🔔 Letnia promocja - prenumerata za 1 zł
   

Your browser version is not supported. Download the latest browers, or use other.

Zamknij

r e k l a m a

Partner portalu

Silne izby nie są władzy na rękę

31.05.2021

Drukuj

Silne izby nie są władzy na rękę

r e k l a m a

Wielkopolska Izba Rolnicza świętuje jubileusz 125-lecia samorządu rolniczego w Wielkopolsce i 25-lecia obecnej izby w III Rzeczpospolitej. Jaka jest dziś pozycja i siła rolniczego samorządu?
Piotr Walkowski: W połowie lat 90., kiedy powstawały izby, poszukiwaliśmy modelu dla samorządu rolniczego, mieliśmy nadzieję, że wzorem krajów zachodnich izby staną się dużą siłą. Braliśmy wzorce z krajów zachodnich, sami mieliśmy swój własny model przedwojennych izb. Przedwojenna izba w Wielkopolsce powstawała i funkcjonowała na prawie pruskim. Już jako połączona z Kujawami, była w okresie międzywojennym najprężniejszą izbą na terenach Polski. Po 1946 r. izby zostały zlikwidowane, ich majątek przejęła Samopomoc Chłopska, szkoły przejęło państwo. Z majątku przedwojennych izb korzystały różne instytucje państwowe. Tworząc izby w połowie lat 90., mieliśmy nadzieję, że ten model powróci.

Ocena izb jest bardzo różna, nie brakuje krytyków. Jaka jest dziś siła izby i czy rolnicy widzą w izbach swoją reprezentację?
P.W.: Przez 25 lat politycy różnych opcji próbowali zawładnąć izbami. Nie było woli, by przekazać izbom więcej kompetencji, nie została zmieniona ustawa, która takie kompetencje by izbom nadała. Cały czas trzymano nas jak pieska na tylnych łapach, który ma o wszystko prosić. Jesteśmy organizacją, która jest na rękę rządowi czy samorządom, bo dostajemy mnóstwo tematów do opiniowania. Dla władzy jest to wygodne, bo zawsze – nieważne czy się skorzysta, czy nie – można powiedzieć, że izba opiniowała decyzje. Nasze opinie nie są wiążące i często nie są też brane pod uwagę.  

r e k l a m a

Rolnicy oczekują jeszcze większego zaangażowania izb w walce o ich interesy …
P.W.: Mieliśmy byłego prezesa krajowej rady, który najpierw był wiceministrem, do niedawna był ministrem rolnictwa. Było wiele chciejstwa i obiecanek zmiany ustawy o izbach, przekazania izbom większych kompetencji, ale na tym się skończyło. Obecna ustawa nie nadaje nam kompetencji związków zawodowych do działań interwencyjnych. Obecnie mamy w Poznaniu kontrolę wydatkowania środków na działania pozastatutowe i musimy się tłumaczyć z kosztów wyjazdu na protest do Warszawy, bo w myśl przepisów to nie są ustawowe zadania izby.

W założeniu izby mają reprezentować wszystkich rolników – jako jedyna organizacja z 2-proc. odpisem od podatku izby mają zapewnione finansowanie…
P.W.: To nie są pieniądze, które można wydać wyłącznie w interesie rolników. Dwuprocentowy odpis z podatku rolnego to umniejszenie przychodów samorządów gminnych. Jesteśmy kontrolowani pod kątem wydatkowania środków publicznych. Gdy występujemy o środki pomocowe, to instytucje unijne mają problem, jak zaszeregować izby, do jakiego typu organizacji. Prawo unijne nie przewiduje takiej formy izb, które są hybrydą umocowaną w naszym prawie. Nawet dla kontrolujących izby jest to niezrozumiałe. Nie jesteśmy ani organizacją samorządową, ani typu związkowego, ani tzw. działalności publicznej. Mimo 25 lat nie ma umocowania prawnego izby. Nie mamy wprost zadań o charakterze administracji państwowej, bo państwo nie chce pozbyć się wpływu na wydatkowanie tych pieniędzy.

