Ta strona używa cookie w celu lepszego dostosowania treści oraz dla celów statystycznych. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie. Możesz wyłączyć możliwość ich zapisu, zmieniając ustawienia Twojej przeglądarki.

Zgadzam się

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Portal partner

Przerwać jałowe funkcjonowanie ANR!

23.03.2017

Drukuj

Przerwać jałowe funkcjonowanie ANR!

Artykuł płatny

Rolnicy jadą na Szczecin!

Widok kilkudziesięciu oflagowanych ciągników zrobi wrażenie. Zwłaszcza na urzędnikach ANR, przywykłych do biurowych zaciszy – uśmiechają się rolnicy, którzy na 8.30 stawili się na zbiórkę w Pyrzycach. Na taki efekt liczyli organizatorzy dzisiejszej pikiety: Pyrzyckiego Stowarzyszenia Gospodarstw Rodzinnych Poszkodowanych przez ANR.

Maszyny grzeją silniki, a ich kierowcy – stojąc w grupkach rozcierają zmarznięte ręce.  Jest chłodno, choć koniec marca. Ja mam satysfakcję – dotarłem przed nimi na miejsce zbiórki. Obserwuję, jak rośnie grupa rolników, jak niektórzy z nich są kontrolowani przez policji.

– Będziecie sprawdzać wszystkie ciągniki? – pytam funkcjonariusza.

– Nie udzielę żadnej odpowiedzi. Proszę dzwonić do rzecznika prasowego zachodniopomorskiej policji – odcina się pan aspirant.

Nękani naszym aparatem, którym robię zdjęcia, policjanci wycofują się na tył kolumny. A ta rośnie. Rolnicy czekają na lidera protestu, Wacława Klukowskiego. Wkrótce pojawia się, instruuje rolników:

– Jedziemy grupkami ciągników po pięć maszyn, zachowując odstęp. Policja eskortuje nas na trasie, w Szczecinie przejmuje nas lokalna drogówka.

Klukowski: Kończy się nam cierpliwość!

– Dlaczego zdecydowaliście się na taką formę protestu? – pytam Wacława Klukowskiego, który jest prezesem Pyrzyckiego Stowarzyszenia Gospodarstw Rodzinnych Poszkodowanych przez ANR.

– To ostrzeżenie. Kończy się nam cierpliwość, co do sposobów pracy kierownictwa naszego lokalnego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnej. Ziemia znajdująca się w Zasobie Agencji nie trafia do rolników w takich ilościach, w jakich mogłaby. Od miesięcy nie otrzymujemy żadnych odpowiedzi od kierownictwa naszego OT ANR w Szczecinie, dlatego musieliśmy przyjechać pod urząd traktorami i upomnieć się o nasze sprawy.

Najwięcej pretensji Stowarzyszenie ma do obecnego zarządu OT ANR w Szczecinie, a zwłaszcza jego dyrektora – Jana Białkowskiego...

Przeczytaj cały artykuł w wersji Premium

Kup dostęp do artykułu lub skorzystaj z oferty naszej prenumeraty.

Płatność za artykuł

3,69 zł

/ za artykuł

Zamawiam

Polecamy

Prenumerata

165,00 zł

/ rok

Zamawiam

Mam już konto prenumeratę lub konto premium Zaloguj się

Galeria zdjęć

Zbiórka w Pyrzycach przed wyjazdem do Szczecina.
Kolumna kilkudziesięciu ciągników rusza na Szczecin.
Rolnicy na ulicach Szczecina.
Ciagniki dojeżdzają do OT ANR w Szczecinie.
Lider protestujących Wacław Klukowski czyta dyrektorowi OT ANR w Szczecinie liste postulatów.
Dyrektor Jan Białkowski odpowiadał na pytania protestujących i dziennikarzy.

r e k l a m a

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii