Od 14 października 2026 r. VEZG, niemieckie zrzeszenie organizacji producentów, usuwa przedziały cenowe z komunikatów dotyczących tuczników i loch rzeźnych. Jak informuje topagrar.com, rekomendowaną cenę nadal będzie podawać co tydzień, ale już bez towarzyszących jej widełek.
Notowania VEZG uważnie śledzą także polskie skupy. Dla wielu z nich niemiecka stawka wyznacza kierunek zmian własnych cenników, choć na ostateczną ofertę wpływają również lokalna dostępność świń i zapotrzebowanie zakładów.
Równolegle w Niemczech trwa dyskusja o ustalaniu cen na dłuższy okres, nawet na pół roku. To jednak propozycje branży, a nie zapowiedziana zmiana częstotliwości notowań VEZG.
Zobacz też: Danish Crown integruje Sokołów. Co to oznacza dla polskiego żywca?
Co oznacza rezygnacja z widełek cenowych?
Dotychczas widełki pokazywały rozbieżności między zgłoszeniami cenowymi uczestników ustalania rekomendacji. Czytelnik komunikatu mógł więc zobaczyć, na ile byli zgodni w ocenie rynku.
Klaus Kessing, ekspert rynkowy organizacji hodowców ISN, w rozmowie z topagrar.com ocenia, że ich usunięcie nie oznacza dużej straty informacyjnej. Może natomiast utrudnić rozpoznawanie stanowisk poszczególnych zgłaszających i wywieranie na nich nacisku.
Cena VEZG pozostaje rekomendacją. Na końcową wypłatę za świnie nadal wpływają warunki rozliczenia, w tym dodatki i potrącenia.
Zmienia się również godzina publikacji: od 14 października VEZG ma ogłaszać ceny tuczników i loch rzeźnych około godz. 15.30, zamiast około 14.00. Zrzeszenie chce w ten sposób usprawnić swoją pracę i wzmocnić proces ustalania ceny.
Cena stoi przez kilka tygodni, a potem mocno się zmienia
Za dyskusją o przyszłości notowań stoi poważniejszy problem. Z analizy ISN opublikowanej 13 października wynika, że od początku 2025 r. Niemcy miały najmniej zmian tygodniowych notowań wśród porównywanych ważnych rynków unijnych. Kiedy jednak cena się zmieniała, ruch był wyraźnie większy.
Przeciętna pojedyncza zmiana w Niemczech wynosiła 10,1 eurocenta/kg masy poubojowej, podczas gdy w Polsce, Francji i Hiszpanii było to około 2-3 eurocentów/kg. Chodzi o wielkość ruchu przy zmianie notowania, a nie o średni cotygodniowy spadek. Na porównanie wpływają też zasady poszczególnych systemów: ISN wskazuje, że Francja i Hiszpania ograniczają tygodniową zmianę odpowiednio do 5 i 6 eurocentów/kg masy poubojowej.
Dla gospodarstwa taki skok ma wymierne skutki. Przy tuszy ważącej 100 kg obniżka o 10 eurocentów/kg oznacza 10 euro mniej za sztukę, jeśli pozostałe warunki rozliczenia się nie zmienią.
Cena tuczników na pół roku. Co proponuje Tönnies?
Pomysł dłuższego ustalania cen przedstawił Clemens Tönnies. Według sierpniowej relacji topagrar.com producenci i branża ubojowa mieliby obliczyć stawkę uwzględniającą koszty produkcji oraz zysk rolnika, a następnie uzgodnić ją z handlem detalicznym na początkowo sześć miesięcy. Model mógłby najpierw objąć część dostaw.
Robert Elmerhaus z Tönnies Livestock wyjaśniał później w wywiadzie dla tego samego portalu, że firma rozważa połączenie zabezpieczonych cen i ilości z rozliczeniem pozostałej części sprzedaży według sytuacji rynkowej. W pracach nad rozwiązaniem powinni uczestniczyć również producenci prosiąt.
Nie ma więc jednego gotowego systemu, który miałby po prostu zastąpić cotygodniową rekomendację VEZG. Trwa dyskusja o tym, jak zapewnić gospodarstwom bardziej przewidywalne przychody i opracować model opłacalny dla wszystkich w łańcuchu dostaw wieprzowiny.
Półroczny kontrakt a zamrożenie notowania
ISN rozróżnia dwie sytuacje. Gdyby ogólne notowanie pozostawało niezmienne przez pół roku, mogłoby coraz bardziej rozmijać się z rzeczywistymi warunkami sprzedaży. Ceny w innych państwach nadal reagowałyby na rynek. Przy kolejnym ustalaniu stawki mogłaby więc pojawić się konieczność gwałtownej korekty.
Inaczej wygląda umowa konkretnego gospodarstwa z odbiorcą, określająca cenę i warunki dostaw na uzgodniony czas. Taki kontrakt może pomóc producentowi, ale wymaga oceny warunków. Stała cena nie zabezpiecza opłacalności, jeśli nie pokrywa kosztów produkcji.
Hodowcy chcą pewnego odbioru i opłacalnej ceny
We wrześniowej ankiecie ISN uczestniczyło 467 producentów prosiąt i tuczników. Wśród respondentów zajmujących się tuczem 68% deklarowało gotowość do związania się umową, jeśli zapewni ona pewny odbiór i odpowiedni model cenowy. Jednocześnie 58,5% popierało niezależne, cotygodniowe ustalanie ceny bazowej. Hodowcy mogą więc chcieć zabezpieczenia sprzedaży, zachowując dostęp do aktualnego punktu odniesienia.
Znaczenie ma również poziom, na którym cena się zatrzyma. W Polsce POLPIG informował 9 października o stabilizacji stawek w okolicach 6 zł/kg WBC. Było to jednak około 0,90-1,00 zł/kg mniej niż w 34. tygodniu roku. Sam brak kolejnych obniżek nie oznaczał poprawy opłacalności.
Przy umowie na dłuższy okres rolnik potrzebuje zatem odpowiedzi na konkretne pytania: co stanie się, gdy podrożeją pasza lub prosięta? Czy odbiorca zagwarantuje terminowy odbiór świń? I czy warunki pozwolą gospodarstwu skorzystać z ewentualnej poprawy cen na rynku?
