StoryEditor

"Kilku cwaniaków" zagraża polskiemu drobiarstwu. Siekierski: trzeba ich wyeliminować

Polskie drobiarstwo nie może pozwolić sobie na powtórkę ubiegłorocznego kryzysu wywołanego grypą ptaków. Były minister rolnictwa Czesław Siekierski apeluje o bezwzględne egzekwowanie zasad bioasekuracji i eliminowanie producentów łamiących przepisy.

27.07.2026., 15:00h

Swoje zdanie wyraził w trakcie lipcowej konferencji "Rolnictwo i obszary wiejskie w nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej 2028–2034", która odbyła się w Instytucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB.

Co istotne, przedstawiciele branży nie tylko nie polemizowali z tą oceną, ale sami przyznali, że od skuteczniejszych kontroli zależy przyszłość polskiego eksportu drobiu.

image
Konferencji "Rolnictwo i obszary wiejskie w nowej perspektywie finansowej UE 2028–2034", która odbyła się w Instytutucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Każde ognisko HPAI uderza w cały sektor

Polska należy do największych producentów i eksporterów mięsa drobiowego w Unii Europejskiej. Dlatego każde ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) oznacza nie tylko straty dla pojedynczych gospodarstw, lecz także zakłócenia w funkcjonowaniu całego łańcucha dostaw i ryzyko utraty zagranicznych rynków.

Szczególnie wyraźnie było to widać w 2025 r., kiedy Polska zmagała się z jedną z największych fal HPAI w swojej historii. W wielu regionach konieczna była likwidacja stad, wyznaczanie stref zapowietrzonych i zagrożonych oraz ograniczenia w przemieszczaniu drobiu.

Komisja Europejska rozważała wówczas objęcie części obszarów produkcji dodatkowymi środkami ochronnymi. Ostatecznie, po przedstawieniu przez Polskę programu wzmacniającego bioasekurację, udało się uniknąć najbardziej dotkliwych restrykcji.

Choć w 2026 r. sytuacja epidemiologiczna jest spokojniejsza, wirus HPAI nadal pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla branży. Każde nowe ognisko może uruchomić kolejne ograniczenia i odbić się na eksporcie polskiego drobiu.

To właśnie doświadczenia z ubiegłorocznego kryzysu sprawiły, że dziś zarówno administracja, jak i branża mówią jednym głosem o konieczności bezkompromisowego przestrzegania zasad bioasekuracji.

image
Były minister nie miał wątpliwości, że od przestrzegania zasad bioasekuracji zależy przyszłość całej branży drobiarskiej 
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Siekierski: kilku nieuczciwych producentów szkodzi całej branży

Do wydarzeń z ubiegłego roku nawiązał podczas konferencji były minister rolnictwa Czesław Siekierski. Przypomniał, że w czasie kryzysu branża deklarowała gotowość do wdrożenia dodatkowych działań wymaganych przez Komisję Europejską.

– Drobiarze wtedy się godzili na wszystko. Na wszystkie ograniczenia, żeby tylko Bruksela nie wprowadziła tych ostrych restrykcji. Ale już po tygodniu zaczęli się wycofywać z tych obietnic – wytknął Siekierski.

Zdaniem byłego ministra problem nie dotyczy większości producentów, lecz niewielkiej grupy gospodarstw lekceważących obowiązujące zasady.

Trzeba wyeliminować paru cwaniaków, którzy nie przestrzegają norm. To po prostu się nie mieści w głowie, bo później na tej produkcji w sposób nieracjonalny tracą wszyscy – mówił polityk PSL.

image
Czesław Siekierski, były minister rolnictwa 
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Siekierski ujawnił również, że jeszcze jako minister skierował sprawę do zbadania przez odpowiednie służby: – Mam obawy, że są tam duże nie tylko niedociągnięcia, ale wręcz działania celowe.

Podczas konferencji nie wyjaśnił jednak, czego konkretnie miały dotyczyć te podejrzenia ani na jakim etapie znajduje się obecnie ta sprawa.

Były minister nie miał wątpliwości, że od przestrzegania zasad bioasekuracji zależy przyszłość całej branży.

– Jeśli nie będzie jakości w tym sektorze, to po prostu wypadniemy z rynku. Jak wypadniemy z rynku światowego i pójdzie zła opinia o naszej produkcji, będziemy to odrabiać latami – zaznaczył Czesław Siekierski

Branża: nie ma drogi na skróty

Prezes Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej Dariusz Goszczyński przyznał, że odpowiedzialność za utrzymanie wysokich standardów spoczywa przede wszystkim na samym sektorze.

image
W trakcie konferencji głos zabrał Dariusz Goszczyński, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej (na zdjęciu z miktofonem)
FOTO: Krzysztof Zacharuk

– Bycie liderem to nie tylko przywilej, ale to jest odpowiedzialność. Musimy być pierwsi, którzy pokażą, że jesteśmy transparentni i nie mamy nic do ukrycia – zaznaczył.

