Po posiedzeniu Rady ds. Rynków Rolnych w gmachu resortu rolnictwa Justyna Jasińska, prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych, przekazała, że obecne ilości transportowanych towarów są stabilne, a dotychczasowe zasady pozostają bez zmian. – W tej chwili możemy być spokojni – mówi Jasińska w rozmowie z top agrar Polska.
Co ustalono w sprawie tranzytu przez Polskę?
Temat tranzytu ukraińskich produktów rolnych przez Polskę wrócił w ostatnich dniach w związku z problemami Ukrainy z eksportem przez Morze Czarne. Kijów szuka alternatywnych dróg wywozu swoich towarów, a jednym z potencjalnych kierunków jest infrastruktura państw sąsiednich, w tym Polski.
W środę 12 sierpnia temat był omawiany podczas posiedzenia Rady ds. Rynków Rolnych w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Justyna Jasińska, która uczestniczyła w posiedzeniu, pytała przedstawicieli resortu m.in. o to, czy zmieniła się skala ukraińskiego tranzytu przez Polskę.
Jak relacjonuje, odpowiedź ze strony wiceminister rolnictwa Małgorzaty Gromadzkiej była jednoznaczna: obecne ilości są stabilne, a zwiększenie tranzytu nie jest planowane.
– Dostałam odpowiedź, że sytuacja jest stabilna i z tych raportów, które docierają, przepustowość jest utrzymana – mówi Jasińska.
Nie ma mowy o tym, żeby tranzyt zwiększyć?
W rozmowie z naszą redakcją Jasińska wyraźnie rozróżnia import od tranzytu. Pytanie dotyczące ewentualnego zwiększenia przewozów przez Polskę dotyczyło właśnie tranzytu.
– Ten tranzyt jest stabilny. Na dziś nie ma mowy o tym, żeby go zwiększyć – podkreśla prezes PZPRZ.
To najważniejszy komunikat po dzisiejszym posiedzeniu Rady dla polskich rolników, którzy w ostatnich dniach mogli obawiać się powrotu problemów związanych ze zwiększeniem napływu ukraińskich produktów. Na dziś takiej decyzji nie ma.
"Chciałabym uspokoić nastroje"
Jasińska podkreśla, że właśnie przekazanie tej informacji rolnikom było dla niej szczególnie ważne. – Dla mnie najważniejsze jest to, aby uspokoić nastroje – mówi.
Prezes PZPRZ zwraca uwagę, że zarówno organizacje rolnicze, jak i media mają w tej sytuacji ważną rolę – przekazać producentom rzeczywistą sytuację, zamiast podsycać obawy. – W tej chwili możemy być spokojni o naszą sytuację – podkreśla.
To szczególnie istotne po trudnych doświadczeniach z 2023 roku, kiedy kwestia ukraińskich produktów rolnych wywołała ogromne napięcia na polskim rynku i stała się jednym z głównych powodów protestów rolników.
Embargo nadal obowiązuje
Podczas posiedzenia pojawiła się również kwestia obowiązujących ograniczeń w imporcie ukraińskich produktów. Jak relacjonuje Justyna Jasińska, wiceminister Gromadzka zapewniła, że nie ma obecnie dyskusji nad zmianą obowiązujących ustaleń.
– Embargo wciąż obowiązuje i nie ma rozmowy o tym, żeby ta sytuacja się zmieniła – mówi prezes PZPRZ.
To ważne rozróżnienie: tranzyt przez Polskę nie oznacza otwarcia polskiego rynku na ukraińskie zboże. Towar przewożony tranzytem ma przejechać przez Polskę i trafić dalej, natomiast import oznacza wprowadzenie produktu na polski rynek.
Transporty są monitorowane
Jasińska pytała także o to, czy strona polska ma informacje o skali przewozów ukraińskich produktów przez nasz kraj.
Jak wynika z jej relacji, resort otrzymuje raporty dotyczące transportów i ocenia obecną sytuację jako "stabilną". Tranzyt ma być również prowadzony pod odpowiednim nadzorem systemu monitorowania transportów (SENT).
To ważne z punktu widzenia rolników, którzy po doświadczeniach z poprzednich lat chcą mieć pewność, że towary deklarowane jako tranzytowe rzeczywiście opuszczają Polskę.
Na razie jednak Jasińska nie sygnalizuje żadnych nieprawidłowości. – Jeśli wiemy o czymś, co się dzieje nieprawidłowo w takiej materii, to mamy zgłaszać – relacjonuje.
Sama dodaje: – Na chwilę obecną nie mam takich informacji.
Skąd więc obawy o zwiększenie tranzytu?
Temat pojawił się ponownie, ponieważ Ukraina potrzebuje alternatywnych dróg eksportu. Rosyjskie ataki na infrastrukturę portową utrudniają wywóz ukraińskich produktów rolnych przez Morze Czarne, dlatego Kijów rozmawia o wykorzystaniu infrastruktury państw sąsiednich.
Sama możliwość prowadzenia takich rozmów nie oznacza jednak, że Polska zdecydowała się zwiększyć przepływ ukraińskich towarów. Po dzisiejszym posiedzeniu Rady nie ma takiej decyzji.
Rolnicy na razie mogą być spokojni
Dla polskich producentów najważniejszy jest więc obecnie konkretny komunikat: tranzyt przez Polskę pozostaje na stabilnym poziomie i nie ma planu jego zwiększenia.
Justyna Jasińska chce, aby ta informacja dotarła do rolników przede wszystkim po to, by nie wywoływać niepotrzebnych obaw.
Sytuacja będzie jednak nadal obserwowana. Jeżeli zmienią się warunki eksportu Ukrainy lub pojawią się nowe propozycje dotyczące wykorzystania polskiej infrastruktury, temat może ponownie wrócić.
Krzysztof Zacharuk
