StoryEditor

Zawartość kadmu w dół, ceny żywności w górę

Obniżenie poziomu kadmu w nawozach będzie skutkować podwyższeniem poziomu cen żywności – przekonuje wiceprezes Grupy Azoty Paweł Łapiński.
02.11.2017., 12:11h
O zaostrzeniu przepisów nawozowych pisaliśmy niedawno – „Zaostrzone przepisy nawozowe”. W skrócie chodzi o to, że w Parlamencie Europejskim zostały przegłosowane przepisy mówiące o maksymalnych zawartościach kadmu w nawozach. Sprawa jednak nie jest jeszcze przesądzona, bo teraz jest czas na decyzję Rady UE. Jak mówi wiceprezes GA w PE udało się przekonać niemal połowę europosłów, że zaostrzenie przepisów nie wpłynie dobrze na gospodarkę nawozową i ceny żywności. Poza Polską przeciwko zaostrzeniu przepisów są także Bułgaria, Hiszpania, Wielka Brytania, Portugalia oraz Rumunia.

– Jak dotąd nie ma żadnych naukowych dowodów, że nowe limity zredukują zawartość kadmu w uprawach. Wiadomo, że przy zawartości kadmu w nawozach na poziomie 80 mg pierwiastek nie akumuluje się w glebie – mówi Łapiński. Dodaje, że nowe przepisy byłyby najbardziej restrykcyjne na świecie, a korzyści dla czystości żywności wątpliwe. Podkreśla jednak, że niosą ze sobą bardzo poważne konsekwencje jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe UE.

Najczystsze fosforyty w Rosji

Nie jest tajemnicą, że najczystszy surowiec pod względem zawartości kadmu do produkcji nawozów fosforowych posiada Rosja. Grupa Azoty i inni unijni producenci nawozów sprowadzają surowiec z Północnej Afryki, gdzie ta zawartość jest wyższa.
– Nie chcemy uzależniać się od jednego dostawcy, chcemy mieć wybór. Wprowadzenie w zakresie fosforytów rosyjskiego monopolu spowoduje wzrost ceny tego surowca – mówi wiceprezes. Dodaje, że w dalszej kolejności oznacza to wzrost cen nawozów, następnie wzrost kosztów działalności rolników, a w konsekwencji podwyżkę cen żywności. Wyższe koszty uprawy np. zbóż mogą oznaczać, że zaleje nas tania importowana żywność chociażby z Ukrainy, gdzie nie obowiązują limity na metale ciężkie.

Teoretycznie możliwe jest odkadmianie surowca, z którego powstają nawozy, ale to również podnosi koszty produkcji samych nawozów. Końcowy efekt będzie podobny – wzrost cen nawozów i podwyżka cen żywności.

jd, fot, Idźkowski, źródło: Rzeczpospolita
Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
08. maj 2026 19:36