StoryEditor

Kolejne obniżki plonów kukurydzy w UE, ale Polska liderem. Ceny zbóż na starcie października

W końcówce września pojawiły się kolejne prognozy plonów kukurydzy. Unijna średnia idzie do dołu, za to w Polsce plony idą do góry, co pozwala na wyraźną pozycję lidera w produkcji kukurydzy w UE. Na giełdzie MATIF kukurydza jest wciąż sporo droższa od pszenicy. A co się dzieje z cenami kukurydzy i innych zbóż w kraju na starcie października?

02.10.2026., 08:32h

Zanim na dobre ruszą kukurydziane żniwa zdani jesteśmy na prognozy plonów. Te pokazują kolejne redukcje u dużych producentów kukurydzy w UE. Obniżka nie dotyczy jednak Polski, która może tym razem liczyć na większą paletę odbiorców na eksportowaną kukurydzę. Przyglądnijmy się więc jakie są najnowsze prognozy kukurydzy w UE, dokąd trafia polska kukurydza i jakie są jej ceny oraz ceny pozostałych zbóż na starcie października.

Dla kukurydzy jesienne deszcze przyszły zbyt późno

Wydany przez KE przed końcem września JRS MARS Bulletin zwraca uwagę na dalsze konsekwencje wcześniejszych niekorzystnych zjawisk pogodowych na plony kukurydzy w wielu krajach Europy. We Francji, w południowych Niemczech, we Włoszech, Austrii, Czechach, na Słowacji, Węgrzech, a także w krajach Beneluksu, na Słowenii i w Chorwacji nadal utrzymują się skutki suszy i wcześniejszych upałów. Wilgotność gleby pozostaje niska mimo niższych temperatur i opadów w niektórych regionach. Choć kolejne opady przyniosły pewną ulgę, to jednak wystąpiły one na ogół zbyt późno, by odwrócić wcześniejsze straty w plonach. Dlatego pojawiają się kolejne cięcia w szacunkach plonów kukurydzy i średnia dla Unii spada o kolejne 2% do 6,5 t/ha.

Największe cięcia plonów w stosunku do sierpniowej oceny zalicza Słowacja, tam plon kukurydzy w miesiąc jest korygowany o 15%, a w stosunku do ubiegłego roku aż o 40% i wyniesie zaledwie 4,96 t/ha. Nieco tylko mniejsze obniżki plonów będą na Węgrzech, korekta z miesiąca na miesiąc wynosi 13%, a tegoroczne plon kukurydzy na ziarno wynosząc tylko 3,36 t/ha będzie o 36% niższy od ubiegłego roku.

Bieżący raport przynosi jeszcze 12-proc. korektę plonów kukurydzy w Słowenii, gdzie jednak roczna obniżka wyniesie tylko 4% przy aktualnym plonie 6,78 t/ha. Czesi zbierając 6,29 t/ha, Austria (7,94 t/ha) i Chorwacja (6,35 t/ha) wrześniowe szacunki plonów mają korygowane o 8–10%.

U dotychczas największych producentów kukurydzy, we Francji, po potężnych już wcześniejszych korektach, następuje już tylko obniżka o 1% średni plon kukurydzy we Francji wyniesie tym samym 6,45 t/ha i będzie niższy od ubiegłego roku o 25%. Kraje o plonach o ponad 10% niższych od średniej z ostatnich pięciu lat stanowią w tym roku aż 56% unijnej produkcji kukurydzy, nic więc dziwnego, że mama plonowania aż pali się na czerwono.

Zapewne dlatego stowarzyszenie europejskich handlowców i przetwórców zbóż oraz oleistych COCERAL obniżyło prognozę produkcji kukurydzy z 52,7 mln t do 48,6 mln t (w 2025 r. zbierano 56,5 mln t). Dla Francji szacunki zostały obniżone z 9,4 mln t do 7,6 mln t (13,8 mln t w ubiegłym roku), co byłoby najniższym wynikiem od 20 lat. Węgry z 3,8 mln t w poprzednim roku, teraz zbiorą jedynie 1,9 mln t kukurydzy.

Polska w kukurydzy liderem Unii

Mamy jednak dalsze wzrosty prognoz dla rumuńskiej kukurydzy. I nie ma się temu co dziwić, bo potencjał produkcyjny tego kraju jest tak duży, że przy średnim plonie 4,64 t/ha 4%, które się do tego przyczyniło nie stanowi istotnej różnicy. Co innego zwiększenie o 18% w skali roku, to już jest wynik godny podkreślenia. Nic dziwnego, że na mapie UE ten kraj jako jeden z nielicznych, poza Bułgarią (5,76 t/ha) notującą ponad dwukrotny wzrost plonu w skali roku zasługuje na kolor ciemno zielony. Ten kolor przeznaczony jest bowiem dla krajów, które swoje plony w stosunku do średni z ostatnich pięciu lat mają o ponad 10% wyższe, w tej grupie mamy tylko 18% unijnej produkcji kukurydzy. 

