Jak informuje topagrar.com, skala problemu w Anglii jest ogromna, a rolnicy często zostają sami z kosztami sprzątania.
Anglia: nielegalne wysypiska poważnym problemem na wsi
Topagrar.com, powołując się na raport „Breaking the Cycle: Tackling Fly-Tipping and Waste Crime – A Roadmap for Reform“ (tłum. „Przerwać błędne koło: zwalczanie nielegalnego porzucania odpadów i przestępczości odpadowej – plan reform”), podaje, że przestępczość związana z odpadami powoduje w Anglii straty liczone w setkach milionów funtów rocznie.
Autorzy raportu wskazują, że nielegalne składowanie odpadów nie jest już traktowane jako drobne wykroczenie. Coraz częściej stoją za nim zorganizowane grupy przestępcze, które wykorzystują luki w systemie i zarabiają na nielegalnym pozbywaniu się śmieci.
Według oficjalnych danych w latach 2024–2025 lokalne władze w Anglii odnotowały ponad 1,26 mln przypadków nielegalnego wyrzucania odpadów. To o 9 proc. więcej niż rok wcześniej. Eksperci podkreślają jednak, że rzeczywista skala zjawiska może być znacznie większa, ponieważ wiele przypadków na terenach prywatnych nie trafia do statystyk.
Śmieci na polu: rolnicy zostają z problemem
Brytyjskie organizacje rolnicze alarmują, że obecne przepisy często przerzucają ciężar walki z nielegalnymi odpadami na właścicieli gruntów.
W raporcie zwrócono uwagę, że rolnicy i właściciele ziemscy są nierzadko zmuszeni do finansowania usuwania śmieci podrzuconych przez nieznanych sprawców. Autorzy dokumentu postulują zmiany w prawie, które ograniczyłyby takie sytuacje i zwiększyły skuteczność ścigania przestępców.
Śmieci na polu: jak wygląda sytuacja w Polsce?
Choć w Polsce nie mówi się jeszcze o problemie na taką skalę jak w Anglii, właściciele gruntów również nie są w komfortowej sytuacji. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeżeli odpady zostaną porzucone na prywatnej nieruchomości, organ administracyjny może nakazać ich usunięcie właścicielowi gruntu. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy nie ma on nic wspólnego z ich składowaniem.
W praktyce oznacza to, że rolnik, który znajdzie na swojej działce porzucone śmieci, może zostać zobowiązany do ich uprzątnięcia na własny koszt.
Mandat za cudze odpady?
Wielu właścicieli gruntów uważa takie rozwiązanie za niesprawiedliwe. Faktem jest jednak, że przepisy nakładają na właściciela nieruchomości obowiązek dbania o stan terenu. Jeżeli odpady pozostają na działce przez dłuższy czas, a właściciel nie podejmuje działań, może zostać zobowiązany decyzją administracyjną do ich usunięcia. W skrajnych przypadkach niewykonanie takiej decyzji może skutkować dodatkowymi sankcjami finansowymi.
Nie oznacza to jednak, że rolnik automatycznie ponosi odpowiedzialność za samo podrzucenie odpadów. Odpowiedzialność za wykroczenie lub przestępstwo nadal spoczywa na sprawcy, jeśli uda się go ustalić.
Co zrobić po odkryciu nielegalnego wysypiska?
Eksperci zalecają, aby w przypadku znalezienia odpadów na polu lub działce jak najszybciej zgłosić sprawę odpowiednim służbom.
Warto:
- wykonać dokumentację fotograficzną,
- zanotować datę ujawnienia odpadów,
- zgłosić sprawę policji lub straży gminnej,
- poinformować urząd gminy o nielegalnym składowisku.
Jeżeli istnieje szansa na ustalenie sprawcy, zgromadzone dowody mogą pomóc w dochodzeniu.
Problem może narastać
Rosnące koszty legalnej utylizacji odpadów sprawiają, że problem nielegalnych wysypisk pozostaje aktualny również w Polsce. Rolnicy coraz częściej zwracają uwagę na podrzucane worki z odpadami budowlanymi, zużyte opony, odpady komunalne czy pozostałości po remontach.
Doświadczenia z Anglii pokazują, że walka z takim procederem wymaga skutecznych kontroli, sprawnego systemu zgłoszeń oraz surowych kar dla sprawców. Bez tego koszty nielegalnego pozbywania się odpadów nadal będą ponosić właściciele gruntów, którzy sami stali się ofiarami tego procederu.
Przeczytaj także: Podrzucone śmieci na polu – czy będzie dofinansowanie do usuwania nielegalnych odpadów?
Jeśli nie uda się ustalić osoby lub firmy odpowiedzialnej za nielegalne składowanie odpadów, konsekwencje mogą spaść na właściciela gruntu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami to on może zostać zobowiązany do usunięcia śmieci oraz sfinansowania całego procesu ich zagospodarowania, mimo że sam nie był sprawcą procederu.
Główny Inspektor Ochrony Środowiska ostrzega właścicieli gruntów, hal i magazynów przed oszustami, którzy pod pozorem legalnej działalności wynajmują nieruchomości, a następnie wykorzystują je do nielegalnego składowania odpadów. Po zapełnieniu obiektu śmieciami firmy często znikają z rynku, pozostawiając właściciela z poważnym problemem.
Mechanizm działania jest zazwyczaj podobny. Umowę najmu podpisuje spółka utworzona wyłącznie na potrzeby przedsięwzięcia lub podmiot współpracujący z nieuczciwą grupą. W krótkim czasie na wynajętym terenie gromadzone są ogromne ilości odpadów, po czym firma przestaje prowadzić działalność i urywa kontakt.
Największy problem pojawia się wtedy, gdy nie udaje się ustalić sprawcy. Zgodnie z ustawą o odpadach odpady powinny zostać niezwłocznie usunięte z miejsca nieprzeznaczonego do ich magazynowania. W praktyce oznacza to, że obowiązek ich usunięcia może zostać nałożony na właściciela nieruchomości, który będzie musiał pokryć koszty transportu i utylizacji.
Dlatego eksperci zalecają szczególną ostrożność przy zawieraniu umów najmu. Przed podpisaniem dokumentów warto dokładnie sprawdzić wiarygodność firmy, zweryfikować jej działalność oraz regularnie kontrolować wynajmowane obiekty i grunty. Zaniedbanie tych obowiązków może skutkować koniecznością poniesienia bardzo wysokich kosztów, które w przypadku dużych składowisk odpadów mogą sięgać nawet kilku milionów złotych.
Przeczytaj także: Składowanie odpadów i obornika na skraju polu. Co wolno rolnikowi, a za co grożą kary?
Specjaliści podkreślają, że ograniczone zaufanie i dokładna analiza przyszłego najemcy mogą uchronić właścicieli gruntów przed poważnymi stratami finansowymi. Aby ułatwić zgłaszanie przypadków nielegalnego składowania odpadów, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska uruchomił specjalny formularz interwencyjny dostępny online. Za jego pomocą można szybko poinformować służby o podejrzeniu nielegalnego wysypiska lub innych naruszeniach związanych z gospodarką odpadami.
Zgłoszenie wymaga jedynie wskazania lokalizacji zdarzenia oraz krótkiego opisu sytuacji. Dodatkowo można dołączyć zdjęcia dokumentujące problem. Co ważne, formularz umożliwia również anonimowe przekazanie informacji, co może zachęcić do reagowania na przypadki zaśmiecania terenów rolnych i prywatnych nieruchomości.
Źródło: topagrar.com, Główny Inspektorat Ochrony Środowiska
fot. Canva AI
