Facebook może być miejscem kontaktu z klientem
Rolnik nie musi rezygnować z mediów społecznościowych tylko dlatego, że prowadzi sprzedaż własnych produktów. Przepisy dotyczące rolniczego handlu detalicznego nie wskazują Facebooka jako zakazanego kanału sprzedaży. RHD pozwala rolnikom wprowadzać na rynek żywność pochodzącą z własnego gospodarstwa, a sprzedaż może być kierowana bezpośrednio do konsumenta końcowego. Oznacza to, że Facebook może służyć np. do prezentowania produktów, informowania o dostępności, publikowania cen czy kontaktowania się z klientami. Trzeba jednak rozróżnić samo reklamowanie produktów od faktycznego zawierania umów sprzedaży przez internet. Jeżeli za pośrednictwem Facebooka klient składa zamówienie, uzgadnia cenę i sposób dostawy, a następnie dochodzi do sprzedaży na odległość, rolnik musi uwzględnić również przepisy dotyczące takiej sprzedaży.
RHD nie oznacza automatycznie działalności gospodarczej
Jedną z możliwości legalnej sprzedaży własnej żywności jest rolniczy handel detaliczny (RHD). Ministerstwo Rolnictwa wskazuje, że jest to forma działalności związana z produkcją i sprzedażą żywności przez rolników. Co ważne, prowadzenie RHD nie wymaga rejestracji jako działalność gospodarcza. W RHD można sprzedawać zarówno nieprzetworzone produkty własnej produkcji, jak i żywność przetworzoną. Warunkiem jest m.in., aby żywność zawierała co najmniej jeden składnik pochodzący w całości z własnej uprawy, hodowli lub chowu. Przykładem mogą być więc własne warzywa, owoce czy ziemniaki, ale także określone przetwory, pieczywo czy produkty pochodzenia zwierzęcego – pod warunkiem spełnienia wymagań właściwych dla danego rodzaju żywności.
RHD: najpierw rejestracja, potem sprzedaż
Rolnik, który chce prowadzić RHD, musi pamiętać o obowiązku rejestracji. To, gdzie należy dokonać zgłoszenia, zależy od rodzaju produkowanej żywności. W przypadku produktów pochodzenia roślinnego właściwy jest Państwowy Inspektor Sanitarny, natomiast przy produktach pochodzenia zwierzęcego lub żywności złożonej właściwy jest powiatowy lekarz weterynarii. Główny Inspektorat Weterynarii wskazuje, że przy produktach pochodzenia zwierzęcego wniosek o wpis należy złożyć co najmniej 30 dni przed rozpoczęciem planowanej działalności. Nie wystarczy więc założyć fanpage‘a i zacząć przyjmować zamówienia.
Facebook nie zwalnia z przepisów o żywności
Jeżeli rolnik sprzedaje żywność przez internet, obowiązują go również przepisy dotyczące informacji przekazywanych konsumentowi. W przypadku żywności opakowanej informacje wymagane przepisami muszą być dostępne dla klienta jeszcze przed dokonaniem zakupu. Dotyczy to sprzedaży na odległość, a więc również sprzedaży prowadzonej przez internet. To ważne w praktyce. Samo zdjęcie słoika z opisem „domowy dżem – 15 zł” może nie wystarczyć, jeśli sprzedaż odbywa się na odległość i przepisy wymagają przekazania klientowi dodatkowych informacji o produkcie.
A jeśli rolnik tylko ogłasza produkty na Facebooku?
Jeżeli Facebook jest dla rolnika przede wszystkim tablicą ogłoszeń, na której informuje, że ma np. ziemniaki, jajka czy warzywa, a klient przyjeżdża do gospodarstwa i kupuje produkt na miejscu, nie mamy klasycznej sprzedaży internetowej na odległość. Inaczej będzie, jeśli klient zamawia produkt przez wiadomość na Facebooku, płaci zdalnie, a rolnik wysyła mu paczkę. Wtedy mamy do czynienia ze sprzedażą na odległość i trzeba uwzględnić dodatkowe obowiązki.
Zobacz także: Skończyła ekonomię, wybrała pole. Dziś ma 3 ha warzyw, 250 kur i własnych klientów
Sprzedaż na odległość to także prawa konsumenta
Przy umowach zawieranych na odległość przedsiębiorca ma obowiązki informacyjne wobec konsumenta. UOKiK wskazuje m.in. na konieczność przekazania informacji dotyczących produktu, danych sprzedawcy, ceny oraz dodatkowych kosztów, np. dostawy. Informacje te powinny być przekazane odpowiednio przed zawarciem umowy. Dlatego rolnik prowadzący sprzedaż przez Facebooka powinien uważać na sytuację, w której profil społecznościowy zaczyna działać w praktyce jak sklep internetowy.
Rolnik może łączyć gospodarstwo ze sprzedażą
Samo prowadzenie gospodarstwa rolnego nie wyklucza sprzedaży produktów za pośrednictwem internetu. Przepisy podatkowe rozróżniają działalność rolniczą i pozarolniczą działalność gospodarczą. Ustawa o PIT wskazuje, że działalnością rolniczą jest m.in. wytwarzanie produktów roślinnych lub zwierzęcych w stanie nieprzetworzonym z własnych upraw, hodowli lub chowu. Dlatego najważniejsze pytanie nie brzmi: „Czy mogę sprzedawać na Facebooku?”, lecz: „Co dokładnie sprzedaję i w jakiej formule?” Sprzedaż własnych, nieprzetworzonych produktów rolnych, RHD, sprzedaż przetworzonych produktów własnego gospodarstwa czy handel produktami kupionymi od innych osób mogą podlegać zupełnie innym zasadom.
Facebook tak, ale nie „na dziko”
Dla rolnika Facebook może być bardzo dobrym narzędziem do znalezienia klientów i sprzedaży bezpośredniej. Nie tworzy jednak żadnego wyjątku od obowiązujących przepisów. Najpierw trzeba ustalić, jaki rodzaj sprzedaży prowadzi rolnik, następnie sprawdzić wymagania dotyczące rejestracji i bezpieczeństwa żywności, a dopiero później uruchamiać sprzedaż przez media społecznościowe. W przypadku RHD przepisy pozwalają rolnikom sprzedawać własną żywność bez zakładania firmy, ale trzeba spełnić wymagania dotyczące m.in. rodzaju produktów, ich pochodzenia, rejestracji i dokumentowania sprzedaży. Gospodarstwo i sprzedaż przez Facebooka można połączyć, ale Facebook nie zastępuje wymaganej rejestracji ani nie zwalnia z przepisów dotyczących sprzedaży żywności.
Źródła: gov.pl, www.wetgiw.gov.pl, GIS, UOKiK
fot. Katarzyna Sierszeńska