Rumuńskie wzrosty plonów, przy znaczących spadkach we Francji wystarczą jednak żeby kraj ten ze zbiorem szacowanym przez COCERAL na niespełna 7,7 mln t wyprzedził właśnie Francję na pozycji wicelidera produkcji kukurydzy w UE. Pierwsze miejsce i to ze zdecydowaną przewagą ma zająć Polska, z tegorocznym zbiorem szacowanym przez stowarzyszenie handlowców i przetwórców na 9,21 mln t.

Polska wciąż żółtą plamą

W Polsce także utrzymują się długotrwałe niedobory opadów, choć pewne opady częściowo poprawiły wilgotność gleby na południu naszego kraju. Dlatego KE oczyma obserwatorium pogodowego MARS dostrzega u nas szanse na poprawę plonów i plon o 1% koryguje do góry co oznacza wzrost średniej z 7,24 na 7,3 t/ha. Tym samym polskie plony kukurydzy mają być o 7% niższe od roku ubiegłego i o 2% słabsze od średniej ze zbiorów w latach 2021–25.

Tym samym Polska jest na mapie plonów kukurydzy na obszarze Europejskiej Wspólnoty żółtą plamą i dzieląc ten kolor z Hiszpanią, Portugalią oraz Gracją wspólnie wyprodukujemy 24% unijnej kukurydzy.

Grupa ta jednak poza naszym krajem do największych producentów kukurydzy nie należy, bo nawet Hiszpania będąca dotychczas 7 producentem kukurydzy w UE mając wysokie plony 11,9 t/ha bardzo duże ilości kukurydzy musi importować.

Przez pierwsze niecałe 3 miesiące tego sezonu Hiszpania zaimportowała spoza UE prawie 2,5 mln t kukurydzy, ale przecież kraj ten importuje także kukurydzę od unijnych producentów, jaki mi są Francja, Rumunia czy Polska.

Dokąd trafia Polska kukurydza?

Według danych Ministerstwa Finansów prezentowanych przez KOWR eksport kukurydzy z Polski w 2025 r. wyniósł 3,2 mln t. Z tych ilości 88% (2,9 mln t) trafiło na unijny rynek, a tylko 12% (400 tys. t) wypłynęło poza obszar UE.

Największym klientem na polską kukurydzę od lat są Niemcy, choć w ostatnich pięciu latach udział tego klienta w naszym eksporcie spadła z 76 do zaledwie 36%. Na kukurydzę trafiająca dotychczas do Niemiec obecnie amatorów jest zdecydowanie więcej. Wystarczy podać, że w stosunku do 2024 r. rok później w portfolio naszych sporych klientów pojawiły się takie kraje jak Węgry (8% udziału w całości), Francja (4%) oraz właśnie Hiszpania (3%).

Teraz największymi klientami są Niemcy (36%), Holandia (12%), Wielka Brytania i Węgry (po 8%). Portfel naszych klientów na kukurydzę tak znacznie się powiększył, że nawet odbiorcy, których obroty są znacznie poniżej kilku procent stanowią liczną grupę zajmującą aż 15% naszego kukurydzianego eksportu. Ten trudny dla unijnej kukurydzy rok zweryfikuje zapewne te dane i pojawią się inne ciekawe i znaczące dla naszego handlu destynacje.

Szerokie grono przynosi korzyść w postaci cen kukurydzy

Szerokie grono klientów na naszą kukurydzę pozwala nam sądzić, że nawet jak krajowy popyt będzie chciał nieco ceny stłumić, to międzynarodowy rynek te zakusy odeprze. Na razie wsparcia dla cen krajowych udziela nadal europejska giełda, gdzie pomimo wcześniejszych obniżek notowań pszenicy, kursy kukurydzy utrzymywały się na tak wysokim poziomie, że były nawet o 35 euro wyższe od pszenicy. Teraz przewaga ta nieco zelżała, ale nadal jest spora.

W czwartek na giełdzie MATIF pszenica na grudzień jest wyceniana na 239 €/t, a kukurydza na listopad na 266,50 €/t. Na krajowym rynku za nami bardzo ciekawy tydzień, bo choć na giełdach przez mieliśmy nieco zmian, to jednak efekt tych zmian dla handlu jest krzyżowy. Pod wpływem korekt redukują się lekko ceny pszenicy konsumpcyjnej, ale w pozostałych zbożach generalnie mamy do czynienia raczej z ruchem cen do góry.

