Lekarze weterynarii chcą wiedzieć nie tylko, czy dostaną więcej za swoją pracę, ale też czy otrzymają pieniądze w terminie. Te sprawy wróciły podczas internetowej sesji pytań i odpowiedzi ze Stefanem Krajewskim 7 października. Wśród pytających był przedstawiciel Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Weterynarii.
Minister przyznał, że finansowanie przewidywalnych zadań inspekcji wymaga zmian. Potwierdził też prace nad wyższymi stawkami, choć nie podał terminu ich wprowadzenia.
Rozmowa odbyła się na kilka dni przed zapowiedzianym protestem urzędowych lekarzy weterynarii. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy Weterynarii organizuje zgromadzenie 13 października o godz. 7 przy ul. Wschodniej 21 w Kutnie. Domaga się wypłaty zaległych wynagrodzeń, trwałego finansowania czynności wykonywanych przez lekarzy wyznaczonych oraz corocznej waloryzacji i urealnienia stawek. To właśnie te sprawy pojawiły się w pytaniach do ministra.
Finansowanie Inspekcji Weterynaryjnej. Co zmieni się od 2027 roku?
Przedstawiciel związku zapytał, jakie rozwiązania zapewnią od 2027 r. pieniądze na wynagrodzenia urzędowych lekarzy weterynarii i działalność powiatowych inspektoratów przez cały rok. Chodziło o to, żeby wypłaty nie zależały od kolejnych decyzji o uruchomieniu dodatkowych środków.
– Nie powinno to być płacone z rezerwy, bo są to zadania, które można przewidzieć – odpowiedział Krajewski.
Według ministra rezerwa powinna służyć pokrywaniu nieprzewidzianych wydatków. Jako przykład wskazał odszkodowania związane z chorobami zwierząt: przy układaniu budżetu trudno dokładnie oszacować, ile pieniędzy pochłoną w kolejnym roku.
Krajewski poinformował, że trwają uzgodnienia, i wyraził nadzieję na spotkanie ze związkiem w najbliższym czasie. Zadeklarował również wypracowanie rozwiązań, które pozwolą lekarzom spokojnie pracować i otrzymywać należne wynagrodzenie.
Nie przedstawił jednak konkretnego mechanizmu ani nie potwierdził, że zacznie on działać od 2027 r. Ten termin pojawił się w pytaniu uczestnika transmisji.
Zaległe wypłaty dla weterynarzy. Minister mówi o rozmowach z wojewodami
Pytanie o finansowanie w przyszłym roku ma konkretne tło. Jak opisywaliśmy w artykule o zaległych wynagrodzeniach dla lekarzy weterynarii, według danych GIW na 19 sierpnia 2026 r. nieuregulowane zobowiązania na Mazowszu i w Wielkopolsce przekraczały 7,45 mln zł. Na pieniądze czekało tam łącznie 681 lekarzy i innych osób wyznaczonych do wykonywania czynności urzędowych.
GIW wskazywał wówczas, że część terenowych jednostek inspekcji miała zbyt mało środków w planach finansowych. Wyjaśniał też, że opłaty wnoszone przez zakłady za nadzór weterynaryjny trafiają do budżetu państwa, a nie bezpośrednio na wypłaty dla lekarzy.
Od tego czasu sytuacja częściowo się zmieniła. W komunikacie z 1 października GIW poinformował o wrześniowych wypłatach zaległych wynagrodzeń na Mazowszu i w Wielkopolsce. Według stanu na 29 września 14 województw nie zgłaszało zaległości, natomiast na Mazowszu i w woj. warmińsko-mazurskim trwały starania o dodatkowe środki. GIW zapewnił też, że pieniądze na kolejne wypłaty do końca 2026 r. zabezpieczono w rezerwie celowej. Związek domaga się jednak także trwałej zmiany finansowania i zasad ustalania stawek.
Podczas live’u minister zapewnił, że pozostaje w kontakcie z Głównym Lekarzem Weterynarii, wojewódzkimi lekarzami weterynarii i wojewodami, aby doprowadzić do wypłaty należności. Nie podał aktualnej kwoty zaległości ani nie potwierdził, że wszystkie już uregulowano.
Sprawa dotyczy również hodowców. Lekarze wykonujący zadania urzędowe m.in. badają zwierzęta, pobierają próbki i nadzorują ubój. Ciągłość tej pracy ma znaczenie dla funkcjonowania gospodarstw i zakładów mięsnych.
Podwyżki dla lekarzy weterynarii wymagają uzgodnień w rządzie
Krajewski potwierdził, że resort pracuje nad podniesieniem stawek wynagrodzeń.
– To oczywiście wymaga zgody ministra finansów, uzgodnień wewnątrz rządu, ale takie prace w ministerstwie są prowadzone – powiedział.
Chodzi o wynagrodzenia za zadania wykonywane na rzecz Inspekcji Weterynaryjnej, w tym przez prywatnych lekarzy wyznaczonych przez powiatowego lekarza weterynarii. Nie są to ceny wizyt i leczenia zamawianych bezpośrednio przez rolnika.
We wcześniej opisanym przez nas projekcie podwyżek dla lekarzy weterynarii resort proponował m.in. wzrost podstawowej stawki godzinowej z 68 do 80 zł. Wybrane stawki za badania alergiczne i pobieranie próbek miały wzrosnąć o 80 proc. Sposób finansowania tych zadań pozostaje przedmiotem uzgodnień. Krajewski chce w najbliższym czasie porozmawiać o zmianach ze związkiem.
Wyższe wynagrodzenia mają zachęcać lekarzy do wykonywania zadań urzędowych, także w gospodarstwach. To jeden z elementów szerszego problemu, który wiąże się z malejącą dostępnością lekarzy weterynarii na wsi. Samorząd weterynaryjny wskazywał na trudne warunki pracy i coraz mniejsze zainteresowanie młodych lekarzy leczeniem zwierząt gospodarskich.
Czy stawki weterynarzy będą rosły co roku?
Lekarze pytali również o automatyczną, coroczną waloryzację, czyli regularną aktualizację stawek. Taki mechanizm pozwalałby uniknąć wieloletniego oczekiwania na kolejną podwyżkę.
Krajewski dopuszcza wprowadzenie takiego mechanizmu. Jak zaznaczył, wymagałoby to zmian ustawowych.
Wskazał przy tym, że rozwiązania powinny zapewniać lekarzom satysfakcję finansową i chronić ciągłość badań oraz kontroli żywności. O potrzebie terminowego płacenia za pracę mówił wprost:
– Tak samo lekarze, jeśli przedstawiają dowody wykonanej pracy, chcą, by te pieniądze znalazły się na ich kontach.
