StoryEditor

Lepiej wykorzystaj dostępne źródła azotu

Drogie nawozy azotowe skłaniają nas do poszukiwania innych, tańszych źródeł tego składnika. Sięgać możemy np. po nawozy naturalne i rośliny bobowate.
09.02.2022., 17:02h

W przyszłości, jeśli ceny nawozów utrzymają się na wysokim poziomie, będziemy musieli przyjrzeć się, które rośliny najlepiej wykorzystają azot.

– Rzepak ozimy pod tym względem jest mało efektywny. Każdy zastosowany w nim kilogram azotu przy zapotrzebowaniu 160 kg/ha dał nadwyżkę bezpośrednią 3,18 euro (ceny płodów za 2020 r.). Pszenica dała 4,21 euro, żyto 4,81 – mówił podczas naszych tegorocznych seminariów uprawowych prof. Hansgeorg Schönberger, niezależny doradca z N.U. Agrar. Gatunkami, które dobrze wykorzystują azot, są kukurydza, jęczmień jary czy burak cukrowy, a najlepszy wynik ma soja, która uzyskała go ze względu na asymilację azotu z powietrza.

Dwa lata temu za kilogram azotu płaciliśmy 0,6 euro, a dzisiaj ponad 1,80 euro. Za fosfor trzeba zapłacić 1,3 euro/kg, a potas, który zawsze uchodził za tani składnik, dzisiaj kosztuje 0,9 euro/kg. Takie ceny sprawiają, że trzeba się zastanowić nad możliwościami oszczędzenia na nawozach, przy jednoczesnym zachowaniu stabilności plonowania roślin. Patrząc bowiem tylko na same ceny, trudno jednoznacznie określić, czy uda się opłacalnie produkować.

Potrzebna kalkulacja

W uproszczonej kalkulacji możemy wyliczyć, ile kosztowało nawożenie azotem na wytworzenie określonego plonu. Przyjmijmy plon pszenicy na poziomie 5,2 t/ha. W sezonie 2020/21 jej cena wynosiła około 180 euro/t. Azot kosztował wtedy 0,6 euro/kg i zastosowano go 120 kg/ha – co dało koszt 70 euro/ha. Przychód z tej uprawy wyniósł 940 euro/ha, zatem po odjęciu tylko kosztów azotu zostaje 870 euro/ha. W tym sezonie zakładamy, że cena pszenicy utrzyma się na poziomie 250 euro/ha, więc dla plonu 5,2 t/ha mamy przychód 1300 euro/ha. Po odjęciu kosztów nawożenia 220 euro/ha (1,80 euro/kg azotu) zostaje 1080 euro/ha. Przy lepszych plonach ujętych w tym zestawieniu możemy liczyć na jeszcze większy przychód, jednak wtedy koszt nawożenia też jest większy. Finalnie jednak wyższe ceny sprzedaży w tym roku dają nam wyższy przychód niż w sezonie 2020/21. Pamiętać jednak należy, że w tym sezonie droższe jest też paliwo i środki ochrony roślin. Warto zatem przyjrzeć się, w których obszarach nawożenia azotem możemy jeszcze wygenerować rezerwy jego efektywności.

Więcej na ten temat przeczytasz w bieżącym, lutowym numerze „top agrar Polska”.



jd, fot. Sierszeńska

Jacek Daleszyński
Autor Artykułu:Jacek Daleszyński

Jacek Daleszyński – dziennikarz i redaktor zajmujący się agrotechniką i uprawą roślin rolniczych. Specjalizuje się w ochronie roślin, przede wszystkim fungicydowej i herbicydowej zbóż oraz buraka cukrowego. Pozostałe obszary jego zawodowej działalności to także odżywianie nalistne roślin oraz uprawa gleby ze szczególnym uwzględnieniem odpowiedniego dbania o strukturę gleby, zarówno w uprawie bezorkowej, jak i orkowej. Od 2012 roku jest autorem dziesiątek tekstów i reportaży o tej tematyce publikowanych głównie w miesięczniku top agrar Polska i na portalu topagrar.pl.
W pracy codziennej opiera się nie tylko na własnym doświadczeniu, ale też na opracowaniach eksperckich oraz naukowych. Kontakty z instytucjami naukowymi i rolniczymi uczelniami wyższymi jest nieodzownym elementem w pozyskiwaniu najnowszej wiedzy z zakresu agronomii. Współorganizator i prowadzący wydarzenia dla rolników, m.in. Forum Rolników i Agrobiznesu, seminariów buraczanego czy uprawowych.
Od zawsze związany z rolnictwem. Pochodzi z gospodarstwa, które prowadzi do dziś, dlatego też z Czytelnikami może dzielić się wiedzą zdobytą nie tylko w źródłach zewnętrznych, ale też na własnych polach.
Obszary specjalizacji: ochrona roślin, stosowanie fungicydów i herbicydów w zbożach i buraku cukrowym, agrotechnika i uprawa gleby.
Kontakt: [email protected]

Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
08. maj 2026 14:28