– Problem jest bardzo trudny i złożony, tym bardziej, że narasta od lat – mówi Małgorzata Gromadzka, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju wsi. – Pogłowie świń spadło dramatycznie. Jaki jest pomysł na to, żeby pomóc temu sektorowi? Jeszcze w ubiegłym roku minister Stefan Krajski podjął decyzję o tym, żeby przesłać wniosek do Komisji Europejskiej w sprawie możliwości wsparcia sektora w kontekście opłacalności produkcji. Wiemy również o uruchomieniu dodatkowej puli środków dla młodego rolnika. Tak, aby zachęcić młodych rolników, żeby również zajęli się hodowlą trzody chlewnej. Przede wszystkim jednak musimy rozwiązać problem ASF. Bez rozwiązania problemu ASF, nie wystartujemy i nie pomożemy się podnieść branży. To także jest jeden z głównych czynników, o czym mówią producenci, co artykułują na każdym kroku. Budowanie zespołu, który walczy o to rolnictwo to jest podstawa. Podejmujemy rozmowy z Ministerstwem Klimatu i Środowiska, a mam nadzieję, także wspólne działania, bo to jest w naszym wspólnym interesie. Inne kraje zareagowały bardzo restrykcyjnie w kontekście podjęcia działań w stosunku do populacji dzika, w stosunku do zabezpieczenia pogłowia trzody chlewnej. To jest absolutnie w naszym wspólnym interesie.
Pani Minister, borykamy się z tym od ponad 10 lat i nie widać światłą w tunelu…
– Nie dziwię się rolnikom, ponieważ jest to kwestia niepewności. Jak rolnik ma planować produkcję, jeśli musi liczyć się z tym, że będzie zagrożona. Priorytetem powinno być rozwiązanie problemu redukcji populacji dzików. Rozmawiam na ten temat z wiceministrem Dorożałą z Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Jasno podnoszę ten głos, że tak naprawdę potrzebne są też rozmowy międzyresortowe, żeby po prostu pomóc temu sektorowi.
Sektor wieprzowiny pracuje nad strategią.
– Czekam z niecierpliwością na zręby strategii, abym jako wiceminister nadzorująca rynki rolne mogła również pomóc i podjąć określone działania w tym kierunku. Ważne jest, aby środowisko i sektor mówiły jednym głosem. Nie będzie to możliwe bez konsolidacji środowiska. W resorcie odbywają się także spotkania dotyczące spółdzielczości i możliwości zrzeszania się rolników. Ja widzę jako jedną z recept na zażegnanie kryzysów, które na rynku rolnym w Polsce się pojawiają. I dlatego też chciałabym, żeby to były działania wieloaspektowe, aby połączyć siły w tym akurat aspekcie. Pamiętajmy, że walczymy również o możliwość lepszego zbytu na zboże, ale także o bezpieczeństwo żywnościowe naszego kraju. Trzeba także zadbać o rynki eksportowych. I rzeczywiście ten problem musi być natychmiastowo rozwiązany.
Wspomniała Pani Minister o spółdzielczości, o zrzeszaniu się. Są na to pieniądze, a mimo to nie ma chęci do zrzeszania się, choćby z powodu nadmiernych regulacji.
– Rozmawiamy o przygotowaniu pakietu deregulacyjnego. Faktycznie, rolnicy zwracają uwagę, że jesteśmy przeregulowani i nadmiernie kontrolowani. Liczymy na rewizję obowiązującej perspektywy finansowej i podejście do nowej perspektywy finansowej, która byłaby zachętą do inwestowania, ale nie tylko dla pozyskania dofinansowania. Chcemy zbudować taki model, taki standard działania, aby rolnicy widzieli w tym potencjał: zbytu, jakości produkcji, a także wymierne korzyści wspólnej polityki produkcji. Tak, aby każdy z rolników miał również równy głos, równy udział. I wiedział, że ma wpływ również na kształtowanie się polityki danej spółdzielni. Rolnicy muszą wiedzieć, że będzie to działanie na lata, w efekcie czego zyskają na rynku i będą mieć zapewniony zbyt na swoje produkty. Z drugiej strony, będą mogli pozyskać środki na przetwórnię, na przestrzenie magazynowe. I że będą tworzyli grupę, która będzie produkowała dobrej jakości produkty danego sektora, również o większym wolumenie. Dzięki temu ominą pośredników.
Czy możemy liczyć na konkretne działania? Jeśli tak, to kiedy?
– Nie mamy na co czekać. I w ciągu najbliższych tygodni spotykamy się z propozycjami zmian do ustawy. Ale również pakietu deregulacyjnego w kwestii spółdzielczości.
Dziękuję za rozmowę.
