W otwierającej blok rzepakowy prezentacji Arkadiusza Gasidły, kierownika agrotechniki ZT Bielmar mogliśmy zapoznać się z perspektywami rzepakowego rynku na świecie oraz w krajach Unii Europejskiej.
Niby rekord, ale trosk cała masa
Wskazał on na rekordowe zbiory rzepaku na świecie są prognozowane na sezon 2026/27 na ilość 96,9 mln t, nie do końca korespondujące z tym, co dzieje się aktualnie z rzepakiem w Polsce. Gdzie plony przy zasiewach rzędu ok 1 mln ha mają spaść do ok. 3 t/ha, gdy średnia unijna wynosi 3,19 t/ha.
Rzepakowy ekspert zwrócił uwagę na najistotniejsze czynniki rynkowe wśród których wymienił:
- rosnącą o 1,4 mln t rekordową produkcję na świecie do 96,91 mln t,
- zwiększony areał rzepaku w UE do 6,2 mln ha i dzięki temu produkcję 20,7 mln t,
- powiększające się dramatycznie ryzyko pogodowe w Kanadzie i Australii
- rosnące o 60% zainteresowanie biodieslem w USA
- oraz zmiany cen na rynku ropy naftowej
Kanada i Australia mogą jednak podać mniej
Omawiając Kanadę ekspert zauważył, że sam związek krajowych tłoczni AAFC nie szacuje zbiorów canoli tak wysoko jak USDA a jedynie na 19,2 mln t, a eksport ogranicza do 7,5 mln t, z czego większość skierowana zostanie raczej do Chin, z którymi Kanada w tym roku poprawiła swoje relacje handlowe.
Co do Australii, tam także krajowe biuro ABARES podważa zbiory podawane przez USDA i wskazuje na produkcję wynoszącą 6,2 mln t, co byłoby wynikiem niższym o 20% r/r.
Prezentując najważniejsze informacje dotyczące krajowego rynku Arkadiusz Gasidło przypomniał, że średni plon rzepaku w UE wyniesie 3,19 t/ha a u nas będzie to 3,1 t/h, a może nawet 2,9 t/ha.
Unijna konkurencja w dobrym stanie
Poza naszym rzepakiem na unijny rynek i ceny wpływać będą Niemcy o których areał rzepaku wynosząc 1,14 mln ha wzrasta 5%. Produkcja w nadchodzącym sezonie ma wynieść 4,1 mln t, o 4,3% więcej niż w poprzednim roku.
Francja ze zbiorem 4,5–4,6 mln t zbierze podobne ilości jak przed rokiem, a Rumunia uprawiając rzepak na areale ok 800 tys. ha osiągnie rekordową produkcję ok.3 mln t, co doprowadzi do nadwyżki eksportowej wynoszącej ok 1,5 mln t rzepaku.
Tanio nie sprzedadzą
Zakusy jednak na ten rumuński rzepak ostudziła w dyskusji rzepakowej Agnieszka Kotarska reprezentująca LDC Polska, mówiąc otwarcie, że czas na zakupy z Rumuni był miesiąc, może nawet dwa temu, a teraz Rumunia się usztywniła i też nie chce sprzedawać taniej.
Poszukiwanie większej ilości surowca nie zostanie tez rozwiązane przez import rzepaku z Urugwaju, z którego już dwa lata wpływa do nas jeden statek. Rzepakowy potencjał eksportowy Urugwaju Anna Bykowska, będąca członkiem zarządu ADM Direct Polska oceniła na maksymalnie 150 tys. t, z czego jednak większość trafia do portów innych krajów UE.
Ceny podobne do aktualnych
Z szybkiej analizy i min przetwórców wynika, że są oni świadomi trudnej sytuacji surowcowej na następny sezon, ale ceny na żniwa prognozują w korytarzu 480–520 euro/t, najczęściej jednak 500–520 €/t. Pojawiła się jedna prognoza ceny złotówkowej wynosząca 2200 zł/t. Są to więc poziomy bardzo podobne do aktualnie obowiązujących.
Z wypowiedzi rolników produkujących rzepak jasno wynika, że już w dobre ceny nie wierzą, bo tu gra o plon została już przegrana i myślą tylko o tym by skosić rzepak, sprzedać go i zapomnieć o tym kiepskim sezonie.
Olej to tylko paliwo?
