Jak jest w rzeczywistości? Była o tym mowa 11 lutego w Sejmie podczas obrad podkomisji do spraw bezpieczeństwa żywności, eliminowania nieuczciwych praktyk w obrocie żywnością oraz sprzedaży bezpośredniej i handlu detalicznego produktów wytworzonych w gospodarstwach rolnych.
W trakcie posiedzenia posłowie opozycji zwracali uwagę, że rolnicy narzekają nie tylko na zbyt częste kontrole, ale przede wszystkim na ich mnogość. – Czasami to samo kontroluje kilka instytucji, a przecież tak nie powinno być – grzmieli parlamentarzyści.
– Nie chcemy zamęczyć rolników kontrolami, ale musimy zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe – odpowiadali urzędnicy.
Każdy kontroluje swój odcinek
Wojciech Wojtyra, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi podkreślał, że rozwijanie sprzedaży bezpośredniej i rolniczego handlu detalicznego (RHD) to jeden z priorytetów. – Staramy się robić co w naszej mocy, aby wspierać rolników, ale jednocześnie musimy przestrzegać obowiązujących przepisów – tłumaczył.
Kontrolą gospodarstw zajmujących się handlem w ramach RHD (uproszczona forma sprzedaży żywności produkowanej w całości lub części z własnych surowców) zajmuje się m.in. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcja Weterynaryjna (obie podlegają MRiRW) czy wreszcie podległa resortowi zdrowia Państwowa Inspekcja Sanitarna.
Każda z instytucji ma swój zakres odpowiedzialności i kontroluje rolników częściej lub rzadziej. Wszystko zależy od prowadzonej produkcji, a także ewentualnych skarg pojawiających się pod adresem konkretnego gospodarstwa.
Nie znasz dnia, nie znasz godziny
– W przypadku Inspekcji Weterynaryjnej są to kontrole okresowe, czyli kontrole planowane, które zależą od analizy ryzyka dokonywanego przez powiatowych lekarzy weterynarii. Sa przeprowadzane z różną częstotliwością. Jeżeli ryzyko jest duże, to kontrola jest raz na 6 miesięcy, jeżeli małe, to może być nawet raz na 36 miesięcy. Oczywiście są też kontrole doraźne, które są realizowane w związku z informacjami podjętymi przez organy Inspekcji Weterynaryjnej, jak również kontrole sprawdzające, czyli te, które sprawdzają wykonanie poprzednich zaleceń – mówił Wojciech Wojtyra.
Wiadomo, że w 2024 r. Inspekcja Weterynaryjna skontrolowała 37% podmiotów zajmujących się sprzedażą bezpośrednią w ramach ponad 6600 kontroli. W 14% podmiotów stwierdzono niezgodności czy nieprawidłowości.
W przypadku handlu detalicznego IW skontrolowała 33% podmiotów w ramach 8000 kontroli. Niezgodności wykryto w zakresie 21% podmiotów.
Kontrola raz na trzy lata
Paweł Kobylarz, dyrektor Biura Bezpieczeństwa Żywności Pochodzenia Zwierzęcego w Głównym Inspektoracie Weterynarii podkreślał, że IW ze "szczególną uwagą traktuje rolniczy handel detaliczny i całą produkcję bezpośrednio u rolników".
– I dlatego w ramach własnych działań nadzorczych, w oparciu o przepisy weterynaryjne, na podstawie analizy ryzyka dostosowaliśmy częstotliwość kontroli, które realizujemy do określonych warunków. Jeżeli mówimy o działalności w ramach RHD i jeżeli nie stwierdzamy nieprawidłowości, to najniższa częstotliwość kontroli wynosi raz na trzy lata i obejmuje całokształt prowadzonej działalności – podkreślał Kobylarz.
Urzędnik zapewniał, że celem Inspekcji Weterynaryjnej nie jest utrudnianie produkcji rolnikom. – Staramy się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom i ułatwiać rolnikom rozpoczęcie działalności w ramach RHD – zapewniał.
"Nie robimy kontroli, żeby kogoś ukarać"
Także przedstawicielka Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych zapewniała w Sejmie, że wspieranie rolników w procesie skracania łańcuchów dostaw ma kluczowe znaczenie.
– Proszę pamiętać o tym, że inspekcja nie robi kontroli po to, żeby kogoś ukarać. Co do zasady, jeżeli wchodzimy na kontrolę do rolnika i sprawdzamy jakość produkowanych przez niego wyrobów, nie mamy złych zamiarów. Jesteśmy po to, aby potwierdzić jego działania, że są zgodne z prawem. Oczywiście, jeżeli w trakcie kontroli napotkamy jakieś nieprawidłowości, jakieś uchybienia co do stosowania przepisów prawa, wtedy mamy możliwość nałożenia sankcji zgodnie z obowiązującymi nas przepisami. Ale chcę podkreślić, że ustawa o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych daje nam możliwość odstąpienia od wymierzenia kary, jeżeli mają miejsce różne przesłanki i takie działania są stosowane właśnie na przykład w stosunku do rolników prowadzących działalność w ramach rolniczego handlu – tłumaczyła urzędniczka.
