Przełom września i października przyniósł spore spadki kursów pszenicy na giełdzie MATIF, która zaliczyła najniższe poziomy od miesiąca. W dniu 28 września br. pszenica w kontraktach na grudzień wyceniana była na 233,75 €/t, a koniec pierwszego tygodnia września pszenica zakończyła notowaniami 241,50 €/t. W kolejnych dniach zarówno pszenica jak i kukurydza podrożały jeszcze bardziej.
Statek ze zbożem tonie
Początek tego tygodnia przyniósł jednak informacje o uderzeniu dronów w statek płynący ze zbożem z Ukrainy do Włoch. Pływający pod karaibską banderą „Rojad Mamadow”, statek typu coaster (o nośności ok. 5 tys. t) miał dostarczyć zboże do Włoch. Załadowany kukurydzą wypłynął ze śródlądowego portu Izmaił, a portem przeznaczenia ekspediowanego zboża miał być port Rawenna we Włoszech. Pokonał prawie 80 km szlaku żeglownego w dół rzeki Dunaj, do celu jednak nie dotarł.
Przepływając 5 października br. w pobliżu rumuńskich platform wiertniczych został trafiony dwoma dronami, co spowodowało rozległe uszkodzenia i w efekcie zatonięcie. Pomimo sprawnej akcji ratowniczej śmierć poniosło dwóch członków załogi, a 11 osób udało się uratować. Na pokładzie wybuchł pożar i statek ostatecznie zatonął w niewielkiej odległości od rumuńskiej platformy wiertniczej Pescarus. Wraz ze statkiem na dno poszło także transportowane zboże.
Kursy pszenicy i kukurydzy na MATIF idą do góry
To wydarzenie na powrót uświadomiło rynkowi, jak trudna jest sytuacja z eksportem zbóż z tego regionu. W efekcie kursy pszenicy i kukurydzy zaczęły na nowo śrubować zdecydowanie wyższe poziomy. W ciągu zaledwie dwóch dni pszenica podskoczyła łącznie o 6 euro, a kukurydza o 8 euro. W dwa dni po zatopieniu statku pszenicę na grudzień giełda MATIF wyceniała na 247,50 €/t, a kukurydzę na listopad na 277 €/t.
Kolejne dni przyniosły jednak już uspokojenie i korekty notowań. W czwartek (8.10.26 r.) na zakończeniu dnia paryska giełda MATIF pszenicę w grudniowych notowaniach wyceniała na 244,25 €/t, a kukurydza na listopad była wyceniana na 274 €/t. Tym samym pszenica wyceniana jest o 5 euro drożej niż przed tygodniem, a kukurydziane kursy w tydzień zyskały 7,5 euro.
Ukraina eksportuje o połowę mniej…
O znacznie zmniejszonej akcji eksportowej mówią same liczby. Ukraina we wrześniu wyeksportowała 2,4 mln produktów rolnych, co stanowi 46% potencjalnego wolumenu eksportu. Jak informuje Ministerstwo Polityki Rolnej i Żywności Ukrainy 1,4 mln t z tego stanowiły zboża (38% potencjalnego eksportu), 444 tys. t nasiona oleiste (83%), 311 tys. ton (64%) oleje roślinne, a 280 tys. ton (46%) śruta. 1,3 mln t (54%), wyeksportowano drogą wodną przez porty naddunajskie, 993 tys. t (41%) przewieziono koleją, a tylko kolejne 120 tys. t (5%) transportem samochodowym.
…powiększa przewozy koleją…
We wrześniu Ukraina zwiększyła wolumen przewozów zboża koleją przez wszystkie przejścia graniczne. Średni dzienny przewóz ładunków zboża i mączki w pierwszej połowie września wyniósł 278,4 wagonów na dobę, czyli o 85,5 więcej niż to miało miejsce w sierpniu.