Pszenica z przeznaczeniem na konsumpcję staniała w tydzień o 8 zł, ale efekt dwóch ostatnich tygodni jest łagodniejszy, bo tu mamy spadek o 6 zł. Średnia cena pszenicy o zawartości 12,5% białka wynosi 895 zł/t i jest praktycznie taka sama jaką mieliśmy jeszcze w połowie września.

Natomiast kukurydza sucha w tym tygodniu mocno podskoczyła do góry. W tydzień ceny kukurydzy wzrosły bowiem o 11 zł do średniej 943 zł/t. Warto podkreślić, że tak wysokiej średniej ceny kukurydzy na krajowym rynku nie mieliśmy od marca 2023 r. Obecnie kupujący kukurydzę suchą oferują za nią 900–1000 zł/t.

Jeszcze mocniej podskoczyły ceny kukurydzy mokrej. Dzieje się to co zapowiadaliśmy już wcześniej, znikają oferty po 500 zł i coraz więcej skupów proponuje ceny bliskie 650 zł/t. W efekcie tych zmian średnia cena dla kukurydzy o wilgotności 30% w tydzień podskoczyła o 33 zł i wynosi 632 zł/t. Aktualnie skupujący za mokrą kukurydzę proponują 590–660 zł/t.

Ceny innych zbóż paszowych też do góry

Wzrastają ceny pszenicy paszowej. Paszówka w tydzień idąc do góry o 5 zł osiąga już średnią 855 zł/t i coraz bardziej goni konsumpcję. Pszenica z przeznaczeniem na paszę jest bowiem teraz skupowana po 800–950 zł/t.

Trend wzrostu cen zbóż paszowych realizowany jest też przez jęczmień i pszenżyto. Jęczmień kosztując średnio 703 zł/t w tydzień podrożał o 3 zł, a w ciągu ostatnich 14 dni o 8 zł. Skupy jęczmień skupują najczęściej po 650–770 zł/t.

Pszenżyto także idzie do góry, choć nieco słabiej. W tydzień średnia zyskała 2 zł, a w dwa tygodnia 4 zł i wynosi aktualnie 715 zł/t. Ceny pszenżyta w skupach wynoszą 650–800 zł/t.

Wzrosty cen kontynuuje owies, który w tym tygodniu podrożał o 4 zł. Teraz owies kosztuje średnio 534 zł/t, a oferty skupowe mieszczą się w zakresie 480–640 zł/t.

Żyto jest jedynym zbożem, poza pszenicą konsumpcyjną, które w tym tygodniu staniało. Redukcja ceny średniej jest jednak bardzo nieznaczna, bo wynosi zaledwie 2 zł w tydzień. Średnio żyto w skupach wyceniane jest po 615 zł/t, a ceny proponowane tworzą korytarz 550–690 zł/t.

Juliusz Urban
Autor Artykułu:Juliusz Urban

dr Juliusz Urban – ekspert ds. rynkowych AgroHorti Media specjalizujący się w rynku zbóż i rzepaku. Biznesowe doświadczenie uzyskał zarządzając skupem u dużego dystrybutora, był także prezesem firmy przetwórstwa rzepaku oraz właścicielem firmy brokerskiej. Od 2000 roku zajmuje się analizowaniem wpływu bieżących wydarzeń na ceny płodów rolnych i nawozów.
Autor publikacji na stronach rynkowych top agar Polska i na portalu www.topagrar.pl. Jego dziełem jest cotygodniowy Rynkowy Serwis Spod Lady. Jest współautorem cyklu podcastów rynkowych „Czekał(a) na Urbana, czyli rynkowe last minute”, w których są omawiane bieżące trendy cenowe na krajowym rynku zbóż i rzepaku, przedstawiane autorskie prognozy eksperta, a także omawiane bieżące informacje z biznesu oraz produkcji rolnej.
Jego misją jest integrowanie środowiska produkcyjno-przetwórczego w łańcuchu obrotu towarowego. Stara się przedstawiać producentom rolnym sposób patrzenia na biznes przez przetwórców, a przetwórcom tłumaczyć punkt widzenia rolników. W swoich publikacjach zwraca uwagę na najnowsze prognozy dotyczące światowych bilansów produkcji i wykorzystania zbóż, a w swej pracy często wykorzystuje raporty USDA, KE i innych uznanych instytucji.
Obszary specjalizacji: analiza biznesowa, porównanie historyczne cen i trendów rynkowych, bilansowanie produkcji w Polsce i na świecie, biopaliwa rolnicze.
e-mail: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
02. październik 2026 09:01