StoryEditor

Wiesław Gryn: Niekontrolowany import zbóż do UE jest i z Ukrainy i z Rosji. Chcemy Chłopskiego Ładu!

Podczas spotkania liderów rolniczych liderów z całej Polski w Zosinie w piątek 23 lutego br. rozmawialiśmy z Wiesławem Grynem, rolnikiem, wiceprezesem Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego oraz współorganizatorem protestu na granicy z Ukrainą. Zapytaliśmy go o aktualną sytuację w zakresie niekontrolowanego importu zbóż z Ukrainy i postulaty rolników w zakresie Zielonego Ładu.
25.02.2024., 12:16h

Zdaniem Wiesława Gryna import zbóż do UE jest także z Rosji, a rolnicy domagają się nie Zielonego, a Chłopskiego Ładu. Z liderem rolniczych protestów na Zamojszczyźnie rozmawiał Dawid Konieczka.

Dawid Konieczka: Witamy Państwa w Zosinie! Z nami jest pan Wiesław Gryn, jeden z organizatorów dzisiejszego protestu w Zosinie. Panie Wiesławie, protesty w Polsce trwają już od dwóch tygodni i są bardzo liczne. Wy tutaj na Zamojszczyźnie strajkujecie już znacznie dłużej. Strajkuje cała Europa. Co musi się wydarzyć w tych protestach, żeby nasz rząd i Komisja Europejska się obudziły i zaproponowały wreszcie jakieś rozsądne rozwiązania?

Wiesław Gryn: Obawiam się, że musi dojść do jeszcze bardziej drastycznych sytuacji, do jeszcze bardziej prowokacyjnych plakatów, których byśmy się tutaj na pewno nie chcieli. Ale muszę też powiedzieć, że nie jestem głównym organizatorem, tylko współorganizatorem, bo dzisiaj te wszystkie protesty to nie są protesty żadnej organizacji, oddolnie rolników. Dzisiaj się stało odwrotnie, że organizacje weszły w to. Problem jest tak poważny, że dzisiaj już nie ma sensu mówić, że to jakaś organizacja to robi. To robią po prostu niezadowoleni rolnicy, przy tym rolnicy nie tylko polscy, ale z całej Europy. Musimy powiedzieć jedną rzecz, że wszystko zaczęło się od tej naczepy. Ta naczepa 20 grudnia 2002 roku była pierwszym protestem i było tu 470 ciągników. Dzisiaj protesty są tak duże, że ciągników już nie mamy gdzie postawić, bo mamy tyle ludzi niezadowolonych z tego, co się dzieje.

Dawid Konieczka: Co jest dzisiaj największą bolączką rolników: Zielony Ład czy niekontrolowany napływ produktów z krajów trzecich?

Wiesław Gryn: Nie możemy już mówić tylko o Ukrainie, ale ogólnie o krajach trzecich spoza Unii Europejskiej.

Dawid Konieczka: Bo UE cały czas brnie w kierunku umowy z krajami Mercosur...

Wiesław Gryn: Tak, ale nikt nie mówi o tym, że nie ma zakazu sprowadzania zbóż z Rosji. To jest duży problem, bo Rosja wprowadza zboże po cenach dumpingowych na świecie, żeby zdestabilizować świat, a szczególnie Europę. Nie wiem, gdzie jest rozsądek władz Unii Europejskiej. Dlaczego nie wprowadzą zakazu embarga na produkty rolnicze?

Dawid Konieczka: To nie wygląda na wojnę ukraińsko-rosyjską, tylko na szerszy konflikt gospodarczy, prawda?

Wiesław Gryn: To jest wojna ekonomiczna dwóch światów i my nie chcemy w niej uczestniczyć. Przecież to można łatwo ograniczyć. Unia Europejska powstała, żeby bronić swojego rynku. A dzisiaj widzimy, że jesteśmy w stanie wojny z Rosją lub w przededniu, a my wpuszczamy zboże z Rosji. Z Ukrainy jeszcze rozumiem, ale z Rosji? Na to się nie zgadzamy. Gdzieś musi być otrzeźwienie. Druga sprawa to Zielony Ład. Zielony Ład nie ma nic wspólnego z ekologią i dbałością o przestrzeń rolniczą. My chcemy stworzyć Chłopski Ład, który będzie dostosowany do regionów, a nie do całej Europy.

Dawid Konieczka: Rolnik przecież wie, co najlepiej zrobić na swoim polu i jak zadbać o glebę.

Wiesław Gryn: Dzisiaj ziemia i przestrzeń rolnicza mają ogromną wartość. Nikt nie będzie celowo niszczył swojego gospodarstwa, swojej ziemi -- narzędzia, z którego żyje. Nam zarzuca się, że nie znamy zapisów Zielonego Ładu. My je znamy bardzo dobrze, może jeden czy dwóch rolników nie zna, ale reszta Europy zna. Nie można już mówić, że my się mylimy. Może pojedyncze osoby się mylą, ale miliony rolników w Europie to już nie jest przypadek, że się mylą, a władza ma rację. To nie jest tak, że władza zawsze ma rację.

Dawid Konieczka: Powinno być raczej tak, że władza jest dla nas, a nie my dla władzy.

Wiesław Gryn: Niestety, tak nie jest. I ta władza powinna słuchać głosu ludzi, głosu rolników, praktyków. A przede wszystkim powinny być prawdziwe konsultacje przed wprowadzeniem Zielonego Ładu. Te konsultacje były. Ja uczestniczyłem i wiem, jak to wyglądało. Jak trzy razy się sprzeciwiłem, czwarty raz mnie nie zaproszono. Zapraszano tylko tych, co byli za. Dlatego dzisiaj mamy konsultacje społeczne przy palonych oponach w całej Europie.

Dawid Konieczka: Dziękuję za rozmowę.

Dawid Konieczka
Autor Artykułu:Dawid Konieczka

redaktor „top agrar Polska”, specjalista w zakresie techniki rolniczej.

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
Maria Khamiuk
Autor Artykułu:Maria Khamiuk
dziennikarz, współpracownik PWR Online
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
22. kwiecień 2024 08:04