Polecany artykuł

Jak wygląda współpraca ministerstwa rolnictwa z izbami rolniczymi?

Czy rolnicy dzisiaj czują potrzebę, by finansować organizacje rolnicze z własnych środków? Dwa procenty dają izbom pewną gwarancję, ale czy rolnicy są gotowi, by wesprzeć izby z własnych pieniędzy?
P.W.: Kiedy rolnicy są postawieni pod ścianą, decydują się na finansowanie organizacji, która rzekomo im pomoże. Mamy takie przykłady, chociażby w ostatnim czasie. Zwłaszcza gdy dochodzą emocje, związane z ochroną własnych interesów, wówczas gotowość wspólnego wynajęcia prawnika, czy wspólnych działań rośnie. W dobrej wierze mają rozwiązać problem, a potem się okazuje, że nic z tego nie wychodzi.

Czy można wyobrazić sobie funkcjonowanie izby bez odpisu 2% z podatku?
P.W.: Nasza izba ma budżet ok. 3 mln zł na rok, z tego 1,8 mln zł idzie na utrzymanie biur i płace. Do tego dochodzą koszty dzierżaw pomieszczeń i zabezpieczeń. Byłoby niemożliwe utrzymanie zatrudnienia, ale w porównaniu z izbami przedwojennymi nie mamy możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Zwracaliśmy na to uwagę, że gdybyśmy mogli prowadzić działalność, to wypracowalibyśmy środki. Nie możemy nawet prowadzić usług doradczych, a państwowe ODR-y, mimo wsparcia z budżetu mogą prowadzić działalność komercyjną.

Agrarsklep

top agrar Polska – roczna prenumerata

top agrar Polska – roczna prenumerata

Płacisz tylko

198,00 zł SPRAWDŹ
Ustawa o izbach gwarantuje prawo głosu każdemu właścicielowi gruntu, płatnikowi podatku rolnego. Sprawia to, że członkostwo w izbach jest powszechne, ale też mocno rozproszone, także na tych, którzy z rolnictwem nie mają nic wspólnego. Wielu ludzi, choć nie są rolnikami, są członkami izby…
P.W.: Rozproszenie sprawia, że wielu właścicieli, którzy albo rolnictwem się nie zajmują, albo nieformalnie oddali ziemię w użytkowanie, nie są zainteresowani tym, co robi izba. Każda gmina, parafia, czy spółki na majątku komunalnym też są członkiem izby, bo posiadają jakieś nieruchomości rolne. Jesteśmy jedyną organizacją, która nie ma listy swoich członków. Wielkopolska Izba Rolnicza nigdy nie ma dostępu do pełnej listy członków. Nawet przy organizacji wyborów tylko w danej gminie jest lista, która po wyborach zapieczętowana leży kolejne 4 lata. Efekt jest taki, że jeśli rolnik ma grunty w pięciu gminach i tam płaci podatek, to w każdej gminie ma prawo głosu. Wprowadzenie tzw. obowiązku symbolicznej składki – nawet 10 – 20 zł spowodowałoby większe utożsamianie się z izbą i mielibyśmy listę faktycznie zaangażowanych. Mamy w Polsce 1,4 mln beneficjentów dopłat bezpośrednich, a w rzeczywistości mamy kilkaset tysięcy faktycznych gospodarstw. Z każdym rokiem ta liczba maleje, choć programy, renty i młody rolnik sztucznie podniosły liczbę gospodarstw.