Prezentacja Adama Stępnia, Dyrektora Generalnego PSPO zatytułowana: Czy w unijnych i polskich biopaliwach robi się miejsce dla innych oleistych? – przyniosła sporo wątpliwości, czy rzeczywiście nasze społeczeństwo jest gotowe na zwiększenie domieszek olejów roślinnych i etanolu do paliwa? Potwierdziło to nawet pytanie tak ad hoc rzucone przez dyrektora stowarzyszenie olejowców do publiczności i próżno było wyczekiwać animuszu na propozycje zwiększenia udziału domieszek. Adam Stępień wskazał, że szans należy poszukiwać w lotnictwie i transporcie morskim, a wsparcia dla 100% biopaliw próżno szukać nawet u samych rolników.
W kontekście zaplanowanego już w unijnych przepisach końca biopaliw pierwszej generacji w roku 2030 zbyt wiele czasu nam nie zostało. Zdaniem eksperta zmiana prawa w Polsce prowadząca do 7% domieszki efektywnej, w istocie sprowadza nas praktycznie do poziomu z jakim startowaliśmy.
Przedstawiciel przetwórców wciąż jednak widzi potencjał wzrostu zbiorów rzepaku w Polsce do 4 mln t, co pokryłoby dotychczasowe moce przerobowe zainstalowane w krajowych zakładach. Jednocześnie podliczając wykorzystanie estrów i oleju rzepakowego na potrzeby biopaliwowe wykorzystanie rzepaku przez przemysł paliwowy określił na poziomie 2,3 mln t.
Poza rzepakiem polski przemysł paliwowy wykorzystuje jeszcze 70 tys. t soi i 25 tys. t słonecznika, są to wiec marginalne ilości, których zwiększenie zdaniem eksperta będącego tez przecież dyrektorem Krajowej Izby Biopaliw bez zdecydowanych działań zmieniających przepisy się nie powiedzie. Głównym hamulcowym zdaniem Adama Stępnia jest bowiem mechanizm ILUC (związany z przekształceniem gruntów przeznaczonych na produkcję żywności na cel biopaliwowe).
– Zmiana metodyki kalkulacji efektu ILUC zrównuje polską soję z indonezyjską palmą oleistą – prezentował Adam Stępień.
Pozostawił on jednak w głowach słuchaczy jedno wyjście awaryjne, którym jest strategia rozwoju rodzimych upraw białkowych, których soja może stać się nieoderwalnym składnikiem, a wyprodukowany z niej olej jako produkt uboczny miałby szanse zaistnieć mocniej w procesie produkcji biopaliw.
Na styku sezonów odbudowanie notowań, przynosi efekt tylko u przetwórców, w firmach handlowych na stary rzepak już nikt realnie nie czeka. Tym samym cały rynek dotykają obniżki cen spowodowanie przejściem z wycen starego rzepaku na nowy.
Giełda wraca z podwyżkami
W tym tygodniu notowania rzepaku na giełdzie Matif po kolejnych zawirowaniach na Bliskim Wschodzie odreagowały i sporo poszły do góry. W czwartek (25.06.26 r.) na zakończeniu dnia rzepak z dostawami na sierpień paryska giełda wycenia już na 518,75 €/t, czyli o 16,75 euro drożej niż w ostatnim tygodniu
W skupujących jeszcze stary rzepak firmach handlowych ceny jednak spadły o 5 zł/t średnio i skupy oferują 2030–2230 zł/t. W zakładach tłuszczowych mamy natomiast kilkudziesięciozłotowe podwyżki.
Ceny rzepaku w zakładach tłuszczowych:
- Bunge Kruszwica – 2280 zł/t (PL bd) i 2210 zł/t (D) (do 15 lipca); NC 2235 (PL bd) i 2185 (D)
Brzeg – 2300 zł/t (PL bd) i 2210 zł/t (D) (do 15 lipca); NC 2240 (PL bd) i 2190 (D)
- ADM Szamotuły – tylko nowe zbiory (NC)2190 zł/t (D)
Czernin – 2255 zł/t (PL bd) i 2205 zł/t (D) (1–20 lipiec); NC 2190 zł/t (D)
- Komagra Tychy – 2200 zł/t (PL bd) i 2100 zł/t (D) (do 31.08.)
Kosów Lacki – 2200 zł/t (PL bd) i 2100 zł/t (D) (do 31.08.)
- Agrolok Osiek – 2275 zł/t (PL bd) i 2185 zł/t (D) (czerwiec)
- LDC Polska Bodaczów – tylko nowe zbiory (NC) 2213 zł/t (PL bd) i 2149 (D) (lipiec/sierpień)
- Bestoil – 2300 zł/t
- Bielmar – tylko nowe zbiory (NC) 2260 zł/t (PL) i 2170 zł/t (D) (lipiec/sierpień)
Uwaga!
Publikowane powyżej ceny należy traktować jako aktualne 25.06.26 r. na godz. 14, gdy MATIF rzepak wyceniał na 514 €//t
Juliusz Urban
