StoryEditor

Rolnicy nie zgadzają się na unijne ograniczenia w produkcji roślinnej i zwierzęcej!

Tydzień temu przez Polskę przetoczyła się fala rolniczych protestów, ale nie odniosły one spodziewanych rezultatów. KE chce przedłużyć umowę o bezcłowym handlu z Ukrainą, a derogacje od ugorowania są tylko na 1 rok. Rolnicy zapowiadają 30-dniowe protesty od 9. Lutego. W miniony wtorek swoje postulaty przekazali także wiceministrowi rolnictwa Adamowi Nowakowi w Opolu.

Podczas spotkania z rolnikami w siedzibie Izby Rolniczej w Opolu, wiceszef MRiRW Adam Nowak wysłuchał wielu pytań i uwag. Rolnicy powtórzyli jeszcze raz postulaty, z którymi szli na styczniowy protest i z którymi pójdą na Strajk Generalny Rolników 9 lutego br.

Stop ograniczeniom dla rolników!

- Wszyscy rolnicy w Europie protestują z jednym bardzo krótkim hasłem: "Europa znaczy uprawiać i hodować". Dzisiaj w całej Europie jesteśmy pozbawiani fundamentalnej prawa każdego człowieka – możliwości pracy. Nasz protest był zorganizowany w każdym mieście powiatowym województwa opolskiego. Wzięło w nim udział 2000 traktorów i 5000 rolników. Była to inicjatywa oddolna, niezależna od polityki i związków zawodowych. My, rolnicy z województwa opolskiego, w trosce o bezpieczeństwo żywnościowe w Polsce, a także stabilizację na krajowym rynku rolnym wzywamy rząd do zrealizowania naszych postulatów strajkowych – mówił Łukasz Smolarczyk, członek zarządu Izby Rolniczej w Opolu.

Zobacz także: Będzie ogromny 30-dniowy protest rolników w całej Polsce. "Nasza cierpliwość się wyczerpała"

STOP dla polityki Zielonego Ładu

Smolarczyk wskazał, że postulat dotyczący zatrzymania realizacji zasad Zielonego Ładu jest następujący:

Stop dla polityki Zielonego Ładu Unii Europejskiej. "Nie" dla ekoschematów, "nie" dla systemu warunkowości, np. ugorowanie; powrót do formy płatności z poprzedniej perspektywy finansowej; przywrócenie substancji aktywnych, które są stosowane w innych częściach świata. W przeciwnym razie – zamknięcie się na żywność produkowaną w innych standardach.

NIE dla importu z Ukrainy

Drugi z flagowych postulatów rolników z Opolszczyzny wg Smolarczyka to sprzeciw wobec nielmitowanego importu towarów rolnych z Ukrainy.

Stop dla importu artykułów rolno-spożywczych z Ukrainy, dopóki Unia Europejska nie znajdzie pomysłu, jak to unormować. Z Ukrainy wjeżdżają towary rolne, które są produkowane w innych standardach. Konsument, który idzie do sklepu, powinien mieć pewność, że kupuje żywność europejską, a nie kupuje jednak tej żywności europejskiej. Nie zgadzamy się na to, że Unia Europejska permanentnie wycofuje substancje pod pretekstem Zielonego Ładu, a jednocześnie pozwala na import żywności, która jest produkowana z użyciem tych substancji. Przykładem są buraki z Ukrainy, które są zaprawiane neonikotynoidami, kukurydza, która jest opryskiwana atrazyną, czy owoce, które są traktowane chloropiryfosem i dimetolatem.

image

Wiceminister Nowak: Nie będzie zmian w ekoschematach w 2024 roku!

- Unia Europejska musi sfinansować inwestycje w infrastrukturę w Polsce. Przepraszamy, że nasz protest odbywa się tak szybko po objęciu władzy przez nowy rząd. Wiemy, że to może wyglądać niekorzystnie. Jednak nie mamy czasu na czekanie - mówił Smolarczyk do wiceministra Nowaka.

Nowak: Produkcję zwierzęcą w Polsce zniszczyła ekonomia i niestabilność

Do tych postulatów odniósł się od razu wiceszef MRiRW Adam Nowak.

- Chciałbym odnieść się do kwestii ograniczenia produkcji rolnej i zwierzęcej, o której wspomniał kolega Smolarczyk. Moim zdaniem produkcję zwierzęcą w Polsce zniszczyła ekonomia i niestabilność, a także duża bariera wejścia i wyjścia, bo wiemy, że to wymaga nakładów infrastrukturalnych, stada mateczne, cała technologia. Sprawa jest prosta: bez produkcji zwierzęcej nie ma produkcji roślinnej, nie ma wykorzystania zbóż paszowych. Pozostaje więc albo cele energetyczne, albo cele skarmiania zwierząt. Tutaj nie ma innego wyjścia – mówił Nowak.

Jak dodał, podczas rolniczego „Okrągłego Stołu” wynegocjowano 11 punktów.

- Pan Premier Kowalczyk może potwierdzić, że obiecał 1,5 miliarda na port zbożowy. A gdzie ten port jest? Rumuni to wykorzystali, my o tym mówiliśmy i ja nie miałem problemu, żeby podpisać “Rolniczą dwunastkę” przez OPZZ, bo zgadzam się z tymi argumentami. Osobiście się zgadzam i będę walczył o to, bo może nie mam takiego temperamentu politycznego, ale chciałbym trochę w tej polityce rolnej i polityce pofunkcjonować, żeby móc wam spojrzeć w twarz za jakiś czas. Jeśli chodzi o Zielony Ład, to cieszę się, że te protesty zadziałały i dziękuję wam za to, że były one legalne i dobrze przyjęte przez ludność miejską. Te argumenty zostały wysłuchane. Protest jest demokratyczną formą sprzeciwu – ocenił wiceminister Nowak.

Maryia Khamiuk, Bartłomiej Czekała

Zdjęcia i montaż: dr Mariusz Drożdż

Maria Khamiuk
Autor Artykułu:Maria Khamiuk
dziennikarz, współpracownik PWR Online
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
Bartłomiej Czekała
Autor Artykułu:Bartłomiej Czekała
Redaktor naczelny portalu topagrar.pl, dyrektor PWR online
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
10. kwiecień 2024 22:14