Chociaż przeciętnie w całej Europie wilgotność gleby wciąż pozostaje wystarczająca, to utrzymująca się dłużej susza może stać się wkrótce problemem. Zapotrzebowanie na wodę wzrasta w okresie kwitnienia. Kwietniowy monitoring stanu upraw w Europie opublikowany w JRC MARS Bulletin zwraca uwagę na dwa elementy osłabiające perspektywy plonowania.
Opady poniżej średniej
Pomimo generalnie dobrych warunków do rozwoju od późnej zimy w kilku regionach opady utrzymują się poniżej średniej. Od początku marca utrzymuje się długotrwały niedobór opadów, który zmniejsza wilgotność gleby na obszarze wschodnich Niemiec oraz Polski. W tych regionach chociaż ostatnie deszcze częściowo złagodziły sytuację, w nadchodzących tygodniach konieczne będą dodatkowe opady, aby wspomóc wzrost roślin.
Także w Austrii, Słowenii, na Węgrzech, Słowacji i w Czechach ograniczone opady od początku marca doprowadziły do pojawienia się niedoborów wilgoci w glebie. Chociaż warunki nie są jeszcze krytyczne, sytuacja wymaga monitorowania.
Na terenach zachodniej i północnej Ukrainy plantacje wznowiły rozwój wegetacyjny przy niedoborze opadów. Wilgotność gleby nie osiągnęła jeszcze poziomu krytycznego, ale występuje już stres wodny.
Przymrozki powodują szkody
Drugim czynnikiem limitującym rozwój są pojawiające się spadki temperatur. Zagrożenia z nimi związane dostrzegalne są już nie tylko w regionach północnych, gdzie odnotowano częściową lub wysoką odporność na mróz. Przymrozki około 10 kwietnia mogły spowodować lokalne szkody w uprawach w Europie Środkowej, głównie w bardziej wrażliwych uprawach, w tym właśnie rzepaku.
Tak się dzieje w Rumunii, na Węgrzech oraz w Turcji, gdzie krótkie okresy chłodu z temperaturami minimalnymi spadającymi lokalnie poniżej -5°C wystąpiły w okresie kwitnienia rzepaku i zawiązywania ziarna. Chociaż nie odnotowano rozległych szkód, nie można wykluczyć lokalnych skutków. Tam, gdzie spadek temperatury nie spowodował szkód w uprawach, spowolnił jednak rozwój roślin, który i tak był już opóźniony.
Pomimo tych wszystkich zagrożeń plantacje w większości przetrwały okres zimowy i wchodzą w ostatni okres rozwojowy, co pozytywnie nastroiło ekspertów KE i średni plon rzepaku w UE podnieśli o 1% do 3,25 t/ha. Nieznaczne korekty na plus zanotowały prawie wszystkie kraje, w tym tak ważne dla unijnego bilansu rzepaku Francja, gdzie średni plon wynosząc 3,4 t/ha będzie co prawda o 7% słabszy od roku ubiegłego ale średnią z ostatnich 5 lat przewyższy o 1%. Podobnie ma się rzecz z Niemcami, których plonowanie rzepaku utrzymując się na 3,68 t/ha będzie o 2% wyższe od średniej z ostatnich pięciu lat. A tak ważna dla wcześniejszego zaopatrzenia naszych południowych tłoczni Rumunia notuje sporą poprawę prognoz, gdyż w miesiąc średni plon rzepaku w tym kraju zostaje podwyższony o 0,17 t/ha do 2,93 t/ha i będzie większy o 4% w stosunku do ostatniej pięciolatki.
Polski rzepak dostał podwójnie
W Polsce, zdaniem obserwatorium MARS na większości obszaru panowały cieplejsze i bardziej suche niż zwykle warunki, które mogą jednak negatywnie wpłynąć na dalszy rozwój. Pomimo kilku nocy z ujemnymi temperaturami ok. 10 kwietnia, szczególnie na wschodzie (np. w województwie mazowieckim), generalnie odpowiednie temperatury sprzyjały wegetacji roślin ozimych. Jednak przedłużający się okres suszy zubożył wierzchnią warstwę gleby, co doprowadziło do zwiększonego stresu wodnego dla roślin, zwłaszcza w regionach zachodnich (np. w Wielkopolsce). Zdjęcia satelitarne wskazują na słabszą akumulację masy zielonej, a teraz do tego dochodzą jeszcze przymrozki, które trafiają na krytyczny okres początku kwitnienia
W związku z tym prognozy plonów rzepaku zostały nieznacznie skorygowane w dół. Średni zakładany plon rzepaku w Polsce w porównaniu z marcowa prognozą spada o 0,04 t/ha i wynosząc 3,25 t/ha będzie o 2% niższy od ubiegłorocznego i tyleż samo od średniej z ostatnich pięciu lat! Polska prognoza jest też równa aktualnie prognozowanej średniej plonu rzepaku dla całej UE.
Ekstremalny MATIF pod presją odkupów
Giełda MATIF pod presją wykupów, przy niskiej podaży majowych kontraktów stary rzepak wysforowała w jeden dzień aż o 111 euro do wartości 663 €/t i różnica pomiędzy starym, a nowym rzepakiem zaczęła dochodzić do 150 €/t. W środę 29 kwietnia stary rzepak zaczął tanieć, a rzepak z nowych zbiorów poszedł do góry.
Stary rzepak po wtorkowych ekstremalnych wyskokach do góry na majowych kursach kolejnego dnia potaniał i kończy swój żywot będąc wyceniany na 596,50 €/t. Nowy rzepak na tym całym zamieszaniu giełdowym też sporo zyskał, ale już zaczyna tracić. W czwartek (30.04.26 r.), koło południa kursy na sierpień spadając o 6 euro są wyceniane na 515,50 €/t.
Przyglądając się temu giełdowemu szaleństwu firmy handlowe ceny rzepaku w tym tygodniu podniosły średnio o 41 zł i teraz ta średnia wynosi 2179 zł/t, a oferty zakupu są w zakresie 2030–2300 zł/t. U przetwórców nadal mamy spory rozstrzał cen, ale ceny ponad 2300 zł/t na warunkach bez dopłat zaczynają być obowiązującym standardem.
Ceny rzepaku w zakładach tłuszczowych:
- Bunge Kruszwica – 2310 zł/t (PL bd) i 2245 zł/t (D) (maj)
Brzeg – 2320 zł/t (PL bd) i 2245 zł/t (D) (maj)
- ADM Szamotuły – 2290 zł/t (PL bd) i 2240 zł/t (D) (czerwiec)
Czernin – 2305 zł/t (PL bd) i 2255 zł/t (D) (czerwiec)
- Komagra Tychy – 2300 zł/t (PL bd) i 2250 zł/t (D) (maj)
Kosów Lacki – 2250 zł/t (PL bd) i 2200 zł/t (D) (maj)
- Agrolok Osiek – 2350 zł/t (PL bd) i 2280 zł/t (D) (maj)
- LDC Polska Bodaczów – 2337 zł/t (PL bd) i 2247 zł/t (D) (czerwiec/15 lipiec)
- Bielmar – 2300 zł/t (PL) i 2230 zł/t (D) (maj)
Nowe zbiory przetwórcy wyceniają na 2200–2240 zł/t na warunkach bez dopłat i 2160–2180 zł/t na warunkach niemieckich.
Uwaga!
Publikowane powyżej ceny należy traktować jako aktualne 30.04.26 r. na godz. 13.00.
