Ceny bydła w UE - 6,27 euro/kg
Na początku września niewiele zmieniło się na unijnym rynku wołowiny. Średnia cena za bydło w kl. R lekko spadła do 6,27 euro/kg (dane Meat Market Observatory). Na ten spadek miało wpływ lekkie obniżenie średniej ceny byków w wieku 12-24 miesiące i krów. Przyczyną spadku cen krów w UE jest zwiększoną podaż brakowanych zwierząt.
Pasze objętościowe i rosnące koszty energii to największy problem
Najwięksi producenci mówią o dużych problemach i zwiększonym uboju. Widoczne są również spore zmiany w eksporcie wewnątrz unijnym.
W Niemczech w związku z suszą i upałami zanotowano wzrost uboju krów o 6 proc. rok do roku. Fale upałów i przedłużające się okresy suszy doprowadziły do zahamowania wzrostu użytków zielonych, szczególnie w zachodnich i południowych Niemczech. To postawiło wiele gospodarstw rolnych przed wyzwaniami w zakresie zaopatrzenia w paszę, a niektóre musiały nawet korzystać z zimowych rezerw. Nie tylko tam rolnicy mają problemy.
Podobne kłopoty miała Francja. Jak wynika z raportu tamtejszego resortu rolnictwa francuski rynek bydła i wołowiny pozostaje pod presją ograniczonej podaży oraz trudnych warunków pogodowych. Susza i niedobór opadów ograniczyły wzrost traw, zmuszając hodowców do wcześniejszego wykorzystania zapasów pasz. Rosnące koszty utrzymania mogą skłaniać część gospodarstw do redukcji pogłowia, co w przyszłości dodatkowo ograniczy podaż.
We Francji uboje krów mlecznych wzrosły o 8,8%, natomiast krów mamek spadły o 10,4%, co potwierdza ograniczoną dostępność bydła mięsnego. W czerwcu francuski eksport wołowiny zmniejszył się o 13,8% rok do roku, a dostawy do krajów UE spadły o 17,2%, szczególnie do Holandii i Niemiec. Eksport poza UE wzrósł o 34,7%, ale nie zrekompensował spadku sprzedaży na rynku unijnym. Import wołowiny do Francji obniżył się natomiast o 10,6%. To wyjaśnia sytuację w Polsce, bo nadal Francja jest sporym odbiorcą polskiej wołowiny.
Francuzi uważają, że słabszy eksport ogranicza wzrost cen, jednak utrzymująca się susza, niedobór pasz i redukcja pogłowia mogą w kolejnych miesiącach zmniejszyć podaż oraz sprzyjać wzrostowi cen bydła dobrej jakości i ras mięsnych.
Ta sytuacja nie dotyczy tylko Francji i Niemiec. We Włoszech (jeden z największych odbiorców polskiej wołowiny) rynek bydła jest dla producenta cenowo znacznie lepszy niż w poprzednich latach, ale produkcja staje się coraz droższa i bardziej ryzykowna. We Włoszech mówi się, że produkcja pasz objętościowych w niektórych regionach spadła o 30-40 proc., a jej zakup jest bardzo trudny. Podobna sytuacji dotyczy kukurydzy. Wiele upraw wymagało nawadniania, więc koszty również wzrosły. Przez wysokie temperatury wzrosły jednocześnie koszty energii - pompy wody, zraszacze, wentylatory w oborach. Te wszystkie czynniki mogą zmusić wielu producentów do likwidacji lub brakowania. Włosi mimo sporej produkcji, są nadal uzależnieni od importu bydła i mięsa. To kolejny sygnał dla rynku, że bydła w UE niebawem może zacząć brakować jeszcze bardziej. Żeby sytuacja się ustabilizowała, a rynek zareagował pozytywnie, muszą zostać zdjęte nadwyżki gorszej jakości zwierząt - czyli sztuk brakowanych.
Zmienia się eksport wołowiny i kierunki
Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że w I kwartale 2026 r. Brazylia stała się największym dostawcą wołowiny do Włoch, wyprzedzając tym samym Polskę i Francję w dostarczaniu surowca na włoski rynek. Póki sytuacja dotycząca standardów się nie wyjaśni, brazylijska wołowina nie trafia na unijny rynek, ale Brazylia stara się uzyskać konieczne zezwolenia. Pytanie czy wówczas zajmie nasze miejsce na tym rynku...
Odpowiedzią na te ryzyka są działania resortu rolnictwa w poszukiwaniu i rozszerzaniu pozaunijnych rynków zbytu.
W pierwszym półroczu jak wynika z danych KOWR największymi odbiorcami polskiej wołowiny były - Niemcy, Włochy, Turcja i Niderlandy. Na te rynki warto zwracać uwagę. Turcja stała się ogromnym importerem polskiej wołowiny, udział stale rośnie - rok do roku (od stycznia do czerwca) wartość eksportu wołowiny do Turcji wzrosła o 91%. W zeszłym roku w tym okresie Polska wyeksportowała wołowinę o wartości 129,1 mln euro, a od stycznia do czerwca 2026 wołowinę o wartości 247 mln euro!
Jak wynika z raportu KOWR wartość eksportu wołowiny za pierwsze półrocze 2026 r. zmniejszyła się co prawda tylko o 0,1 proc. do poziomu 1, 639 mln euro, ale w wolumenie eksportu widać już sporą różnicę z poziomu. W pierwszym półroczu 2025 r. wyeksportowano 229 tys. ton, a w 2026 r. 203 tys. ton, co stanowi spadek rzędu 11,7 proc.
Ile dziś płacą za bydło w polskich skupach (15.09.2026)?
W kraju sytuacja cenowa jest stabilna. Stawki nie zmieniają się od jakiegoś czasu. Z jednej strony podaż nie jest wysoka, ale popyt importowy też jest ograniczony, więc obecnie nie ma czynników, które mogłyby ruszyć ceny w górę. Chociaż analizując powyższe czynniki i sygnały płynące z UE, niebawem ubojnie mogą mieć nieco więcej zamówień, bo najwięksi producenci mierzą się z poważnymi konsekwencjami suszy i braku pasz. W kraju rolnicy czekają na lepsze ceny, bo stawki zakupu cieląt i odsadków nadal zabierają lwią część możliwego dochodu.
Dziś ubojnie płacą średnio za bydło:
- Cena byków w kl. R od 23,5 do 25,5 zł/kg
- Cena jałówek kl. R od 23 do 25 zł/kg
- Cena krów kl. R około 20,5 do 23 zł/kg
Wszystkie stawki z poszczególnych punktów skupu znajdziesz TUTAJ.