Przypomniał, że dzięki współpracy branży z ministerstwem rolnictwa, Kancelarią Prezesa Rady Ministrów oraz służbami weterynaryjnymi udało się przed rokiem przekonać Komisję Europejską, że polski sektor jest gotowy wdrożyć dodatkowe środki ograniczające rozprzestrzenianie się wirusa.

Jednocześnie podkreślił, że pojedynczy producenci ignorujący przepisy narażają wszystkich uczestników rynku.

– Nie możemy sobie pozwolić na to, że kilku cwaniaków będzie rzutowało na obraz całej branży. Jesteśmy pierwszymi zainteresowanymi, żeby wszystkie wymagania wynikające z przepisów były respektowane – wyjaśnił Goszczyński.

Silniejsza Inspekcja Weterynaryjna

Przedstawiciele branży podkreślali, że organizacje producentów nie mają możliwości egzekwowania przepisów wobec wszystkich hodowców. Takie kompetencje posiada wyłącznie Inspekcja Weterynaryjna.

– Nie mamy jako organizacja przełożenia na każdego pojedynczego hodowcę. Ich jest ponad dziesięć tysięcy. Ale inspekcje mają. I tego oczekujemy, żeby były jak najbardziej sprawne i aktywne – powiedział Dariusz Goszczyński.

Skuteczniejsze kontrole oznaczają mniej ognisk HPAI, mniejsze wydatki na odszkodowania oraz mniejsze ryzyko zakłóceń w pracy zakładów drobiarskich i eksporcie.

image
Konferencji "Rolnictwo i obszary wiejskie w nowej perspektywie finansowej UE 2028–2034", która odbyła się w Instytutucie Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Stawką jest wiarygodność polskiego drobiu

Dyskusja podczas konferencji pokazała rzadko spotykaną zgodność między byłym ministrem rolnictwa a przedstawicielami branży. Obie strony podkreślały, że przyszłość sektora zależy już nie od tworzenia kolejnych regulacji, lecz od konsekwentnego egzekwowania obowiązujących przepisów.

Paradoksalnie to sami przedstawiciele branży najgłośniej apelują dziś o skuteczniejsze kontrole. Jak podkreślali podczas konferencji, nie chodzi o tworzenie nowych obowiązków, lecz o konsekwentne przestrzeganie i egzekwowanie zasad bioasekuracji.

Ich zdaniem tylko w ten sposób można ograniczyć kolejne ogniska grypy ptaków, utrzymać zaufanie zagranicznych odbiorców i obronić silną pozycję polskiego drobiarstwa na rynkach międzynarodowych.

Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk
Autor Artykułu:Krzysztof Zacharuk

Krzysztof Zacharuk – dziennikarz specjalizujący się w polityce rolnej, ekonomii, a także tematach dotyczących gospodarowania gruntami rolnymi i zarządzania gospodarstwami towarowymi. Od 2005 roku uważnie obserwuje to, co dzieje się w Sejmie, Senacie, Pałacu Prezydenckim i Radzie Ministrów, a co bezpośrednio wpływa na polskie rolnictwo. Jest autorem tysięcy artykułów, analiz i reportaży dotyczących wsi i rolnictwa. Swoje teksty publikował w wielu mediach branżowych, a dziś pisze na łamach miesięcznika top agrar Polska, kwartalnika Agroszef, a także topagrar.pl. Poza tym jego publikacje regularnie ukazują się w serwisie tygodnik-rolniczy.pl (Tygodnik Poradnik Rolniczych) oraz wrp.pl (Wiadomości Rolnicze Polska). Jego dewizą jest szybka, sprawdzona i rzetelna informacja, która trafia do czytelników w przystępnej formie. Często można spotkać go z aparatem w dłoni, ponieważ jego pasją jest fotografia.
Obszary specjalizacji: bieżąca polityka rolna, zarządzanie nowoczesnym gospodarstwem towarowym, ekonomika rolnictwa, a także zagadnienia dotyczące eksport produktów rolno-spożywczych.
Kontakt: [email protected]
https://www.linkedin.com/in/krzysztof-zacharuk-963434332/

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
27. lipiec 2026 16:00