Według raportu kolei ukraińskich (Ukrzaliznycja), największy wzrost od początku miesiąca odnotowano w kierunku Słowacji, gdzie średni dzienny transfer wzrósł do 79,9 wagonów/dzień. Wzrost przewozów w kierunku Węgier do 73,5 wagonów/dzień. Wysyłki do Rumunii wzrosły do 57,2 wagonów/dobę, a do Polski do 67,8 wagonów dziennie.
…i rozdaje worki
Pomimo rosnącej liczby wagonów wywożących zboże w trakcie postępów zbiorów kukurydzy narasta problem z magazynowaniem ziarna. Według Ministerstwo Polityki Rolnej i Żywności Ukraina, żeby zmagazynować wyprodukowane zboże potrzebuje dodatkowych magazynów na ok. 11 mln t. Wyjściem z tej trudnej sytuacji mają być worki (rękawy) przeznaczone do magazynowania zboża. Takie worki zostaną przekazane bezpłatnie rolnikom gospodarującym na areale od 100 ha do 3 tys. ha i rozpoczęcie akcji planowane jest już niebawem.
Eksport Rosji spadł czterokrotnie, zapasy blokują kasę
Problemy z narastającymi zapasami, głównie pszenicy ma również Rosja, która na rynki zagraniczne we wrześniu wysłała zaledwie 1,7 mln t głównych upraw zbóż, czyli 3,8 razy mniej niż we wrześniu 2025 r. Według danych Rosyjskiego Związku Zbożowego dostawy pszenicy na eksport z 5,4 mln t we wrześniu br. spadły czterokrotnie do 1,36 mln t. Eksport jęczmienia skurczył się z 769 tys. t do 215,5 tys. t, a dostawy kukurydzy spadły z 116,5 tys. t do 103 tys. t.
Jednocześnie Rosja stojąc w obliczu problemów z eksportem z basenu Morza Azowskiego i Czarnego, wzmocniła przeładunek w portach bałtyckich, który we wrześniu stanowił 50% wszystkich załadunków eksportowych. Tak mocno obcięte ilości nie rozwiązują jednak problemu narastającej podaży zbóż na rynku wewnętrznym w Rosji, a zapasy pozostające w gospodarstwach skutecznie blokują dopływ pieniądza na odtworzenie produkcji.
W ocenach Instytutu Badawczego IKAR w sezonie 2026/27 Rosja z powodu ograniczeń logistycznych w basenie Morza Azowskiego i Czarnego może nie być w stanie wyeksportować nawet 14–15 mln pszenicy. Obliczenia analityków wykazują, że przy eksporcie wynoszącym 2,5 mln t miesięcznie, całkowity eksport rosyjskiej pszenicy może osiągnąć 29 mln t w porównaniu z potencjałem 43–43,5 mln t. Reszta
Rosną też zapasy kukurydzy w USA
Przełom września i października przyniósł także ciekawe dane o zapasach kukurydzy, które natychmiast przyczyniły się do zmian cen na giełdzie w Chicago. Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych zaktualizował swój kwartalny raport podając zapasy kukurydzy na koniec sezonu 2025/26 na poziomie 2,095 mld buszli, w porównaniu z wcześniejszymi danymi wskazującymi na 1,922 mld buszli.
Ilości niewykorzystanych zapasów przekroczyły szacunki innych ekspertów. S&P Global Energy zapasy oceniało na poziomie 1,907 mld buszli, a prognozy pozostałych aktywnych komentatorów i uczestników rynku były na poziomie 1,911–1,918 mld buszli.
Te informacje przyczyniły się do podołowania cen kukurydzy na giełdzie w Chicago. Jeszcze na początku września kukurydza wyceniana tam była na 545,5 USD/buszel (ok. 215 USD/t), a 7.10.26 r kosztuje już tylko 505,63 USD/bushel (ok. 199 USD/t). A to w przeliczeniu na złotówki po aktualnym kursie dawałoby ok. 772 zł/t.
