Po pojawianiu się raportu sugerującego, że Rosja zamierza zaostrzyć konflikt z Ukrainą na Morzu Czarnym wzmocniły się obawy, że eksport pszenicy z regionu zostanie w najbliższej przyszłości jeszcze mocniej ograniczony. Eksperci Międzynarodowej Rady Zbożowej (IGC) przedstawili swoje sierpniowe szacunki zbiorów zbóż, pszenicy i kukurydzy w tym sezonie. Niemal jednocześnie KE przedstawiła nowe dane dotyczące plonów upraw jarych. Co z tych informacji wynika i jak kształtują się ceny pszenicy i kukurydzy, oraz pozostałych zbóż w skupach?
Szacunki IGC
Sierpniowa prognoza globalnej produkcji zbóż na sezon 2026/27 została obniżona o 5 mln t do 2 mld 416 mln t, co nadal jest drugim rekordowym wynikiem w historii. Wpłynęły na to przedłużające się fale upałów, które pogorszyły perspektywy zbiorów w Europie. W tym sezonie zbiory zbóż będą tym samym o 77 mln t niższe od roku ubiegłego.
Przy spadających zbiorach, wykorzystanie praktycznie nie jest ograniczane. Głównie ze względu na zmniejszenie wykorzystania na paszę, globalne spożycie zbóż spadło w porównaniu z poprzednim miesiącem o 3 mln t do 2 mld 444 mln t, to oznacza konsumpcję tylko nieznacznie mniejszą (o 2 mln t) w stosunku do ubiegłego sezonu.
W międzynarodowym handlu zbożami bieżący raport wprowadza tylko nieznaczne zmiany. Głównie ze względu na zwiększone zapotrzebowanie UE na kukurydzę eksport rośnie o 1 mln t do 451 mln t. Ten sezon będzie jednak słabszy od poprzedniego, gdyż w stosunku rocznym łącznie zbożowa wymiana handlowa zmniejszy się o 16 mln t.
Spada natomiast prognoza dotycząca zapasów końcowych zbóż. Sierpniowy raport przynosi korektę wynoszącą 4 mln t do 606 mln t, co oznacza spadek globalnych zapasów w skali roku aż o 28 mln t.
Oceniając odrębnie produkcję pszenicy i kukurydzy eksperci IGC, jak na razie zauważyli ujemny wpływ pogody na zbiory pszenicy, kukurydze pozostawiając bez większych zmian. I tak zbiory pszenicy na świecie spadną o 4 mln t do 817 mln t, a zbiory kukurydzy są dosłownie korygowane o 1 mln t do 1 mld 305 mln t. Tegoroczne zbiory pszenicy będą o 27 mln t niższe od ubiegłorocznych, a kukurydzy będzie mniej o 41 mln t.
Rys. 1. Zmiany prognoz zbiorów w kolejnych raportach IGC
Na uwagę zasługuje też fakt, że wykorzystanie pszenicy jest korygowane o 2 mln t, ale wynosząc 826 mln t i tak przewyższa zużycie w poprzednim sezonie o 3 mln t i o 9 mln t przekracza tegoroczną produkcję.
Zużycie kukurydzy praktycznie się utrzymuje, bowiem w tym miesiącu wzrosło tylko o 1 mln t do 1 mld 322 mln t i wciąż jest mniejsze od poprzedniego sezonu (o 3 mln t). Niestety i tutaj mamy do czynienia z przerostem konsumpcji nad produkcją, w tym przypadku różnica wynosi 17 mln t. Przyglądając się kukurydzianym prognozom ekspertów Międzynarodowej Rady Zbożowej trudno nie pokusić się o stwierdzenie, że zbyt gładko przeszli oni do problemów związanych z kukurydzą w Europie i pominęli spore zmiany w szacunkach plonów.
Prognozy plonowania kukurydzy w Europie
Te zmiany w plonowaniu kukurydzy uprawianej na ziarno dostrzega jednak KE i publikuje w najnowszym wydaniu JRC MARS Bulletin. Wyjątkowa susza dotknęła sporą część Europy, a przeciętny unijny plon kukurydzy spadnie o 7% w porównaniu do ubiegłego roku, a także do średniej z ostatnich pięciu lat i wyniesie 6,61 t/ha.
Wystarczy wymienić takie kukurydziane potęgi jakimi (poza Polską i Rumunią) są: Francja, Włochy, Węgry i Niemcy. Francja w tym roku będzie miała plony aż o 28% słabsze od ubiegłorocznych, a plon kukurydzy na ziarno wyniesie 6,5 t/ha. Włochy w tym roku muszą liczyć się ze zmniejszeniem plonów o 15% do 8,39 t/ha. Węgry dotknie wręcz kukurydziany kataklizm, gdyż przeciętny plon spadnie w stosunku do średniej z ostatnich pięciu lat o 34% i wyniesie 3,85 t/ha. Nasi zachodni sąsiedzi też nie mają tyle szczęścia co my, bo w Niemczech przeciętny plon kukurydzy ziarnowej spada o 13%, choć wynosząc 8,46 t/ha i tak będzie wyższy od naszego o 1,22 t/ha.
Dla nas dobrą informacją, przynajmniej na razie, jest fakt że KE wspierana przez satelitarne analizy i centra pomiary pogody plony kukurydzy w naszym kraju szacuje na 7,24 t/ha poziomie bliskim średniej z ostatnich pięciu lat. Podobne plony do ubiegłego roku będą mieli jeszcze tylko Hiszpanie, ale tam kukurydza sypie 12,1 t/ha.
