnego, ale nie jest ono ogólną procedurą stosowaną przy likwidacji rowu. Prawo wodne wymienia konkretne przypadki, w których wystarcza zgłoszenie. Są to m.in. niektóre prace dotyczące rowów, np. wykonanie przebudowy rowu polegającej na wykonaniu przepustu lub innego zamkniętego odcinka o długości do 10 m. Nie oznacza to jednak, że rolnik może na podstawie zgłoszenia po prostu zasypać istniejący rów na całej jego długości. Likwidacja rowu jako urządzenia wodnego nie jest zwykłym przypadkiem zgłoszenia wodnoprawnego.

Zobacz także: Melioracja w gospodarstwie. Kiedy potrzebne jest pozwolenie, a kiedy wystarczy zgłoszenie?​

Rów melioracyjny: a co z „powiadomieniem”?

Jeszcze inne rozwiązanie przewidziano w art. 395a Prawa wodnego. Chodzi o powiadomienie dotyczące określonych prac związanych z urządzeniami melioracji wodnych. Nie jest to jednak procedura służąca do likwidacji rowu. Przepisy dotyczą m.in. przebudowy rowów w celu retencjonowania wody oraz przebudowy urządzeń melioracyjnych w celu spowolnienia odpływu wody – pod warunkiem spełnienia określonych wymagań. Czyli kierunek jest wręcz odwrotny: chodzi o takie zmiany urządzeń, które pomagają zatrzymać wodę lub spowolnić jej odpływ, a nie o całkowite usunięcie rowu.

Kara za zasypywanie rowu melioracyjnego bez odpowiednich zgód

Rolnik, który bez wymaganego pozwolenia zlikwiduje rów będący urządzeniem wodnym, może odpowiadać za wykonanie czynności wymagającej pozwolenia wodnoprawnego. Art. 476 ust. 1 Prawa wodnego przewiduje za takie wykroczenie areszt, ograniczenie wolności albo grzywnę od 1000 do 7500 zł.

Najpierw Wody Polskie, później prace

W praktyce oznacza to, że rolnik, który planuje całkowicie zlikwidować istniejący rów będący urządzeniem wodnym, powinien przed rozpoczęciem prac ustalić z właściwym organem Wód Polskich wymagania dla konkretnego przypadku i uzyskać wymagane pozwolenie wodnoprawne. Same Wody Polskie wskazują, że likwidacja urządzeń wodnych może wymagać pozwolenia wodnoprawnego, a wyjątkiem są roboty związane z utrzymaniem urządzenia w celu zachowania jego funkcji.

To ważne, ponieważ ostateczna kwalifikacja konkretnego zamierzenia może zależeć od tego, czym dokładnie jest istniejący rów, jaką pełni funkcję i jakie prace mają zostać wykonane.

Źródło: Prawo wodne, Wody Polskie

Fot. Szczepański Błażej

Angelika Drygas
Autor Artykułu:Angelika Drygas

Angelika Drygas – redaktorka specjalizująca się w tematyce społecznej, ze szczególnym uwzględnieniem spraw dotyczących obszarów wiejskich. W centrum jej zainteresowań znajdują się ludzie mieszkający na wsi – zwłaszcza sytuacja kobiet i dzieci oraz ich pozycja wobec prawa i instytucji państwowych.
W swoich tekstach porusza zagadnienia związane z ubezpieczeniami społecznymi, KRUS-em, prawem, ważnymi programami wsparcia i dofinansowaniami, a także działalnością kół gospodyń wiejskich i tematami ekologicznymi. Od czterech lat aktywnie działa w branży rolnej, analizując przepisy, projekty ustaw i rozporządzenia, ale również opierając się na rozmowach z bohaterami reportaży i pracy w terenie. Najczęściej publikuje na łamach topagrar.pl (Top Agrar) i tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczy).
Poza pisaniem artykułów prowadzi podcasty – bo, jak sama podkreśla, nic nie zastąpi rozmowy z żywym człowiekiem i poznawania historii, które stoją za przepisami i liczbami.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
19. wrzesień 2026 08:02