KE wskazuje na zbiory kukurydzy mniejsze niż USDA
Komisja Europejska w swoich bilansach opublikowanych na koniec września zapasy kukurydzy w krajach UE przechodzące z poprzedniego sezonu na kolejny sezon oceniła na 20,49 mln t, a unijną produkcję kukurydzy w sezonie 2026/27 na 48,3 mln t, a więc na ponad 2 mln t mniej niż to wynikało z wrześniowego raportu USDA. Wszystko wskazuje na to, że w Polsce po raz kolejny zbierzemy ponad 10 mln t kukurydzy, choć już teraz widać, że są regiony, gdzie z plonami będzie bardzo różnie.
Krajowy rynek reaguje wzrostami cen
Na te wszystkie informacje krajowy rynek reaguje jednak wzrostami cen. Do góry idą wszystkie zboża, ale najmocniej drożeje pszenica z parametrami konsumpcyjnymi, która w tydzień zyskała aż 15 zł i jest wyceniana już średnio na 910 zł/t. Skupy za pszenicę z zawartością 12,5% białka proponują obecnie 840–980 zł/t. Pszenica z przeznaczeniem na paszę zachowuje się bardzo podobnie, drożejąc w tydzień o 14 zł osiąga średnią 869 zł/t, a oferty skupujących mieszczą się pomiędzy 800–960 zł/t.
Drożejąca pszenica pociąga za sobą pszenżyto, które drożeje o 7 zł i osiąga średnią 723 zł/t. Pszenżyto w krajowym handlu wyceniane jest po 650–800 zł/t.
Słabiej jest natomiast z jęczmieniem, choć cena tego zboża także ruszyła do góry, to w tydzień średnia zyskała tylko 4 zł i wynosi aktualnie 707 zł/t. Oferty za jęczmień mieszczą się najczęściej w zakresie 650–790 zł/t.
Podwyżkom nie oparło się także żyto, którego średnia podskoczyła aż o 8 zł i wynosi 623 zł/t, przy cenach 570–690 zł/t. Podobnie zareagował owies, drożejąc o 9 zł osiąga średnią 543 zł/t, a wachlarz cen rozchodzi się od 480 do 640 zł/t.
Stanęła natomiast ze swoją ceną średnią wynoszącą nadal 943 zł/t kukurydza sucha, która jest wciąż skupowana po 900–1000 zł/t. Natomiast kukurydza mokra nadal idzie do góry, gdyż coraz więcej firm koryguje swoje wcześniejsze ceny i ustala 650 zł/t ziarna o wilgotności 30%. Na razie średnia cena wzrastając o 4 zł, jeszcze tej kwoty nie osiąga, bo wynosi 636 zł/t, ale decydują o tym skupujący oferujący ceny niższe. Całe spektrum cen kukurydzy mokrej zawiera się bowiem w widełkach 590–660 zł/t.
Na gremialny wjazd kombajnów w kukurydziane pola jeszcze czekamy, choć są regiony, gdzie do skupów trafiają już coraz większe ilości mokrego ziarna. A że regionalnie to ziarno jest naprawdę jeszcze bardzo mokre to dostawy są wstrzymywane. Tam, gdzie kukurydza przyjeżdża sucha o wilgotnościach 22–25% mamy od razu negatywny efekt w postaci niższych plonów skupujący informują, że wynoszą one 4–8 t/ha na mokro. Są jednak obszary, gdzie wilgotność zaczyna już z wolna schodzić w okolice 30% i rolnicy osiągają plon nawet 14 t kukurydzy mokrej z hektara.
Takim miejscem, gdzie już kukurydza zaczyna do elewatora od okolicznych rolników przyjeżdżać są wielkopolskie Lasocice, gdzie roczne zakupy kukurydzy dochodzą do nawet 250 tys. t. Co o tegorocznej kukurydzy i cenach mówi manager firmy zajmującej się skupem i przerobem kukurydzy oraz rzepaku? Oglądnij krótki film klikając na zdjęcie poniżej:
