Wciąż drożejąca kukurydza w Europie jest wyraźnym celem dla największego jej producenta Stanów Zjednoczonych. USA zwiększając swój eksport ponad czterokrotnie wyparły Ukrainę z fotela lidera dostaw do UE. Co się dzieje z cenami kukurydzy, pszenicy i pozostałych zbóż na polskim rynku?
Kukurydza droga, bo potrzeby duże
Jeszcze przed kukurydzianymi żniwami widać, że zarówno na świecie, jak i w Unii Europejskiej kukurydza zbożowego bilansu nie poratuje. Także w Polsce, choć przy licznych przesiewach rzepaku nawet bardzo późną wiosną wydawało się, że kukurydzy będzie w bród, to teraz i to często niestety nawet na południu kraju niektóre plantacje trzeba kompletnie spisać na straty. A jak pisaliśmy przed tygodniem Polska i tak należy do krajów nielicznych szczęśliwców mogących liczyć na plon, choć przeciętny. To zapewne dlatego kukurydza na giełdzie MATIF jest znacznie droższa od pszenicy.
Pomimo mocnych spadków sięgających 8 euro wcześniejsze wzrosty spowodowały, że pszenica na paryskiej giełdzie jest wyceniana bardzo podobnie jak przed tygodniem. W czwartek (3.09.26 r.) na zakończeniu dnia pszenica na grudzień wyceniana jest na 248,75 €/t. Kukurydza tanieje znacznie mniej, tu czwartkowa obniżka wynosi 5,25 euro i jej listopadowe kontrakty MATIF wycenia na 272 €/t. Wciąż drożejąca kukurydza w Europie jest więc już wyceniana prawie o 24 euro wyżej od pszenicy!
Niekorzystny układ pogodowy powoduje, że UE będzie musiała w tym sezonie zaimportować o 5 mln t kukurydzy więcej niż przed rokiem, wg USDA import wyniesie 23,5 mln t ziarna kukurydzy. 27-proc. wzrost potrzeb powoduje, że importerzy od razu zabrali się do dzieła i od początku lipca do końca sierpnia br. zaimportowali już 3,2 mln t kukurydzy, co stanowi przyrost o 41% w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego sezonu.
Ukraina już nie jest największym eksporterem kukurydzy do UE
W Unii Europejskiej niemal połowa kupowanej kukurydzy w ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego sezonu trafiła do Hiszpanii (1,56 mln t).Kolejne miejsca zajmują Portugalia (344 tys. t), Włochy (332 tys. t), Holandia (273 tys. t), Belgia (178 tys. t) i Słowenia (149 tys. t). Kraje z grona największych importerów mogą być celem dla naszej kukurydzy. W wewnątrzunijnym eksporcie konkurować będziemy z takimi dostawcami spoza UE, jak Stany Zjednoczone, które dostarczyły dotąd 1,3 mln ton kukurydzy. USA swój eksport kukurydzy do Unii zwiększyły czterokrotnie.
Ukraina, borykająca się z blokadą eksportu przez Morze Czarne z ilością 1,1 mln t i tak o 460 tys. t większą niż w analogicznym okresie przed rokiem, obecnie traci miejsce na pozycji lidera dostaw kukurydzy do UE. Sporym dostawcą jest Brazylia (510 tys. t), jednak jej eksport kukurydzy do krajów Wspólnoty Europejskiej spadł jak na razie o ponad 400 tys. t. Piątkę największych dostawców kukurydzy zamykają Kanada (80 tys. t) i Argentyna (64 tys. t).
W takich trudnych momentach szczególnie szkoda jest, że organy zarządzania Wspólnotą Europejską nie są w stanie wypracować mechanizmów wspierania własnych producentów zasilających kraje bardziej potrzebujące. Wciąż swą uwagę bardziej kierujemy na umowy z odległymi krajami, zamiast wypracować mechanizmy finansowe wspierania wewnętrznej dystrybucji pojawiających się nadwyżek.
Spore wzrosty cen kukurydzy w kraju
Na krajowym rynku ten tydzień przynosi spore podwyżki. Kukurydza jest bowiem drugim po pszenicy mocno drożejącym w tym tygodniu zbożem. I tak w jeden tylko tydzień kukurydza sucha podskoczyła o 26 zł do średniej 933 zł/t. Skupu za kukurydzę wysuszoną do wilgotności 14% aktualnie oferują 850–1000 zł/t.
W górę idzie także kukurydza mokra, której kontrakty na nadchodzące żniwa w tym tygodniu podskoczyły o 17 zł i osiągnęły średnią 592 zł/t. Kukurydzę o wilgotności 30% można zakontraktować dziś po 500-660 zł/t, ale często pojawiają się deklaracje, że to 30% nie będzie wartością sztywną i niektórzy skupujący pokazują szerszy zakres w tej samej cenie.
Drożeją też pozostałe zboża
W pozostałych zbożach tez mamy spore zmiany cen. Z jednej są one efektem mocnych wzrostów notowań pszenicy na MATIF, a z drugiej aktywnej akcji eksportowej w naszych portach, która u krajowych przetwórców powoduje konieczność utrzymywania atrakcyjnych cen. W chwili, gdy notowania pszenicy na paryskiej giełdzie przebiły granicę 250 €/t w portach oferty cenowe na pszenicę z zawartością 12,5% białka dochodziły do 1060 zł/t. W ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego sezonu Polska poza granicę Unii wyeksportowała 260 tys. t pszenicy.
Na terenie całego kraju pszenica konsumpcyjna w tydzień przełomu sierpnia i września podrożała o 38 zł i teraz kosztuje średnio 900 zł/t. Obecnie pszenicę konsumpcyjną kupuje się po 820–1000 zł/t.
Mocno do góry poszła także pszenica paszowa, a tu swój udział w tym ma krajowy podmiot skupowy i przechowalniczy gdzie ceny osiągają 890 zł/t. Generalnie pszenica paszowa w tydzień podrożała o 26 zł do średniej 831 zł/t. Firmy skupowe paszówkę kupują od 750–945 zł/t.
Jęczmień w ostatnim tygodniu podrożał o 17 zł dochodząc do średniej wynoszącej 700 zł/t. Ceny jęczmienia w kraju wahają się pomiędzy 580–790 zł, choć to 580 zł, to taki pojedynczy przypadek.
Bardzo podobnie do góry idzie pszenżyto, w tydzień drożejąc o 18 zł do średniej 614 zł/t. Pszenżyto obecnie sprzedamy po 650–770 zł/t.
Żyto już słabiej idzie do góry, choć i tutaj da się zaobserwować tygodniowa podwyżka o 12 zł. Średnia cena dla żyta wynosi 614 zł/t, a oferty skupu są w zakresie 550–690 zł/t.
Nawet owies podrożał w tym tygodniu o 5 zł dochodząc do średniej 519 zł/t. Obecne ceny owsa mieszczą się w widełkach 480–560 zł/t.
