Sekretarz stanu Jacek Czerniak spotkał się z przedstawicielami firm z Japonii i Hongkongu, które zajmują się zakupem, importem, przetwarzaniem i dystrybucją mięsa. Jak poinformowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w komunikacie z 14 września, rozmowy dotyczyły polskiej oferty eksportowej, zwłaszcza wołowiny, oraz możliwości rozwoju współpracy handlowej.
– Chcemy zaprezentować naszą ofertę eksportową, aby systematycznie budować relacje handlowe z przedstawicielami rynku Japonii i HKSAR – podkreślił wiceminister.
Wizytę zorganizowała Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI) w ramach programu „Europejska wołowina na azjatyckich rynkach – kontynuacja”, współfinansowanego przez Unię Europejską.
Japonia dopuściła wołowinę ze starszego bydła
Obecne rozmowy mają ważne tło. Od 14 kwietnia 2026 r. Japonia dopuszcza polską wołowinę bez wcześniejszego ograniczenia wieku zwierząt. Jak wyjaśnia Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, wcześniej mięso mogło pochodzić wyłącznie od bydła, którego wiek nie przekraczał 30 miesięcy.
Z kolei Główny Inspektorat Weterynarii potwierdza, że zmiany objęły również zniesienie zakazu eksportu przetworzonych produktów wołowych.
Dla hodowców oznacza to szersze możliwości zagospodarowania mięsa ze starszych zwierząt, w tym krów wycofywanych z produkcji mleka. O rzeczywistym zainteresowaniu takim surowcem zdecydują jednak zamówienia importerów i oferta polskich zakładów.
Jak wyjaśnia w odpowiedzi dla naszej redakcji Joanna Olizarowska, international project manager w UPEMI, publiczne statystyki handlowe nie rozróżniają mięsa według wieku zwierząt. Nie można więc na ich podstawie ustalić, ile wołowiny ze sztuk powyżej 30 miesięcy trafiło już do Japonii.
Zniesienie limitu wieku nie usuwa pozostałych wymagań. KOWR przypomina, że nadal obowiązują m.in. zasady identyfikowalności zwierząt, nadzór weterynaryjny oraz eksport z zakładów zatwierdzonych przez stronę japońską.
Jakiej wołowiny szukają odbiorcy w Japonii?
Handel z Japonią obejmuje różne produkty pozyskiwane po uboju bydła. W materiałach programu UPEMI organizatorzy wskazują na znaczenie wołowiny mrożonej i podrobów w dostawach z Europy. We wcześniejszym opracowaniu dotyczącym polskiego eksportu zwracali również uwagę na zainteresowanie ozorami wołowymi.
Nowsze dane przekazane redakcji przez Joannę Olizarowską pokazują skalę tego handlu. W pierwszym półroczu 2026 r. Japonia sprowadziła z Polski 608 ton mrożonych ozorów wołowych, wobec 686 ton rok wcześniej. Dostawy spadły więc o 11,3%, ale Polska nadal odpowiadała za około 5% japońskiego importu tej kategorii. Przedstawicielka UPEMI wskazuje również na zainteresowanie mrożoną wołowiną bez kości.
Dlaczego ma to znaczenie dla gospodarstwa? Odbiorcy na różnych rynkach poszukują różnych elementów i produktów. Sprzedaż podrobów także zwiększa przychód zakładu uzyskiwany z ubitego zwierzęcia. Rozwój eksportu może więc pomagać w lepszym zagospodarowaniu surowca, choć sam w sobie nie gwarantuje wyższej ceny w skupie.
Podroby mają znaczenie także w handlu z Hongkongiem. Według danych przekazanych przez UPEMI od stycznia do lipca 2026 r. rynek ten sprowadził z Polski około 1045 ton pozostałych mrożonych podrobów wołowych (HS 020629), wobec 1287 ton rok wcześniej. To spadek o około 18,8%. Udział Polski w całym imporcie Hongkongu w tej kategorii wynosił około 1%.
Japonia potrzebuje importu, ale liczy się cena
Japońscy hodowcy mierzą się z problemami znanymi również europejskim gospodarstwom: starzeniem się rolników i brakiem następców. W raporcie opublikowanym 30 stycznia 2026 r. placówka amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA) w Tokio przytacza dane japońskiego ministerstwa rolnictwa. W lutym 2025 r. liczba gospodarstw utrzymujących bydło mięsne była o 7% mniejsza niż rok wcześniej, a pogłowie spadło o 3%.
Mniejsza krajowa baza produkcyjna podtrzymuje znaczenie importu. Jednocześnie autorzy raportu wskazują, że wysokie ceny wołowiny osłabiają popyt, a słaby jen zwiększa koszty zagranicznych zakupów. Polskie firmy muszą też konkurować z dużymi dostawcami, przede wszystkim Australią i Stanami Zjednoczonymi.
Rośnie eksport polskiej żywności do Japonii i Hongkongu
Dane MRiRW pokazują wzrost wartości sprzedaży całego sektora rolno-spożywczego na obu rynkach. W pierwszym półroczu 2026 r. polski eksport żywności i produktów rolnych wyniósł:
- do Japonii – ponad 38,5 mln euro, wobec 37,2 mln euro rok wcześniej;
- do Hongkongu – ponad 27,7 mln euro, wobec 23 mln euro rok wcześniej.
Na podstawie tych zaokrąglonych wartości wzrost wyniósł odpowiednio około 3,5% i 20,4%. Kwoty te nie pokazują jednak, jak zmieniła się sprzedaż samej wołowiny ani ile ton mięsa trafiło do odbiorców. Przytoczone przez UPEMI spadki dostaw wybranych podrobów pokazują, że wzrost wartości całego eksportu żywności może towarzyszyć mniejszej sprzedaży części produktów.
Dla hodowców rozwój eksportu może oznaczać szersze możliwości zbytu bydła. Resort nie podał jednak nowych kontraktów ani wielkości zamówień, które pozwalałyby ocenić wpływ spotkania na ceny skupu.
