Choć choroby te w Polsce jeszcze nie zostały oficjalnie stwierdzone, to plantatorzy drżą w obawie o swoje plantacje. We Francji i w Niemczech, tuż za Odrą stanową one już realny problem. Eksperci są zgodni – to tylko kwestia czasu, kiedy pojawią się u nas.
Gumowatość korzeni lub inaczej kauczukowatość objawia się, jak sama nazwa mówi, zmianą konsystencji tkanek korzenia buraka. Wpływa to nie tylko na jego cechę wizualną, ale także niższą zawartość cukru, straty podczas zbioru oraz gorsze właściwości ekstrakcji cukru z korzenia.
Natomiast SBR, czyli syndrom niskiej zawartości cukru ma nieco inne objawy. Korzeń jest jędrny, ale czasem widać na nim ciemne przebawienia wiązek przewodzących. Liście mogą mieć zmieniony kształt na lancetowaty, a kolor ich jest blady. Często we Francji choroba ma przebieg bez typowych objawów. Jednak efektem ostatecznym jest dużo niższa zawartość cukru, nawet o ponad połowę w porównaniu do buraków zdrowych.
Choroby te przenosi ww. pluskwiak – szroniec zajączek. Nadciąga on z cieplejszych regonów Europy. Czy mroźna zima zlikwiduje zagrożenie? Niekoniecznie – owad ten występuje w Polsce od dawna i był notowany także podczas typowych zim ponad 20 lat temu. Dodatkowo jego forma zimująca – nimfy, czyli ostatnie stadium larwalne, zimuje w glebie, często na głębokości poniżej zamarzania gruntu. Mało tego – to właśnie mokra i ciepła zima jest w stanie przyczynić się do większej redukcji owadów niż obecnie warunki. A obecna zima taka nie jest!
Jak zatem monitorować owada na wiosnę i czy jest on realnym zagrożeniem? O tym będziemy rozmawiać podczas czwartkowego seminarium buraczanego w Minikowie koło Bydgoszczy. Nasz ekspert – dr Grzegorz Pruszyński, niezależny specjalista ds. szkodników opowie o nim i jego możliwościach jego zwalczania. Powie tajkę o zwalczaniu szarka komośnika i skośnika buraczanego.
tcz
