Komisja chce przywrócić import drobiu i miodu
Komisja Europejska zapowiedziała 21 października, że zamierza zaproponować ponowne dopuszczenie do UE mięsa drobiowego i miodu z Brazylii. Według Reutersa państwa członkowskie mają głosować na następnym posiedzeniu właściwego komitetu. Nie jest to jeszcze decyzja pozwalająca wznowić dostawy.
To kolejny etap sprawy, którą opisywaliśmy po zakończeniu unijnego audytu brazylijskiej produkcji mięsa drobiowego i miodu. Kontrola zakończyła się 4 września, a brazylijskie ministerstwo rolnictwa informowało o pozytywnej ocenie tamtejszych procedur. Do przywrócenia handlu nadal potrzebne jest jednak formalne dopuszczenie produktów.
Przypomnijmy: ograniczenia importu z Brazylii obowiązują od 3 września. Ich przyczyną był brak wystarczających gwarancji przestrzegania unijnych zasad stosowania środków przeciwdrobnoustrojowych u zwierząt. Chodzi m.in. o zakaz podawania ich w celu przyspieszania wzrostu lub zwiększania wydajności.
Dla polskich hodowców liczy się cały rynek UE
Powrót brazylijskiego mięsa drobiowego oznaczałby ponowne zwiększenie wyboru dostawców dla europejskich odbiorców. Dla polskich ferm znaczenie mają więc także zakupy dokonywane przez pozostałe państwa Wspólnoty.
Na ten mechanizm zwracała uwagę Krajowa Rada Drobiarstwa – Izba Gospodarcza w opisywanym przez nas stanowisku dotyczącym obaw o skutki umowy UE–Mercosur. Organizacja podkreślała, że konkurencja o odbiorców w innych krajach UE może wpływać na polską branżę również wtedy, gdy import bezpośrednio do Polski nie rośnie.
Hodowcy niosek powinni jednak zwrócić uwagę na zakres przygotowywanej zmiany. Zapowiedź dotycząca mięsa drobiowego nie jest równoznaczna z otwarciem rynku na jaja.
Brazylijskie jaja nadal obejmuje zakaz
Jaja i produkty jajeczne nie znalazły się w zapowiedzi przywrócenia dostaw. Nadal dotyczą ich ograniczenia. Brazylia przedstawiała Komisji informacje również dotyczące jaj. Jak jednak wyjaśniała KE agencji Lusa, w chwili audytu kraj ten nie potrafił zapewnić wymaganych gwarancji obejmujących całe życie zwierząt, od których pochodzą te produkty. Dlatego kontrola dotyczyła mięsa drobiowego i miodu.
Na 23 października 2026 r. nie ma potwierdzonego terminu zniesienia zakazu dla brazylijskich jaj i produktów jajecznych. Ich dopuszczenie wymaga wykazania zgodności z unijnymi wymaganiami i odpowiedniej zmiany warunków dostępu do rynku.
Co Mercosur przewiduje dla produktów jajecznych?
Preferencje handlowe wynikające z umowy UE–Mercosur nie usuwają bariery sanitarnej. Choć część handlowa porozumienia jest tymczasowo stosowana od 1 maja 2026 r., eksporterzy nadal muszą spełniać wymagania dotyczące dopuszczenia produktów do UE.
W sektorze jaj umowa przewiduje dwa odrębne kontyngenty bezcłowe: na określone jaja bez skorupek i żółtka oraz na albuminy, czyli produkty z białka jaj. Według informacji KOWR dotyczących produktów jajecznych i albumin limity stopniowo rosną. Od 2031 r. każdy ma wynosić 3 tys. ton rocznie w ekwiwalencie jaj w skorupkach.
To wspólne pule dla Argentyny, Brazylii, Paragwaju i Urugwaju. Nie oznaczają więc przyznania samej Brazylii prawa do wysłania takiej ilości świeżych jaj na europejskie półki.
Dla polskich producentów znaczenie ma tu również przetwórstwo. Jak wyjaśnialiśmy w materiale o tym, dlaczego Polska importuje jaja mimo dużej własnej produkcji, zagraniczne dostawy mogą uzupełniać zakupy zakładów. Konkurencja nie ogranicza się zatem do jaj sprzedawanych konsumentom w wytłaczankach.
Brazylijskie fermy zwiększają produkcję. Rośnie też krajowy popyt
Potencjalny konkurent rozwija produkcję. Według prognozy brazylijskiego stowarzyszenia producentów białka zwierzęcego ABPA tamtejsze fermy mogą wyprodukować w 2026 r. 64,8 mld jaj, o około 4,1% więcej niż rok wcześniej. Pierwsze przewidywania na 2027 r. mówią o 66,5 mld sztuk.
Jednocześnie więcej jaj potrzebuje brazylijski rynek. Spożycie wzrosło ze średnio 142 sztuk na mieszkańca w 2006 r. do 288 w 2025 r. W tym roku może osiągnąć 301 sztuk.
Dlatego większa produkcja nie musi w całości przełożyć się na dodatkową ofertę eksportową. Część jaj może znaleźć odbiorców w kraju. Same prognozy rozwoju brazylijskich ferm nie pozwalają jeszcze określić ani skali przyszłych dostaw do Europy, ani ich wpływu na ceny uzyskiwane przez polskich hodowców.