Jakie przepisy powinny być w pierwszej kolejności zmienione w ustawie o izbach rolniczych?
P.W.: Najlepszym przykładem są komisje suszowe. Mieliśmy 70–80 tys. wniosków. Izbowcy praktycznie za darmo pracowali przy szacowaniu strat. Jak na coś nie ma pieniędzy w administracji, to „niech izby to zrobią”. Te zadania powinny nam być przekazane formalnie, ustawowo. Podobnie jest ze szkolnictwem rolniczym i tworzeniem programów w poszczególnych zawodach. Izba powinna nadawać kwalifikacje zawodowe, podobnie jak to się dzieje w izbach rzemieślniczych. Przez system szkolnictwa młodzieżowego i ustawicznego chcemy wpływać na poziom fachowości w rolnictwie. Chciałbym, by wszyscy potrzebujący wsparcia mogli korzystać z pomocy izby.

Przez ostatnie 25 lat żadnej władzy czy koalicji rządzącej nie zależało na tym, by wzmocnić izby rolnicze. Dlaczego?
P.W.: Bo każda władza chce wpływać na elektorat, a ostatnio jest to wyjątkowo wyraźne. To jest przekonanie, że jak będziemy dzielić pieniądze, będziemy straszyć, że ich nie damy, zwłaszcza gdy izby będą wspierać protesty, blokady – czego akurat doświadczamy w trakcie kontroli NIK w naszej izbie – to się te izby okiełzna. Od początku kółka rolnicze, potem Samoobrona twierdziły, że coś im zostało zawłaszczone. Nieporozumienie pojawiło się z ODR-ami. Te zadania miały być dla izby. Kiedy urzędy marszałkowskie przejmowały ODR-y, proponowaliśmy pilotażowe przejęcie doradztwa pod skrzydła izby. Nie było na to politycznej zgody.  Ówczesny minister twierdził, że musi mieć swoich żołnierzy w terenie. W roku 1998, kiedy szkoły rolnicze były przekazywane powiatom, też była okazja przekazania ich izbom. Mamy po 25 latach sytuację, że spora część majątku przy szkołach rolniczych – klejnotów państwowych – została sprzedana na inne cele, szpitale, drogi. Szkoły zostały bez zaplecza.

Co mimo tych wszystkich mankamentów można zaliczyć do sukcesu izby?
P.W.: Najważniejsza jest możliwość funkcjonowania w środowisku, obecność izby, jej przedstawicieli, pracowników powiatowych w środowisku rolników. Ważna jest współpraca z samorządami terytorialnymi. Przykładem jest program zbierania folii. Tam, gdzie się zaangażowały samorządy, tam jest to rozwiązane. Informujemy na bieżąco o zmianach, chociażby w kwestii nowego Prawa wodnego. Współpracujemy ze wszystkimi instytucjami, a także czasopismami branżowymi. Zależy nam na przekazywaniu nowych wiadomości i tego, co nas czeka. Rolnicy często budzą się na samym końcu, kiedy przepisy już wchodzą w życie. Dopiero kiedy polityk partii rządzącej się zaangażuje, to nagle niemożliwe staje się możliwe. Wydobyliśmy ze zgliszczy to, co funkcjonowało w okresie przedwojennym. Wówczas członkami izby byli przedstawiciele dużych gospodarstw, właściciele ziemscy i bogatsi chłopi. Oni tworzyli majątek izby. Staramy się odtworzyć ten dorobek, ale w obecnej sytuacji prawno-ekonomicznej jest to droga przez mękę.

Dziękuję za rozmowę.

Uroczystości Jubileuszowe z okazji 125-lecia samorządu rolniczego na ziemiach Polski oraz 25-lecia Wielkopolskiej Izby Rolniczej odbędą się 20 czerwca 2021 w Katedrze Gnieźnieńskiej i na Pl. Świętego Wojciecha od godz. 12.00.

Widziałeś już nasze video "Piotr Walkowski (WIR): Susza i ASF - dwie największe zmory wielkopolskich rolników"?

Czytaj artykuły w naszej aplikacji!

Aplikacja TAP jest już dostępna

r e k l a m a

Komentarze (?)

r e k l a m a

więcej artykułów z tej kategorii

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody