Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny skierowała 15 września 2026 r. wniosek do ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Domaga się działań prowadzących do uruchomienia unijnej procedury ochronnej wobec importu wołowiny z Mercosur, ze szczególnym uwzględnieniem Brazylii.
– Sprawdźmy skuteczność klauzul dzisiaj, zanim skutki staną się nieodwracalne i z rynku zaczną znikać tysiące gospodarstw – apeluje w komentarzu dla naszej redakcji Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący PPZW.
PPZW: presja cenowa w UE uderza w polskich hodowców
Polska wołowina konkuruje z mięsem z Mercosur także na rynkach innych państw UE. Według PPZW wartość polskiego eksportu wołowiny do krajów unijnych przekroczyła w 2025 r. 2,7 mld euro. Dlatego organizacja sprzeciwia się ocenianiu zagrożenia wyłącznie przez pryzmat dostaw bezpośrednio do Polski.
– Nie przyjmiemy politycznego tłumaczenia, że wołowina z Mercosur nie trafia bezpośrednio do Polski – podkreśla Zarzecki. – Każda presja na ceny w Europie uderza w polskich producentów.
Chodzi o konkurencję o odbiorców polskiego mięsa. Jeśli zakłady mają trudności ze sprzedażą lub muszą obniżać ceny eksportowe, może to wpływać również na ich oferty dla hodowców.
O 13 proc. więcej importu, ponad 3 zł/kg mniej za wołowinę
Według danych Eurostatu przytoczonych we wniosku w maju i czerwcu 2026 r. UE sprowadziła z Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju 25,3 tys. ton świeżej i mrożonej wołowiny – o 13,4 proc. więcej niż rok wcześniej.
Łączny wzrost wynikał z większych dostaw w maju; w czerwcu import był o około 4 proc. niższy rok do roku. Dane obejmują pierwsze dwa miesiące tymczasowego stosowania umowy handlowej z Mercosur, które – jak informuje Komisja Europejska – rozpoczęło się 1 maja 2026 r.
Drugim argumentem PPZW są wcześniejsze obniżki cen. Według zestawienia zawartego we wniosku cena wołowiny, a mówiąc dokładniej mięsa chłodzonego i mrożonego, w Polsce spadła z 28,14 zł/kg 3 maja do 25,07 zł/kg 26 lipca 2026 r. To obniżka o 3,07 zł/kg, czyli o 10,9 proc., w niespełna trzy miesiące. Jak doprecyzował Zarzecki, dane cenowe pochodzą z Ministerstwa Rolnictwa.
Zobacz też: Ceny bydła: problemy u największych graczy w UE mogą zmienić rynek
PPZW uznaje wzrost importu i obniżki z wcześniejszych miesięcy za wystarczający sygnał do zbadania sytuacji. To dochodzenie KE ma ustalić, czy i w jakim stopniu import odpowiada za pogorszenie sytuacji producentów.
Na czym polega unijna procedura ochronna?
Mechanizm opisany w rozporządzeniu UE 2026/687 pozwala czasowo ograniczyć preferencje celne: wstrzymać dalsze obniżki ceł lub podwyższyć stawki w określonych granicach. Może to zwiększyć koszt sprowadzania mięsa i osłabić jego przewagę cenową. Nie oznacza jednak automatycznego zakazu importu ani nie gwarantuje wzrostu cen bydła.
Na razie PPZW wystąpiła do polskiego rządu o podjęcie działań. Zastosowanie ochrony wymaga oceny Komisji Europejskiej, w tym ustalenia, czy wzrost importu wiąże się z warunkami umowy i powoduje poważną szkodę dla sektora lub grozi jej wystąpieniem.
Organizacja zaznacza, że przedstawione porównania rok do roku nie zastępują pełnej analizy. Oczekuje sprawdzenia importu, cen i sytuacji ekonomicznej producentów, a także rozmów Polski z innymi państwami UE, których hodowcy mierzą się z podobnym ryzykiem.
– Gramy o miliardy euro polskiego eksportu i przyszłość całego sektora – podkreśla Zarzecki.