Na podwojenie swoich tragicznych ubiegłorocznych plonów może natomiast liczyć Bułgaria, której średni plon kukurydzy uprawianej na ziarno wynosząc 5,52 t/ha będzie też o 29% wyższy od średniej z ostatnich pięciu lat. O 11% od średniej do 4,56 t/ha wzrośnie przeciętny plon kukurydzy w Rumunii.
Rys. 2. Mapa szacunków plonowania kukurydzy w Europie
Eksport pszenicy zwolnił, a import kukurydzy pędzi
Problemy z eksportem z Morza Czarnego oraz jakością pszenicy we Francji ograniczają jej eksport, na czym korzystają kraje basenu Morza Bałtyckiego, w tym Polska. W ciągu pierwszych 8 tygodni tego sezonu do 23.08.26 r. eksport pszenicy miękkiej wynosząc niespełna 2,4 mln t był niemal o 35% słabszy od roku ubiegłego, a od efektów analogicznego okresu sezonu 2024/25 dzieli nas aż 1,8 mln t, bo wówczas UE poza swój obszar wyeksportowała 4,2 mln t pszenicy miękkiej. Liderem tegorocznego eksportu jest Rumunia z ilością 1,05 mln t, ale o dziwo goni ją Łotwa. Która dotąd wyeksportowała 473 tys. t. Polska z ilością 256 tys. t jest na trzecim miejscu. Czwarta w rankingu jest Bułgaria (243 tys. t), a piątą lokatę zajmują Niemcy (212 tys. km). Te trzy ostatnie kraje dzieli bardzo niewiele i będą się one zapewne szybko zamieniać w walce o miejsce na eksportowym podium.
Zupełnie inaczej sprawy się maja w kukurydzy, oczywiście tu bierzemy pod uwagę import, bowiem UE musi zaimportować w tym sezonie 23,5 mln t kukurydzy. Okazuje się, że zabrano się do tego ze sporym impetem, bo 8 tygodni sezonu zaowocowało już importem przekraczającym 2,5 mln t, co oznacza wzrost o prawie 45% w porównaniu do poprzedniego sezonu.
Kukurydzę Unia importuje głównie z Ukrainy (42% całego importu), USA (40%) i Brazylii (13%). Mniejsze ilości wpływają do Europy z Argentyny (2,5%) i Kanady (2,4%). To z tymi krajami Polska będzie konkurować w naszym eksporcie skierowanym na najbardziej potrzebujące kraje UE: Hiszpania, Holandia, Włochy, Portugalia i Belgia. Poza Unię udało nam się bowiem dotąd w tym sezonie wyprawić jedynie 19 tys. t kukurydzy. Z bieżących informacji napływających od eksporterów słyszymy jednak, ze chwilowo są oni kukurydzą w portach wręcz zasypani, co utrudnia im rozładunek śruty sojowej przypływającej do naszego kraju.
Giełda i rynek krajowy znów do góry
Choć od początku tego tygodnia notowania pszenicy na giełdzie MATIF nie rozpieszczały, to po informacji o realnej eskalacji działań Rosji przeciw Ukrainie na Morzu Czarnym w środę kursy ostro skoczyły do góry. Na giełdzie MATIF kukurydza jest już droższa od pszenicy prawie o 20 euro. W czwartek (27.08.26 r.) na zakończeniu giełdy pszenica na grudzień jest wyceniana na 247,50 €/t. Mamy więc do czynienia ze wzrostem o 6,5 euro w stosunku do poprzedniego tygodnia. Kukurydza jest na paryskiej giełdzie jeszcze droższa, bo kontrakty na listopad kosztują już 266,25 €/t.
W krajowych skupach, pszenica także idzie do góry, a w tym tygodniu podwyżki sięgają 13–14 zł. Pszenicę konsumpcyjną sprzedamy po 790–920 zł/t, a średnia cena wynosi 862 zł/t. Pszenica paszowa w skupach jest po 720–860 zł/t, jej średnia cena podskoczyła do 805 zł/t.
O 10 zł w tydzień podskoczyły ceny jęczmienia i pszenżyta. Jęczmień aktualnie sprzedamy po 580–760 zł/t, a średnia z monitorowanych przez nas skupów wynosi 672 zł/t. Natomiast średnia cena pszenżyta to teraz 682 zł/t, a skupujący za pszenżyto oferują 620–720 zł/t.
Żyto dotychczas zachowywało się stabilnie, ale ten tydzień również i tutaj przynosi podwyżki. Średnia cena żyta podskoczyła o 3 zł i wynosi 602 zł/t, a skupy płacą obecnie 550–680 zł/t.
Owies na chwilę się zatrzymał i nadal kosztuje średnio 514 zł/t, a krajowe skupy nadal za owies proponują 470–560 zł/t.
W kraju kukurydza droższa nawet o ponad 20 euro
Kukurydza natomiast zatrzymywać się nie ma zamiaru i mocno śrubuje podwyżki. Ten tydzień przyniósł wzrost jej średniej ceny aż o 28 zł do 907 zł/t, co czyni kukurydzę droższą o 45 zł nawet od pszenicy konsumpcyjnej. W ofertach niektórych producentów pasz kukurydza jest droższa od paszówki nawet o 100 zł. To daje w przeliczeniu ok. 23 euro, a więc nawet więcej niż wynosi różnica na paryskiej giełdzie. W efekcie tych podwyżek ceny kukurydzy w skupach wynoszą 850–1000 zł/t. Wzrastają także propozycje kontraktacji na mokro, średnia z ofert w tydzień podwyższyła się o 11 zł, a te oferty mieszczą się w zakresie 500–620.
