StoryEditor

Nowe odmiany kukurydzy na kiszonkę: Syngenta stawia na suszę, jakość i ochronę przed ptakami

Tolerancja na suszę, stabilność plonowania, wysoka strawność i skuteczna ochrona przed ptakami – to dziś kluczowe kryteria przy wyborze odmian kukurydzy na kiszonkę. Podczas Forum Mleko w Miłosławiu i Różanie Wojciech Łączny z Syngenty zaprezentował nowe propozycje firmy łączące wysoki plon z jakością i ochroną nasion.

13.02.2026., 16:00h

Kierunek hodowli kukurydzy na kiszonkę jest dziś bardzo wyraźny, a w tym zakresie mocno wzrosło zainteresowanie odmianami tolerującymi suszę, czyli odmianami, które będą podczas suszy wyróżniały się na tle standardowych odmian. W przypadku kukurydzy na kiszonkę jest to teraz jedno z najważniejszych kryteriów – mówi Wojciech Łączny z firmy Syngenta.

Drugim, niezmiennie kluczowym elementem jest jakość kiszonki. Dlatego Syngenta selekcjonuje odmiany pod kątem wysokiej strawności włókna wybierając odmiany, które mają więcej w sobie włókna strawnego dostępnego dla krów, a także wysokiej zawartości skrobi przy odpowiednim stosunku masy rośliny do kolby. Łączny zwraca uwagę, że podejście rolników też się zmienia.

– Bardzo ważne są w tym momencie stabilność plonu, tolerancja na suszę, odpowiednia wczesność i wysoka zawartość parametrów jakościowych – dodaje.

SY Remco OV250 i MaxiMize 260 – nowe propozycje na kiszonkę

Najważniejszą nowością w ofercie Syngenty jest odmiana SY Remco OV250. To jak podkreślił ekspert jest w tym momencie najważniejszy produkt w segmencie odmian średniowczesnych. Ta odmiana ma bardzo dużą tolerancję na suszę i dostarcza wysoki plon. SY Remco OV250 jest jednak przede wszystkim odmianą plonotwórczą. Nie jest to odmiana jakościowa, ale odmiana, która ma dostarczyć jak największy plon i poradzić sobie w warunkach suszy. Rolnikom szukającym kompromisu między plonem a jakością Syngenta proponuje mieszaninę MaxiMize 260.

– Jakościowym rozwiązaniem i topowym w tym momencie w naszym portfelu jest MaxiMize 260. W jej skład wchodzą trzy odmiany: Amfora, Lactos i Remco. Amfora i Lactos mają bardzo wysoką jakość, czyli zapewniają w tej mieszaninie parametr jakościowy, a Remco jest tą częścią, która zapewnia wysoki plon. Synergia tych odmian wpływa na to, że mamy po pierwsze bardzo wysoki plon, wysoką jakość – wyjaśnia.

Ta odmiana oferowana jest z wykorzystaniem pełnej zaprawy, mającej zapewnić ochronę przed ptakami oraz ochronę przed szkodnikami glebowymi.

"Genetyka flint–dent" na chłodne wiosny i letnią suszę

Zmienne warunki pogodowe ostatnich sezonów wymuszają na plantatorach i hodowcach szukanie kompromisu między wczesnością a odpornością na stres. Syngenta opiera swoje propozycje na genetyce flint–dent łączace dwie bardzo ważne cechy.

– Genetyka flint daje nam to, że te odmiany mają bardzo silny wigor od samego początku wegetacji. W przypadku chłodniejszej wiosny nie widać na nich takiego przestoju w wegetacji. Z kolei udział dent poprawia zachowanie roślin w okresie suszy, bo rośliny lepiej gospodarują wodą, przez co mogą przetrwać ten trudny czas – mówi Łączny.

 

Nawożenie i herbicydy: "Najważniejsze, żeby składniki były w glebie jak najszybciej"

Na końcu Łączny zwraca uwagę na błędy agrotechniczne, które w ostatnim sezonie najmocniej odbiły się na plonie kukurydzy:

– Przede wszystkim to zbyt późne stosowanie nawożenia mineralnego czy też organicznego. Najważniejsze jest to, żeby te składniki były w glebie jak najszybciej i były odpowiednie do pobrania przez kukurydzę w momencie, kiedy ona najbardziej potrzebuje – mówi.

Kluczowy jest czerwiec – okres największej dynamiki pobierania składników. Spóźnione nawożenie może skutkować przedłużoną wegetacją i problemami z dojrzewaniem ziarna. Podobnie jest z odchwaszczaniem.

– Jeżeli zakładamy, że zrobimy jeden zabieg herbicydowy powschodowo, to uważam, że to jest delikatne ryzyko. W kukurydzy ważne jest to, żeby łapać okienka pogodowe. Jak mamy możliwość zrobienia zabiegu herbicydowego, to go robimy – zaznacza ekspert..

Łączny rekomenduje rozważenie rozwiązań doglebowych oraz wczesnych zabiegów na małe chwasty, co pozwala na mniejsze dawki i wyższą skuteczność.

Jan Beba
Autor Artykułu:Jan Beba

Jan Beba - dziennikarz specjalizujący się w technice rolniczej, energii odnawialnej i budownictwie. Od 13 lat związany z redakcją top agrar Polska, od dwóch na stanowisku zastępcy redaktor naczelnej. Pracę dziennikarza łączy z prowadzeniem gospodarstwa rolnego w woj. wielkopolskim. Jest inicjatorem i autorem dziesiątek testów ciągników i maszyn rolniczych, artykułów poradnikowych, reportaży i komentarzy publikowanych na łamach top agrar Polska oraz topagrar.pl. Celem realizowanych testów maszyn rolniczych jest porównywanie technologii, funkcjonalności i ergonomii pracy. Autor w szczególności stawia na praktyczne ujęcie realizowanych testów, nierzadko łączonych z profesjonalnymi doświadczeniami polowymi, np. w siewie międzyplonów czy kukurydzy integrującymi technologie rolnictwa 4.0. W pracy badawczej regularnie korzysta ze wsparcia kadry naukowej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ważnym elementem przygotowywanych publikacji jest również analiza kosztów pracy maszyn i urządzeń w gospodarstwie. Pasją autora jest energetyka odnawialna, ze szczególnym uwzględnieniem biogazu. W relacjach z licznych reportaży z polskich i europejskich gospodarstw oraz konferencji prezentuje najlepsze praktyki wdrażania tej technologii w praktyce. Od wielu lat współorganizuje wiodące w kraju konferencje o tematyce rolniczej, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, Forum Mleko, Seminarium OZE czy pokazy maszyn rolniczych z cyklu Żniwa i siew z top agrar i profi.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
01. październik 2026 21:31