Zwracała uwagę, że liczba podmiotów zajmujących się RHD, które IJHARS kontroluje, jest stosunkowo niewielka. W 2025 r. było to zaledwie 57 podmiotów.
– Nie jesteśmy upierdliwą inspekcją, jeżeli chodzi o te działania. Jeżeli jesteśmy na kontroli, to po to, żeby wspierać, edukować i pomagać prowadzić właściwą działalność, zgodnie z obowiązującymi przepisami – zaznaczyła.
Podczas kontroli stwierdzono nieprawidłowości
Katarzyna Poskoczym, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Żywienia Głównego Inspektoratu Sanitarnego zwracała uwagę, że również sanepid stara się wspierać rolników w ich działaniach związanych z RHD.
– Jeśli chodzi o całą grupę podmiotów, które są pod nadzorem Państwowej Inspekcji Sanitarnej, to według danych z grudnia 2005 r. rolniczy handel detaliczny jest na ostatnim miejscu pod względem liczby podmiotów, które są kontrolowane. W rejestrach jest ich zaledwie 750 – przyznała dyrektor Poskoczym.
– Częstotliwość kontroli jest uzależniona od oceny ryzyka i jest dostosowana do profilu działalności, do tego, co wytwarzane jest w danym miejscu. I w zależności od tego, co wynika z procedur urzędowej kontroli żywności, które są opracowane dla Państwowej Inspekcji Sanitarnej, to jest tutaj zróżnicowane. Na przykład producenci pierwotni, tam częstotliwość kontroli jest raz na 66 miesięcy, z wyjątkiem oczywiście takich, które są wysokiego ryzyka, czyli np. producenci malin będą częściej kontrolowani niż producenci jabłek czy producenci ziemniaków – tłumaczyła.
Jeśli chodzi o rolniczy handel detaliczny, to nieprawidłowości podczas kontroli zostały stwierdzone w 20 podmiotach na 108 skontrolowanych.
– Staramy się być frontem do klienta. Podejmować działania edukacyjne, opracowujemy również różnego rodzaju wytyczne – wyjaśniła Katarzyna Poskoczym.
Są problemy z higieną przy produkcji
Dyrektor Wojtyra w Sejmie zwracał uwagę, że wykryte niezgodności podczas kontroli dotyczyły przede wszystkim wymagań dla pomieszczeń do produkcji żywności przy sprzedaży bezpośredniej, wymagań dla wyposażenia, zagospodarowania odpadów żywnościowych, jakości wody i lodu, a także higieny osobistej pracowników i szkoleń.
Poza tym wytknięto rolnikom niewystarczające zabezpieczenia przed szkodnikami, nieprawidłowe zachowanie łańcucha chłodniczego, możliwości śledzenia, znakowania czy wymagań mikrobiologicznych.
– To dotyczyło sprzedaży bezpośredniej natomiast w rolniczym handlu detalicznym też stwierdzono podobne niezgodności, bo one także dotyczyły wymagań pomieszczeń, sprzętu, wyposażenia, jakości wody, lodu, higieny osobistej pracowników, niewłaściwej obróbki cieplnej, wymagań dla opakowań, możliwości śledzenia i znakowania systemu HACAP, a także wymagań mikrobiologicznych – wyliczał szef Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii.
Na czym polega rolniczy handel detaliczny?
Jest to jedna z form działalności, prowadzonych przez rolników na małą skalę, która umożliwia produkcję żywności w gospodarstwach i jej wprowadzanie na rynek w ramach krótkich łańcuchów dystrybucji, na uproszczonych zasadach z zakresu prawa żywnościowego.
Inspekcja Weterynaryjna przypomina, że RHD to forma handlu, dla której w polskim porządku prawnym przyjęto odrębne uregulowania w zakresie nadzoru organów urzędowej kontroli żywności oraz wprowadzono określone preferencje podatkowe.
W ramach takiego handlu detalicznego możliwa jest m.in. obróbka, przetwórstwo i zbywanie wytworzonej żywności konsumentom końcowym, a także od 1 stycznia 2019 r., na rzecz zakładów prowadzących handel detaliczny z przeznaczeniem dla konsumenta końcowego, zlokalizowanych na określonym obszarze.
Rolnicy mogą rozpocząć działalność w ramach RHD po uprzedniej rejestracji działalności bez wcześniejszej obowiązkowej kontroli i zatwierdzenia zakładu. W przypadku wytwarzania i zbywania produktów pochodzenia zwierzęcego lub żywności zawierającej jednocześnie środki spożywcze pochodzenia niezwierzęcego i produkty pochodzenia zwierzęcego tzw. żywności złożonej rejestracji należy dokonać u właściwego terytorialnie powiatowego lekarza weterynarii.
W tym celu na 30 dni przed dniem rozpoczęcia planowanej działalności należy złożyć stosowny wniosek do powiatowego lekarza weterynarii właściwego ze względu na siedzibę zakładu lub miejsce prowadzenia działalności.
Krzysztof Zacharuk
