StoryEditor

Nawozy na jesień 2026 droższe. Analitycy ostrzegają przed kolejnymi wzrostami

Nawozy na jesień 2026 są wyraźnie droższe niż przed rokiem, a rynek wciąż pozostaje pod presją zakłóceń w produkcji i dostawach. Analitycy ostrzegają, że skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz niedobory surowców mogą przełożyć się na dalsze wzrosty cen i problemy z zaopatrzeniem również w sezonie 2027.

21.08.2026., 17:00h

Jesienne nawozy droższe niż dwa lata temu

Według analizy ekonomistów Uniwersytetu Illinois, opublikowanej 11 sierpnia w Farmdoc Daily, ceny kluczowych nawozów przed sezonem 2027 pozostają znacznie powyżej poziomów obserwowanych w poprzednich latach. Średnia cena bezwodnego amoniaku w Illinois wynosiła 7 sierpnia 915,50 USD za tonę. Oznacza to wzrost o 16 proc. w ujęciu rocznym i o 23 proc. w porównaniu z sierpniem 2024 roku. Na początku 2026 roku amoniak kosztował około 840 USD za tonę. Następnie, między początkiem kwietnia a połową czerwca, jego cena przekroczyła 1100 USD za tonę. Wzrost był związany m.in. z zakłóceniami przepływu nawozów przez Cieśninę Ormuz. Choć ceny później spadły, nadal pozostają wysokie i charakteryzują się dużą zmiennością.

DAP drożeje, potas pozostaje stabilniejszy

Presja cenowa widoczna jest również na rynku nawozów fosforowych. Cena DAP w Illinois wynosiła 7 sierpnia 912,22 USD za tonę. To o 7 proc. więcej niż rok wcześniej i aż o 24 proc. więcej niż w sierpniu 2024 roku. Cena DAP rosła niemal nieprzerwanie od końca lutego, kiedy wynosiła około 830 USD za tonę. Wzrost powyżej 900 USD wiązał się m.in. z ograniczoną dostępnością siarki, która jest jednym z istotnych surowców wykorzystywanych w produkcji nawozów fosforowych.

Znacznie spokojniej zachowywał się natomiast rynek potażu. W 2026 roku ceny utrzymywały się w przedziale około 490–505 USD za tonę, pozostając tylko nieznacznie powyżej poziomów z 2025 roku.

Droższy diesel dodatkowo zwiększa koszty produkcji

Do problemów z cenami nawozów dochodzą wyższe koszty paliwa. Średnia cena oleju napędowego w Illinois 7 sierpnia wynosiła 4,65 USD za galon - ponad 50 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2024 i 2025 roku. Diesel osiągnął w tym roku szczyt na poziomie około 5,50 USD za galon na początku maja. Następnie ceny spadły, jednak od połowy lipca ponownie zaczęły rosnąć. Dla gospodarstw oznacza to presję nie tylko ze strony samego kosztu zakupu nawozów, ale również transportu, aplikacji i pozostałych prac polowych.

Zobacz także: CE na nawozie - co oznacza i co sprawdza PIORiN?

Rolnicy mogą przesuwać zakupy nawozów na wiosnę

Wysokie ceny stawiają producentów przed trudnymi decyzjami dotyczącymi sezonu 2027. Jedną z możliwości jest przesunięcie większej części aplikacji nawozów z jesieni na wiosnę, w nadziei na spadek cen. Innym rozwiązaniem może być dostosowanie dawek fosforu do aktualnych wyników badań gleby i ograniczenie nawożenia tam, gdzie nie jest ono pilnie potrzebne. Ekonomiści wskazują również na możliwość zwiększenia udziału soi w strukturze zasiewów kosztem kukurydzy. Soja wymaga bowiem znacznie mniejszych nakładów azotu, co może pomóc gospodarstwom ograniczyć całkowite koszty produkcji. Jednocześnie strategia oczekiwania na niższe ceny wiąże się z ryzykiem. Jeśli problemy logistyczne i produkcyjne na Bliskim Wschodzie będą się utrzymywać, wiosenne zakupy mogą wcale nie okazać się tańsze.

CoBank ostrzega przed problemami także po 2027 roku

Perspektywa rynku nawozów może być bardziej wymagająca niż wskazywałyby na to same bieżące notowania. Według prognoz CoBank skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie mogą wpływać na światowy rynek nawozów przez kilka kolejnych lat.

- Ceny nawozów spadły z rekordowo wysokich poziomów osiągniętych po wybuchu wojny w Iranie. Jednakże skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie, w połączeniu z niedoborami podaży, doprowadzą do wzrostu cen i problemów z zaopatrzeniem w roku 2027 i później  – czytamy w raporcie na stronie Fertilizerdaily. 

CoBank przewiduje, że szczególnie nawozy fosforowe mogą przez cały 2028 rok pozostawać droższe niż przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Problemem są zakłady produkcyjne, a nie tylko handel

Obecne zakłócenia różnią się od szoku na rynku nawozów z 2022 roku. Wówczas kluczowym problemem były przede wszystkim zmiany w szlakach handlowych i ograniczenia eksportowe.

image

Aktualne ceny nawozów (19.08.2026): Mocznik tanieje, Rosja traci rynek nawozów w UE

Tym razem sytuację komplikuje uszkodzenie infrastruktury produkcyjnej, ograniczona dostępność surowców oraz niepewność dotycząca terminu przywrócenia pełnych mocy produkcyjnych. Bliski Wschód ma przy tym ogromne znaczenie dla globalnego rynku nawozów. Według danych przywoływanych przez CoBank region dostarcza ponad 60 mln ton surowców nawozowych rocznie, z czego około 45 mln ton transportowanych jest przez Cieśninę Ormuz.

Region odpowiada również za około połowę światowego rynku siarki oraz ponad 30 proc. globalnego rynku mocznika. Każde poważniejsze zakłócenie produkcji lub transportu tych surowców może więc szybko przełożyć się na ceny nawozów w innych częściach świata.

Dziesiątki zakładów ograniczyły produkcję

Skala problemów produkcyjnych również budzi obawy. CoBank szacuje, że 31 zakładów amoniaku w regionie zostało uszkodzonych w wyniku konfliktu albo całkowicie wstrzymało działalność. Dodatkowo 49 fabryk w Indiach, Pakistanie i Bangladeszu ograniczyło lub zawiesiło produkcję z powodu ograniczonej dostępności surowców. Oznacza to, że nawet zakończenie samego konfliktu nie musi automatycznie oznaczać powrotu cen nawozów do poziomów sprzed kryzysu. Odbudowa uszkodzonych instalacji, przywrócenie dostaw surowców i normalizacja logistyki mogą potrwać znacznie dłużej.

Patrycja Bernat

Źródło: Fertilizerdaily/ prime/ farmdoc daily/University of Illinois

Fot: Canva

Patrycja Bernat
Autor Artykułu:Patrycja Bernat
Pozostałe artykuły tego autora
Masz pytanie lub temat?Napisz do autora
POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ
21. sierpień 2026 18:00