Reklama zniknie za 11 sekund

Topagrar.plZaloguj
Jesteś w strefie Premium
Strona główna>Artykuły>Prawo>Aktualności>

Wirus ASF „osaczony” na zachodzie Polski?

Obrazek

Opozycja zapytała rząd o zwalczanie afrykańskiego pomoru świń w kontekście rozprzestrzenienia się wirusa na województwo wielkopolskie. Zdaniem wiceministra Szymona Giżyńskiego wszystko jest pod kontrolą, a „wirus jest osaczony” i nie przedostanie się dalej.

wk13 stycznia 2020, 07:53
Pytania o ASF zadali posłowie Jakub Rutnicki i Kazimierz Plocke z Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska, którzy chcieli się dowiedzieć jakie działanie zostały podjęte przez MRiRW w celu zapobieżenia rozprzestrzeniania się wirusa afrykańskiego pomoru świń na terenie całego kraju.

- Pozwólcie, że skoncentruję się na terenie Wielkopolski, szczególnie na powiecie wolsztyńskim, nowotomyskim, międzychodzkim, gdzie mamy zagłębie produkcji, chociażby w samej gminie Siedlec to jest 250 tys. tuczników rocznie, to jest gigantyczna gałąź przemysłu. Jest wielka obawa, ponieważ od czasu gdy wirus ASF pojawił się na terenie województwa lubuskiego, nieopodal Wschowy, w wyniku też opieszałości działań ten wirus się rozprzestrzenia - mówił poseł  Jakub Rutnicki, który zapytał czy ministerstwo rolnictwa jest w stanie zadeklarować, że gdyby wirus pojawił się w jakimś gospodarstwie to rząd zagwarantuje im pomoc finansową i wypłatę odszkodowań.

Odpowiedzi w imieniu resortu udzielił wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński, który zapewnił, że wszystkie decyzje i działania rządu w sprawie ASF są podejmowane natychmiast. Tak było m.in. w województwie lubuskim, gdy pojawił się wirus.

- W ciągu 3 dni zrobiono to, co trzeba, żeby wirus osaczyć, całkowicie uniemożliwić przedostanie się go na zewnątrz. Ale przecież było wiadomo, że walczymy na terenie obcym, gdzie już pewne rzeczy mogły zajść kilka tygodni temu. Powstał natychmiast płot, ogrodzenie czy przegroda między województwem lubuskim a wielkopolskim, o długości w tej chwili ponad 100 km - tłumaczył wiceminister Szymon Giżyński. Podobne działania podjęto, gdy wirus pojawił się w Wielkopolsce.

- Wszystko funkcjonuje tak jak trzeba. Jest to skuteczne, wirus jest osaczony, nie ma w tej chwili żadnych racjonalnych powodów, żeby myśleć, że on się przedostanie - zapewniał Sz. Giżyński, który jednocześnie zadeklarował, że w przypadku wystąpienia ASF państwo polskie przyjdzie z pełna pomocą rolnikom.
Wiceminister Sz. Giżyński przypomniał także, że na mocy decyzji premiera oraz ministra infrastruktury grodzone są przejścia między autostradami, aby ograniczyć migrację dzików.

- Autostrady A2 i A4, czyli od granicy niemieckiej do Poznania i od granicy niemieckiej do Wrocławia, są już bardzo mocno zagradzane i ten proces skończy się w ciągu 2–3 tygodni. Drogi w tym poziomie S3 i S5, czyli drogi szybkiego ruchu S3, czyli między północą a południem, jest już zagrodzona, S5 też będzie niebawem, w ciągu 2–3 tygodni. A więc mamy taki kwadrat, który będzie całkowicie bezpieczny, jeśli chodzi o ewentualne migracje w obie strony. Jest to absolutnie pewne zabezpieczenie, żeby wirus się nie rozprzestrzeniał - zadeklarował wiceminister Sz. Giżyński.

Z informacji MRiRW wynika również, że na ukończeniu są kontrole bioasekuracji w gospodarstwach rolnych.
- Ogromnie to przyspieszyliśmy. W tej chwili mamy już skontrolowanych w granicach 90%, nawet 92% wszystkich gospodarstw, a mieliśmy tutaj bardzo, bardzo dużo do nadrobienia- podsumował  Sz. Giżyński.

Na pytanie kiedy powstanie narodowy program zwalczania ASF przedstawiciel MRiRW odpowiedział, że taki program już jest i składają się na niego działania pełnomocnika ds. walki z ASF oraz ustawy tego dotyczącewk

Ważne Tematy